Piłkarki Juventus Women wykonały gigantyczny krok w stronę fazy grupowej Ligi Mistrzyń UEFA (UWCL). „Bianconere” w pełni zdominowały wydarzenia na boisku, pokonując na wyjeździe austriackie St. Polten aż 3:0 w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji. Głównymi aktorkami widowiska były Tatiana Pinto, autorka dwóch trafień, oraz Martina Rosucci, która popisała się uderzeniem wyjątkowej urody.
Mocne otwarcie Juventusu w eliminacjach UWCL
Włoski zespół od pierwszego gwizdka arbitra narzucił swoje warunki gry. Już w 3. minucie Estela Carbonell, niezwykle aktywna i groźna w polu karnym rywalek, sprawdziła czujność bramkarki gospodyń, Caroliny Schluter. Był to wyraźny sygnał, że podopieczne Isaaca Guerrero przyjechały do Austrii wyłącznie po pełną pulę. Zaledwie pięć minut później Juventus dopiął swego i objął w pełni zasłużone prowadzenie.
Sama akcja bramkowa mogła zachwycić kibiców kobiecej piłki nożnej. Carbonell posłała świetne dośrodkowanie w pole karne, Alba Redondo przytomnie zgrała piłkę, a Julia Bartel zdecydowała się na strzał z krawędzi szesnastki. Defensywa austriackiej drużyny próbowała ratować się wybiciem, jednak zrobiła to na tyle niefortunnie, że futbolówka trafiła wprost pod nogi Tatiany Pinto. Zawodniczka Juve zachowała zimną krew, doskonale opanowała piłkę i uderzeniem z pierwszej piłki otworzyła wynik spotkania.
Włoszki całkowicie kontrolowały posiadanie piłki, zamykając przeciwniczki na ich własnej połowie. St. Polten spróbowało odpowiedzieć w 24. minucie strzałem z dystansu, jednak bramkarka turyńskiej ekipy, Danielle De Jong, bez najmniejszych problemów zażegnała niebezpieczeństwo.
Magia Martiny Rosucci – ten gol to prawdziwe arcydzieło
W 35. minucie na indywidualną akcję i uderzenie lewą nogą zza pola karnego zdecydowała się Annamaria Serturini, lecz jej próba została zablokowana. Trzy minuty później fani śledzący te rozgrywki Ligi Mistrzyń byli świadkami absolutnego spektaklu.
Martina Rosucci otrzymała podanie daleko przed polem karnym, świetnie ułożyła sobie piłkę i potężnym strzałem z prawej nogi zerwała pajęczynę w samym okienku bramki. To było trafienie z gatunku „stadiony świata”, idealnie podsumowujące dominację Juventusu w pierwszej odsłonie meczu.
Dominacja „Bianconere” i kropka nad „i” w drugiej połowie
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie – to Juventus wciąż dyktował tempo i kreował groźne sytuacje. W 55. minucie Carbonell popisała się świetnym zejściem do środka i posłała pięknie podkręconą piłkę w stronę bramki. Futbolówka minęła bezradną Schluter, ale na nieszczęście włoskiej ekipy, zatrzymała się tylko na słupku.
Chwilę dekoncentracji w szeregach gości w okolicach 74. minuty zawodniczki St. Polten próbowały zamienić na gola kontaktowego uderzeniem z dystansu. Ponownie jednak na posterunku stała niezawodna De Jong.
Końcówka spotkania należała już tylko do jednej zawodniczki. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, Tatiana Pinto po raz drugi wpisała się na listę strzelców, pieczętując triumf swojego zespołu. Niewiele brakowało, by w doliczonym czasie gry skompletowała upragnionego hat-tricka.
Zespół Bianconere przed rewanżem, który odbędzie się 2 września w Bielli, znajduje się w niezwykle komfortowej sytuacji. Awans do prestiżowej fazy grupowej UEFA Women’s Champions League jest już na wyciągnięcie ręki.