Zbliża się wielkie piłkarskie święto! Już niedługo wystartują Mistrzostwa Świata U-20 (Mundial U-20 Polska 2026). Dla naszej reprezentacji będzie to debiut na imprezie tej rangi. Oprócz biało-czerwonych, na światowej scenie po raz pierwszy zaprezentuje się aż pięć innych drużyn: Benin, Ekwador, Nowa Kaledonia, Portugalia oraz Tanzania.
Wielu kibiców zastanawia się: czy debiut na tak wielkim turnieju zawsze oznacza „frycowe” i szybki powrót do domu? Historia FIFA U-20 Women’s World Cup udowadnia, że absolutnie nie! Nowicjuszki potrafią nieźle namieszać. Zobaczmy, jak radziły sobie reprezentacje grające na mistrzostwach po raz pierwszy.
Złoty debiut: Korea Północna (2006)
Wynik: Mistrzostwo
Jeśli ktoś szuka dowodu na to, że debiutantki mogą od razu wejść na sam szczyt, to reprezentacja Korei Północnej z 2006 roku jest najlepszym przykładem. Koreanki przyjechały na turniej do Rosji i dosłownie rozbiły konkurencję. W finale wręcz zdemolowały Chiny aż 5:0 – do dziś jest to najwyższe zwycięstwo w historii finałów tego turnieju. Co ciekawe, zespół grał tak zespołowo, że ich 18 goli zdobyło aż 10 różnych zawodniczek. Prawdziwa maszyna!
O krok od złota: Chiny (2004)
Wynik: Wicemistrzostwo
Chinki w połowie lat 2000. były prawdziwą rewelacją rozgrywek młodzieżowych. Podczas turnieju w Tajlandii (2004 r.) gładko przeszły przez fazę grupową, a w fazie pucharowej odprawiły z kwitkiem faworyzowaną Kanadę oraz Brazylię. Dopiero w finale musiały uznać wyższość świetnie dysponowanych Niemek. Srebro w debiucie? Wynik marzenie.
Czarny koń turnieju: Kolumbia (2010)
Wynik: 4. miejsce
Kolumbijki nie zdołały zakwalifikować się na pierwsze cztery edycje mundialu, ale kiedy już przyjechały do Niemiec w 2010 roku, odbiły to sobie z nawiązką. Zaczęło się od porażki z gospodyniami, ale potem było już tylko lepiej. W fazie pucharowej pokonały Szwecję i dotarły aż do półfinału. Tam po niezwykle zaciętym meczu uległy Nigerii zaledwie 1:0.
Ćwierćfinałowa przygoda: Holandia (2018)
Wynik: Ćwierćfinał
Holenderki zaczęły turniej z prawdziwym przytupem, pokonując Nową Zelandię i rozbijając Ghanę aż 4:0. Faza grupowa była dla nich niezwykle udana, choć zderzenie z Francją (porażka 0:4) przypomniało im o trudach mundialu. W ćwierćfinale z Anglią objęły nawet prowadzenie po golu Victorii Pelovej, ale ostatecznie młode „Lwice” odwróciły losy spotkania, wygrywając 2:1.
Świeża historia: Austria i Kamerun (2024)
Wynik: 1/8 finału
Podczas niedawnego turnieju w Kolumbii (2024), błysnęły kolejne debiutujące kadry.
-
Austria wygrała z Ghaną i Nową Zelandią (świetny występ Sarah Gutmann, która strzeliła dwa gole), docierając do 1/8 finału. Tam uległy ostatecznym triumfatorkom z Korei Północnej.
-
Kamerun również napisał piękną historię. Prawdziwą gwiazdą została Naomi Eto, która strzeliła aż cztery bramki na tym turnieju! Kamerunki w 1/8 finału zagrały niesamowicie wyrównany mecz z potężną Brazylią, przegrywając dopiero po dogrywce (3:1).
Kiedy debiut to bolesna lekcja…
Oczywiście, piłka nożna kobiet bywa też bezlitosna. Nie każdy debiut kończy się bajką. Reprezentacje takie jak Fidżi czy Maroko (w 2024 roku) zderzyły się ze ścianą, przegrywając wszystkie trzy mecze w grupie. Podobny los spotkał w przeszłości Haiti (2018) oraz gospodynie turnieju z 2016 roku – Papuę Nową Gwineę. To tylko pokazuje, jak wysokiego poziomu wymaga Mundial U-20.
Jak poradzi sobie reprezentacja Polski U-20 na własnej ziemi? Czy biało-czerwone pójdą w ślady walecznych Kolumbijek z 2010 roku, czy może Austrii z 2024? Jedno jest pewne – czeka nas mnóstwo sportowych emocji.