W niedzielne popołudnie, 23 sierpnia, kibice piłki nożnej kobiet mogli śledzić niezwykle wyrównane spotkanie w ramach rozgrywek ORLEN 1. Ligi Kobiet. Na stadionie przy ulicy Mireckiego w Sosnowcu, drugi zespół miejscowych Czarnych podjął drużynę Polonii Środa Wielkopolska. Po dynamicznym meczu pełnym zwrotów akcji, ostateczny wynik spotkania to 3:2 dla gospodyń.
Wyrównana pierwsza połowa i gol „do szatni”
Od pierwszych minut gwizdka obie drużyny prezentowały zbliżony poziom, skutecznie walcząc o przejęcie kontroli nad środkiem boiska. Defensywa obu zespołów spisywała się bez zarzutu aż do 37. minuty spotkania. Wtedy to gospodynie przełamały impas – precyzyjnym strzałem popisała się Lena Saja, wyprowadzając zespół z Sosnowca na prowadzenie.
Piłkarki Polonii Środa Wielkopolska nie złożyły jednak broni. Ich determinacja zaowocowała kluczowym trafieniem w doliczonym czasie gry pierwszej połowy (45+1′). Bramkę wyrównującą zdobyła Janczy, dzięki czemu zespoły zeszły do szatni przy remisie 1:1.
Decydujące minuty i ostateczny wynik meczu
Druga część spotkania w ORLEN 1. Lidze Kobiet to ciąg dalszy zaciętej rywalizacji. Losy meczu rozstrzygnęły się w krótkim, bo zaledwie siedmiominutowym fragmencie gry. Bohaterką gospodyń okazała się Roksana Kozłowska, która dwukrotnie pokonała bramkarkę przyjezdnych – najpierw w 70., a następnie w 77. minucie spotkania.
Przy wyniku 3:1 dla Czarnych II Sosnowiec, trener Polonii zdecydował się na zmiany, które szybko przyniosły efekt. Wprowadzona na boisko Wojciechowska już w 80. minucie zdobyła bramkę kontaktową na 3:2, gwarantując kibicom nerwową i emocjonującą końcówkę. Mimo ambitnych ataków drużyny ze Środy Wielkopolskiej, wynik nie uległ już zmianie i komplet punktów pozostał na Śląsku.
Podsumowanie spotkania
Czarni II Sosnowiec – Polonia Środa Wielkopolska 3:2 (1:1)
Strzelczynie bramek:
- 1:0 – Lena Saja (37′)
- 1:1 – Janczy (45+1′)
- 2:1 – Roksana Kozłowska (70′)
- 3:1 – Roksana Kozłowska (77′)
- 3:2 – Wojciechowska (80′)
Rozgrywki ORLEN 1. Ligi Kobiet w tym sezonie zapowiadają się niezwykle emocjonująco, a niedzielne spotkanie w Sosnowcu jest tego najlepszym dowodem.
Odróżniajcie Śląsk od Zagłębia. Śląsk to dawny zabór pruski mocno zgermanizowany, Zagłębie zaś rosyjski. Do kopalń i hut Zagłębia przyjeżdżali małorolni i bezrolni chłopi z kielecczyzny czy małopolski i do tej pory mimo upływu lat ta różnica się nie zatarła. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Wg mnie raczej dobrze i niech każdy pielęgnuje swoja kulturę. Nic na siłę.