Włoskie boiska znów tętnią życiem, a my – kibice kobiecego futbolu – mamy za sobą naprawdę intensywny weekend. Rozkręca się faza grupowa Serie A Women’s Cup 2026, a nasze oczy tradycyjnie zwrócone były na zespoły z Polkami w kadrze. Tym razem emocji nie brakowało, choć nastroje po końcowych gwizdkach muszą być w polskim obozie mocno mieszane. Zobaczcie, co działo się na włoskiej ziemi!
Mur nie do przejścia. AS Roma i nasza stoperka z kolejnym zwycięstwem!
Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy piłkarki AS Romy utrzymają mistrzowską formę, to weekendowe spotkanie szybko je rozwiało. Rzymianki pojechały na gorący teren Ternany Women i wróciły z pewnym zwycięstwem 2:0, meldując się na szczycie grupy B rozgrywek Serie A Women’s Cup.
Dla nas jednak najbardziej budującą wiadomością jest postawa Magdy Piekarskiej. Nasza defensorka wybiegła na murawę w podstawowym składzie i rozegrała pełne 90 minut na środku obrony. I trzeba przyznać szczerze – patrzyło się na to z ogromną przyjemnością! Choć Ternana wcale nie zamierzała murować bramki i odważnie szukała swoich szans, defensywa Romy, dyrygowana między innymi przez reprezentantkę Polski, była po prostu bezbłędna. Wystarczy wspomnieć, że to już szósty (!) z rzędu oficjalny mecz rzymianek, w którym rywalki nie potrafią znaleźć drogi do ich siatki.
W ofensywie prawdziwe show skradła Alayah Pilgrim. Szwajcarka ewidentnie ma patent na ten zespół. Najpierw, w 14. minucie, z zimną krwią wykończyła świetne, prostopadłe podanie od Doms. Tuż przed gwizdkiem na przerwę dołożyła drugie trafienie, idealnie przecinając „ciasteczko” posłane przez Manuelę Giugliano. Z takim zapleczem z tyłu i skutecznością z przodu, Roma wyrasta na murowanego faworyta do pucharu.
Zimny prysznic w Mediolanie. AC Milan traci punkty na własne życzenie
O ile w Rzymie mogą otwierać szampana, o tyle w Mediolanie po tym weekendzie zapanował spory niedosyt. AC Milan podejmował u siebie ekipę Como Women i choć mecz zaczął się dla nich wymarzonym scenariuszem, ostatecznie skończyło się na remisie 1:1. Tutaj niestety musimy przełknąć też gorzką pigułkę – Ewelina Kamczyk cały ten wyrównany bój obejrzała z perspektywy ławki rezerwowych. Wielka szkoda, bo kreatywność Polki mogła w końcówce mocno pomóc drużynie.
Początek wyglądał obiecująco. Zegar wskazywał zaledwie 4. minutę, gdy Fornes dopadła do piłki po zgraniu Grimshaw i pięknym uderzeniem lewą nogą dała Rossonerim prowadzenie. Wydawało się, że gospodynie zamkną ten mecz i dołączą do Juventusu na fotelu lidera grupy C.
Piłka nożna kobiet potrafi być jednak nieprzewidywalna. Como nie złożyło broni. Choć przyjezdne nie kreowały mnóstwa sytuacji podbramkowych, grały konsekwentnie i w 80. minucie dopięły swego. Fenomenalnym uderzeniem z woleja popisała się Borbye, pakując piłkę w sam róg i uciszając stadion w Mediolanie. Co ciekawe, dla AC Milanu to pierwszy taki przypadek w historii – nigdy wcześniej nie zremisowali swojego pierwszego oficjalnego meczu w sezonie.
Emocjonalna niedziela: Czas pożegnań
Pierwsza kolejka pucharowych zmagań we Włoszech to jednak nie tylko sobotnie mecze. W niedzielę czekają nas dwa ważne wydarzenia:
-
Fiorentina – Sassuolo (godz. 18:00): To nie będzie zwykły mecz. Kibice we Włoszech przygotowują chusteczki, bo profesjonalną karierę kończy dzisiaj ikona włoskiej piłki – Daniela Sabatino. Genialna napastniczka (królowa strzelczyń w barwach Violi i autorka 32 goli dla reprezentacji Włoch) pożegna się z murawą w starciu swoich byłych klubów.
-
Lazio – Napoli Women (godz. 20:30): Idealne zwieńczenie weekendu. Mecz będzie można śledzić na żywo i za darmo na oficjalnym kanale YouTube Serie A Women.