łkarki Eintrachtu Frankfurt od mocnego uderzenia rozpoczęły nowy sezon Frauen-Bundesligi. Pomimo bolesnych strat kadrowych w letnim oknie transferowym, drużyna trenera Niko Arnautisa pokonała przed własną publicznością 1. FC Köln 2:0. Z punktu widzenia polskich kibiców najważniejszym wydarzeniem był występ Weroniki Zawistowskiej, która po przerwie zameldowała się na murawie w barwach gości.
Zabójczy duet i trudne początki Eintrachtu
Zdecydowaną bohaterką spotkania została kapitan gospodyń, Laura Freigang. Niemiecka napastniczka skompletowała klasyczny dublet, trafiając do siatki rywalek już w 12., a następnie w 45. minucie meczu. Co ciekawe, przy obu bramkach idealnie asystowała jej niezwykle aktywna Erëleta Memeti.
Dla trzeciej drużyny poprzedniego sezonu to wymarzony start. Zespół z Frankfurtu przeszedł niedawno sporą przebudowę – barw klubu nie reprezentują już takie gwiazdy jak Elisa Senß, Nicole Anyomi czy Géraldine Reuteler. Mimo to drużyna pokazała, że wciąż potrafi dominować na boisku.
Weronika Zawistowska na murawie i wzmocnienia z USA
Klub z Kolonii, choć musiał uznać wyższość rywalek, zaprezentował kilka nowych twarzy. W linii obrony zadebiutowała reprezentantka Niemiec, Kathrin Hendrich, która wróciła do Europy po występach w amerykańskiej lidze.
Dla fanów piłki nożnej kobiet w Polsce, kluczowym momentem była jednak zmiana przeprowadzona tuż po gwizdku kończącym pierwszą połowę. W 46. minucie na boisku pojawiła się Weronika Zawistowska. Reprezentantka Polski zmieniła Amelie Bohnen, starając się wnieść nową energię i dynamikę w ofensywne poczynania Kozic. To niezwykle ważny krok dla Polki w budowaniu swojej pozycji w jednej z najsilniejszych lig w Europie.
Udany sprawdzian przed Ligą Mistrzyń
Zwycięstwo nad 1. FC Köln to dla piłkarek Eintrachtu coś więcej niż tylko pierwsze ligowe punkty w tabeli. To przede wszystkim idealny sprawdzian generalny przed środowym, arcyważnym starciem w eliminacjach do fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Ich przeciwniczkami będzie potężne Paris Saint-Germain.
Warto również zaznaczyć, że strzelczyni bramek – Laura Freigang – wciąż imponuje formą, mimo toczącego się obecnie postępowania DFB w sprawie trzech pominiętych testów antydopingowych. Do czasu wydania oficjalnego wyroku, zawodniczka może grać bez żadnych ograniczeń, co brutalnie udowodniła obronie z Kolonii.