Zapomnijcie o nudnych, bezbramkowych szachach na trawie. Jeśli szukacie czystych, nieskażonych kalkulacją emocji, włączcie mecze Orlen Ekstraligi Kobiet. Średnia 3,39 bramki na spotkanie (3,17 na mecz w tej kolejce) to nie jest błąd w statystykach ligowych – to obietnica futbolu otwartego i bezkompromisowego. Czwarta kolejka sezonu 2026/2027 dobitnie jednak pokazała, że radosna gra kończy się tam, gdzie zaczyna się bezlitosny, boiskowy cynizm. Miniony weekend był areną brutalnych egzekucji, kompromitacji faworytów i narodzin nowych gwiazd polskiej piłki.

Pogoń Szczecin bez litości. Sentymenty wylądowały w koszu
Miało być wzruszająco i romantycznie. Emilia Zdunek, legenda szczecińskiego futbolu, wracała na stare śmieci jako szkoleniowiec Śląska Wrocław. Zamiast kwiatów dostała jednak od swoich byłych podopiecznych pięć potężnych ciosów. Pogoń Szczecin rozjechała wrocławianki 5:0, a prawdziwym koszmarem defensywy WKS-u okazała się 17-letnia Lena Świrska. Ta dziewczyna zagrała z bezczelnością, której wymaga się od napastników z najwyższej półki – dwa gole, asysta drugiego stopnia i całkowita kontrola w polu karnym. Śląsk w obronie przypominał sito, obnażając potężne braki taktyczne i przypominając, że sama ambicja w tej lidze już dawno nie wystarcza.
Piłkarki @PogonSzczecin_K odniosły trzecie zwycięstwo w Ekstralidze. W sobotę pokonały 5:0 @wkspilkakobiet . Więcej zdjęć: https://t.co/LZoN1SBGia @tylkokobiecyfut pic.twitter.com/pgNgdsX00S
— Krzysztof Cichomski (@cichomski_k) August 22, 2026
Mistrzynie z Sosnowca uczą Legię wyrachowania
Beniaminek z Warszawy, Legia Ladies, przyjechał do Sosnowca z głową pełną marzeń i niewzruszoną wiarą we własny, przyjemny dla oka styl. Trzeba im przyznać – grały z polotem. Problem w tym, że w starciu o ligowe punkty Czarni Antrans Sosnowiec nie przyznają not za artystyczne wrażenia. Obrończynie tytułu włączyły tryb „brutalnego pragmatyzmu” i wygrały gładko 3:0. Kiedy Legia biegała i mozolnie budowała akcje, Oliwia Zgoda z chirurgiczną precyzją wykorzystała zamieszanie po stałym fragmencie gry i wbiła piłkę do siatki. Po przerwie uderzyły Zofia Buszewska i Klaudia Miłek. To była bolesna, darmowa lekcja mistrzowskiego wyrachowania dla debiutantek.
Jędrzejewska demoluje Lecha, a GieKSa gasi bunt Ślęzy
Kto powstrzyma pociąg z Lubelszczyzny? Wyniki 4. kolejki Orlen Ekstraligi wskazują, że szybko się tego nie dowiemy. Liderki z Górnika Łęczna pojechały do Poznania i dosłownie wdeptały w ziemię miejscowego Lecha, aplikując mu trzy bramki. Prawdziwym koszmarem rywalek jest w tym sezonie Julia Jędrzejewska. Jej skuteczność wymyka się logice – z sześcioma golami na koncie dewastuje ligowe obrony, z zimną krwią wykorzystując najdrobniejsze pomyłki.
Emocji nie zabrakło również na Śląsku. Absolutny beniaminek, Ślęza Wrocław, napędził ogromnego stracha faworyzowanemu GKS Katowice. Historyczny gol Oliwii Szewczyk wprawił trybuny w osłupienie i dał sygnał, że z beniaminkiem z Dolnego Śląska nie ma żartów. GieKSa udowodniła jednak, dlaczego celuje w mistrzostwo. Atomowe uderzenie z dystansu Amerykanki Molly McLaughlin oraz instynkt Patricii Hmirovej przywróciły naturalny porządek rzeczy i dały gospodyniom triumf 2:1. Ślęza ma pazur, ale pełna pula została na Bukowej.
