Czwarta kolejka Orlen 1. Ligi Kobiet, rozegrana w dniach 21-23 sierpnia 2026 roku, dostarczyła nam absolutnie wszystkiego, za co kochamy ten sport: pięknych bramek, dramaturgii, ale też brutalnych lekcji, które dla niektórych zespołów brzmią jak dzwonek alarmowy.

Stomilanki Olsztyn to obecnie walec. Kto je zatrzyma?
Jeśli ktokolwiek zastanawiał się, jak Energa Stomilanki Olsztyn zareagują na bolesny spadek z najwyższej klasy rozgrywkowej, miniony weekend rozwiał wszelkie wątpliwości. Zespół z Warmii pojechał do Myszkowa i po prostu zdemolował miejscowy MKS 6:1. Prawdziwą bohaterką i koszmarem defensywy rywalek okazała się Martyna Duchnowska, która aż czterokrotnie pakowała piłkę do siatki. To jest ten rodzaj indywidualnego błysku, który przyciąga kibiców na trybuny.
Stomilanki z kompletem dwunastu punktów i niesamowitym bilansem bramkowym 14-2 przewodzą w tabeli 1. Ligi Kobiet. Budowa drużyny opartej na utalentowanych Polkach i wzmocnionej takimi transferami wyraźnie pokazuje jedno: dziewczyny z Olsztyna nie zamierzają zabawić na pierwszoligowych boiskach dłużej niż to konieczne. Z perspektywy beniaminka z Myszkowa (1 punkt w 4 meczach) to bolesne zderzenie ze ścianą, ale też cenna lekcja na przyszłość.
Radość w Jelnej, łzy w Radomiu
Piłka potrafi być okrutna. Przekonały się o tym zawodniczki Sportowej Czwórki Radom, które w niedzielne popołudnie uległy na wyjeździe UK3 3 FAKRO Jelna aż 0:8. Trudno wyobrazić sobie, co czuje drużyna, która po czterech kolejkach ma na koncie zero punktów i bilans bramek 3-18. W takich momentach rola trenera wykracza daleko poza taktykę – to praca czysto psychologiczna, by odbudować mentalność młodych kobiet, które za tydzień znów muszą wyjść na boisko i uwierzyć w siebie. Z drugiej strony, gospodynie mogą pękać z dumy. Siedem punktów na koncie i piękna, radosna gra w ofensywie dają im bezpieczne miejsce w górnej połowie tabeli.
Doświadczenie górą. Resovia i siła rezerw
Wysoką formę potwierdziła również CWKS Resovia Rzeszów, która na inaugurację 4. kolejki spokojnie, niczym wytrawny bokser, wypunktowała Unię Lublin 4:0. Rzeszowianki straciły w tym sezonie zaledwie jednego gola, co świadczy o żelaznej dyscyplinie taktycznej. Lublinianki, podobnie jak Czwórka Radom, pozostają w strefie spadkowej bez choćby jednego punktu i muszą szybko znaleźć sposób na wyjście z tego kryzysu.
Niezwykle ciekawie wygląda też sytuacja zespołów rezerw. O ile młode zawodniczki Lecha II Poznań UAM wciąż płacą frycowe po awansie, przegrywając w tej kolejce 0:2 z solidnym LZS Juna-Trans Stare Oborzyska, o tyle Czarni II Sosnowiec pokazują niesamowity charakter. Po wyrównanym boju pokonały Polonię Środa Wielkopolska 3:2, a prawdziwą „remontadę” w drugiej połowie zapewniła Roksana Kozłowska, strzelając dwie kluczowe bramki. Dziewczyny z Sosnowca wiceliderują w tabeli, udowadniając, że rezerwy wcale nie muszą być w lidze tylko tłem.
Wciąż jest nad czym pracować
W tym pięknym, sportowym krajobrazie pojawiła się jednak rysa. Szlagierowe starcie Kobiecego KP Bydgoszcz z Energą Medykiem Konin musiało zostać odwołane z powodu fatalnego stanu murawy po opadach deszczu.
O czym tu rozkminiać.
Jedyna sensacja, to tak wysoka wygrana TRÓJKI nad CZWÓRKĄ, aż 8 do zera 🙂
Tak czy inaczej brawo dla TRÓJKI 🙂
No mecz Polonii Środa Wielkopolska to przykład ….[autocenzura]
Ten klubik z powiatu od zawsze jest typowany jako żelazny kandydat do awansu….ale na koniec ligi pozostaje jedynie kandydatem 😀
O tym klubiku warto poświęcić osobny temat 😛
Chętnie porozmawiam o tym”klubiku” , zapraszam do Środy Wielkopolskiej