Niesamowite emocje, zwroty akcji i wielki sukces beniaminka – tak w skrócie można opisać inauguracyjny mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej w wykonaniu zawodniczek ze Stuttgartu. Dla polskich kibiców to wydarzenie miało jednak dodatkowy, wyjątkowy smaczek, ponieważ swój pierwszy oficjalny występ w nowych barwach zaliczyła Adrianna Achcińska.
Pełen emocji start sezonu Frauen-Bundesligi
Zespół VfB Stuttgart przystępował do wyjazdowego starcia z faworyzowanym TSG Hoffenheim jako absolutny debiutant. Choć to gospodynie zdołały jako pierwsze umieścić piłkę w siatce, przyjezdne nie spuściły głów i zaprezentowały niesamowitą wolę walki. Prawdziwą liderką na boisku okazała się kapitan drużyny, Maxi Rall. To właśnie ona zdobyła arcyważną bramkę wyrównującą tuż przed zejściem do szatni – był to zarazem pierwszy, historyczny gol klubu w niemieckiej elicie. Zaraz po przerwie ta sama zawodniczka poszła za ciosem, odwracając losy spotkania i dając swojej drużynie sensacyjne zwycięstwo 2:1.
Reprezentantka Polski filarem środka pola
Nasza rodaczka wybiegła w podstawowej jedenastce i spędziła na murawie niemal cały mecz, zostając zmienioną dopiero w samej końcówce (w 90. minucie). Wykonała tytaniczną pracę w środkowej strefie boiska, świetnie wpisując się w plan taktyczny nakreślony przez trenera Nico Schnecka. Tak solidny oficjalny debiut Polki w nowym zespole pozwala z dużym optymizmem patrzeć na dalszą część sezonu.