Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Kapitalny gol Sobal nie wystarczył! Servette ulega Sparcie Praga w el. Ligi Mistrzyń (3:2)

Kapitalny gol Sobal nie wystarczył! Servette ulega Sparcie Praga w el. Ligi Mistrzyń (3:2)

W pierwszym starciu decydującej fazy eliminacji do kobiecej Ligi Mistrzyń piłkarki Servette FCCF przegrały na wyjeździe z mistrzyniami Czech 2:3. Choć zespół z Genewy schodził z boiska pokonany, zaprezentował się z rewelacyjnej strony. Z polskiej perspektywy najjaśniejszym punktem spotkania był fenomenalny gol Sobal, który daje Szwajcarkom ogromną nadzieję przed zbliżającym się rewanżem.

Zimny prysznic na start i snajperski nos Polki

Początek rywalizacji w stolicy Czech ułożył się dla podopiecznych Cristiana Toro fatalnie. Gospodynie z impetem ruszyły do ataków i już w 9. minucie zdołały przełamać szyki obronne Servette, otwierając wynik meczu. Chwilę później praska ekipa mogła podwyższyć, ale piłka po rzucie rożnym trafiła w poprzeczkę. Szwajcarki musiały przetrwać tę pierwszą, bardzo intensywną burzę.

Kiedy sytuacja na boisku zaczęła się stabilizować, do głosu doszły „Grenat”. Kluczowym momentem tej części gry była fenomenalna akcja, po której padł gol Sobal. Marchão posłała genialne, prostopadłe podanie z głębi pola – przysłowiowe „ciasteczko”. Polska napastniczka wbiegła w wolną przestrzeń i z zimną krwią, niczym rasowy snajper, wykończyła sytuację sam na sam. Ten gol przywrócił Servette do gry!

Bolesny „gol do szatni”

Trafienie wyrównujące dodało przyjezdnym wiatru w żagle. Zespół z Genewy przejął inicjatywę, zaczął dyktować warunki gry i regularnie gościł pod polem karnym Sparty. Brakowało jednak tzw. „kropki nad i”, by wyjść na prowadzenie.

Futbol niestety bywa niesprawiedliwy. Wbrew obrazowi gry i absolutnie wbrew oczekiwaniom, to Czeszki zadały kolejny cios tuż przed przerwą. Strata bramki tuż przed zejściem do szatni zadziałała na drużynę gości jak kubeł zimnej wody.

Druga połowa: Czeski beton, walcząca Sobal i gol kontaktowy

Szwajcarki wyszły na drugą część spotkania mocno zmotywowane. Bardzo aktywna w ofensywie była ponownie Sobal, która raz za razem nękała czeską defensywę do spółki z Serrano. Jednak ani polska napastniczka, ani jej koleżanki z drużyny nie potrafiły zamienić swoich szans na bramkę.

Niestety, zamiast wyrównania, kibice Servette zobaczyli trzeciego gola dla gospodyń. Sparta bezlitośnie wykorzystała stały fragment gry (rzut rożny) i odskoczyła na dwie bramki przewagi. Reakcja zespołu trenera Toro była jednak natychmiastowa. Wprowadzona na boisko zaledwie chwilę wcześniej Paola Hernández świetnie odnalazła się w zamieszaniu po rzucie rożnym dla Servette i z bliskiej odległości wcisnęła piłkę do siatki (3:2).

W końcówce meczu na boisku dominowały już tylko zawodniczki „Grenat”. Szaleńcze ataki i kolejne próby – w tym groźne strzały Da Eiry, Martinez oraz Andonovej – omijały jednak bramkę. Praga obroniła jednobramkową zaliczkę.

Wszystko rozstrzygnie się w Genewie!

Podsumowując to spotkanie: Servette FCCF piłkarsko prezentowało się zdecydowanie lepiej od mistrzyń Czech. Podobnie jak w niedawnym starciu ligowym z YB Berno, zawodniczkom po prostu zabrakło łutu szczęścia. Nie zmienia to faktu, że awans do prestiżowej fazy grupowej Champions League wciąż jest na wyciągnięcie ręki!

Co jest kluczem do sukcesu w rewanżu?

  • Skuteczność: Drużyna musi powtórzyć zimną krew, jaką przy swojej bramce zaprezentowała Sobal.
  • Koncentracja w obronie: Szczególnie podczas stałych fragmentów gry Sparty.
  • Doping z trybun: Genewa musi stać się prawdziwą twierdzą!

Drużyna udowodniła w Pradze, że ma odpowiedni potencjał ofensywny, by odwrócić losy dwumeczu. Awans jest sprawą całkowicie otwartą – czas na rewanż, który zapowiada się jako absolutny hit!

Joanna Kalinowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!