Łódzki frajer weekendu i cudowne ocalenie Rekordu
Nagroda za najgorzej rozegraną końcówkę kolejki wędruje bezdyskusyjnie na ulicę Milionową w Łodzi. Grot SMS Łódź przez 70 minut toczył w strugach deszczu wyniszczający bój z AP 2010 Orlen Gdańsk. Kiedy gospodynie w końcu objęły wyczekiwane prowadzenie, wydawało się, że kryzys zażegnany. Nic bardziej mylnego. Czerwona kartka Sophii Kroupy wywołała drużynowy paraliż, a gdańszczanki ukłuły dwa razy. Cios ostateczny, na 1:2, zadała była zawodniczka SMS-u, Katarzyna Konat. Prawo byłej piłkarki uderzyło w łodzianki z potężną siłą, spychając utytułowany klub na skraj ligowej przepaści.
Tymczasem w Bielsku-Białej w bólach i cierpieniu narodził się pierwszy punkt miejscowego Rekordu. Choć będąca w świetnej formie Karolina Gec z UJ Kraków strzeliła swojego czwartego gola w sezonie na 0:1, to ostatnie słowo należało do gospodyń. Szaleńcza, genialna bomba z lewej nogi Nikoli Dębińskiej w 87. minucie uratowała bielszczankom remis. Ten strzał to potężny zastrzyk tlenu dla drużyny tonącej na dnie tabeli.
Tabela Orlen Ekstraligi: Dwa światy
Co po tej szalonej serii gier mówi nam tabela Orlen Ekstraligi?. Liga brutalnie pękła na pół. Na szczycie hermetyczna elita – Łęczna, Katowice, Szczecin i Sosnowiec – okopuje się na pozycjach, tworząc zaporę nie do przejścia. Środek i dół tabeli to z kolei krwawe pole bitwy, gdzie o przetrwaniu zadecydują stalowe nerwy i żelazne płuca.
Kolejka 4 (22.08.2026 sobota)
- LECH Poznań UAM – Górnik Łęczna 0:3 (więcej o meczu (TUTAJ))
- POGOŃ SZCZECIN – ŚLĄSK WROCŁAW 5:0 (więcej o meczu (TUTAJ))
- KKS CZARNI SOSNOWIEC – Legia Ladies 3:0 (więcej o meczu (TUTAJ))
- GKS GIEKSA KATOWICE S.A. – 1 KS ŚLĘZA WROCŁAW 2:1 (więcej o meczu (TUTAJ))
- GROT SMS Łódź – AP 2010 Orlen Gdańsk 1:2 (więcej o meczu (TUTAJ))
- BTS REKORD BIELSKO-BIAŁA – Klub Sportowy Uniwersytet Jagielloński 1:1 (więcej o meczu (TUTAJ))
| MIEJSCE | KLUB | MECZE | PUNKTY | BRAMKI | ZWYCIĘSTWA | REMISY | PORAŻKI |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 (MISTRZ) | 4 | 12 | 13-2 | 4 | 0 | 0 | |
| 2 | 4 | 10 | 14-5 | 3 | 1 | 0 | |
| 3 | 5 | 9 | 17-7 | 3 | 0 | 2 | |
| 4 | 5 | 9 | 14-11 | 3 | 1 | 1 | |
| 5 | 5 | 9 | 7-7 | 3 | 0 | 2 | |
| 6 | 4 | 7 | 6-7 | 2 | 1 | 1 | |
| 7 | 3 | 7 | 11-3 | 2 | 1 | 0 | |
| 8 | 4 | 3 | 6-12 | 1 | 0 | 3 | |
| 9 | 4 | 2 | 2-8 | 0 | 2 | 2 | |
| 10 (BARAŻ) | 5 | 2 | 3-11 | 0 | 2 | 3 | |
| 11 (SPADEK) | 5 | 2 | 5-14 | 0 | 2 | 3 | |
| 12 (SPADEK) | 4 | 1 | 3-9 | 0 | 1 | 3 |
Kolejka 5 (29.08.2026)
- 29 sierpnia, 15:00 GKS GIEKSA KATOWICE S.A. – GROT SMS Łódź
- 29 sierpnia, 15:00 Legia Ladies – 1 KS ŚLĘZA WROCŁAW
- 3 listopada, 17:00 Górnik Łęczna – KKS CZARNI SOSNOWIEC
- Klub Sportowy Uniwersytet Jagielloński – LECH Poznań UAM w pierwotnym terminie odwołany z powodu powołań zawodniczek gości do reprezentacji
- 30 sierpnia, 12:00 ŚLĄSK WROCŁAW – BTS REKORD BIELSKO-BIAŁA
- 29 sierpnia, 13:00 AP 2010 Orlen Gdańsk – POGOŃ SZCZECIN
Sensacji raczej nie ma 🙂