Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Trzy punkty wracają do Łęcznej, Lech UAM bez odpowiedzi skutecznej! | Orlen Ekstraliga Kobiet

Trzy punkty wracają do Łęcznej, Lech UAM bez odpowiedzi skutecznej! | Orlen Ekstraliga Kobiet

 W ramach 4. kolejki Orlen Ekstraligi kobiet, kibice zgromadzeni w Poznaniu byli świadkami jednostronnego, choć pełnego emocji widowiska. Piłkarki Lecha Poznań UAM uległy na własnym boisku Górnikowi Łęczna 0:3. Spotkanie uwydatniło różnicę w doświadczeniu obu zespołów, a ekipa z Lubelszczyzny po raz kolejny udowodniła swoje wysokie aspiracje w walce o czołowe lokaty mistrzostw Polski w piłce nożnej kobiet.

Przebieg spotkania: Szybki cios i pełna kontrola

Od pierwszego gwizdka to przyjezdne narzuciły swoje warunki gry. Górnik Łęczna zastosował agresywny, wysoki pressing, który błyskawicznie przyniósł efekty. Już w 9. minucie, po przejęciu piłki przy próbie wyprowadzenia jej przez defensywę Lecha, Julia Jędrzejewska precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego otworzyła wynik meczu.

Poznanianki miały w pierwszej połowie swój lepszy moment. Podopieczne trenerki Alicji Zając próbowały uruchamiać prostopadłymi podaniami Oliwę Związek, starając się zgubić linię obrony rywalek. Kluczowym momentem, który mógł odmienić losy rywalizacji, była 37. minuta i kontrowersyjna decyzja sędziowska. Arbiter odgwizdała spalonego po tym, jak Związek otrzymała piłkę bezpośrednio z „piątki” od bramkarki Jagody Sapor – przepisy gry w piłkę nożną jasno wskazują, że w takiej sytuacji ofsajdu nie ma.

Niewykorzystane szanse i zniweczone nadzieje gospodyń szybko się zemściły. W 44. minucie Górnik przeprowadził klasyczną, prostą akcję prawym skrzydłem. Roksana Ratajczyk dograła płasko w pole karne, a Jędrzejewska z bliskiej odległości skompletowała dublet, podcinając skrzydła Lechitkom tuż przed przerwą.

Druga połowa rozpoczęła się od najgorszego możliwego scenariusza dla Kolejorza. W 48. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i strzale w poprzeczkę, do odbitej piłki najszybciej dopadła Małgorzata Mesjasz, ustalając wynik na 0:3. Od tego momentu Łęcznianki mądrze wycofały się na własną połowę, kontrolując tempo i czekając na zabójcze kontrataki.

Ocena spotkania: Dlaczego Górnik był zdecydowanie lepszy?

Zwycięstwo Górnika Łęczna było w pełni zasłużone i wynikało z kilku kluczowych przewag na boisku:

  • Dojrzałość taktyczna i pressing: Zawodniczki z Łęcznej doskonale wiedziały, jak zamknąć strefy i zmusić Lecha do błędów przy rozegraniu, co bezpośrednio przełożyło się na pierwszą bramkę.
  • Bezwzględność w polu karnym: W przeciwieństwie do gospodyń, które miały problem z wykreowaniem stuprocentowych sytuacji (oddając głównie strzały z dystansu), Górnik z zimną krwią zamieniał na gole błędy w ustawieniu defensywy rywalek.
  • Głębia i doświadczenie składu: Jak słusznie zauważyła po meczu trenerka Lecha, Alicja Zając, w kadrze Górnika grają doświadczone zawodniczki i reprezentantki kraju (np. Małgorzata Grec). Ta różnica w ograniu na poziomie Orlen Ekstraligi była widoczna w sposobie zarządzania meczem przy prowadzeniu.

Lech Poznań UAM zaprezentował się niezwykle ambitnie. Zespołowi nie można odmówić woli walki, jednak w starciu z tak zorganizowanym przeciwnikiem zabrakło jakości piłkarskiej w ostatniej tercji boiska.


MVP Spotkania: Julia Jędrzejewska (Górnik Łęczna)

Zdecydowana bohaterka ofensywy. Dwie bramki zdobyte w kluczowych momentach (otwierająca wynik na początku meczu oraz gol „do szatni”) ustawiły całe spotkanie. Wykazała się świetnym zmysłem strzeleckim i doskonałym pozycjonowaniem.


Podsumowanie

Kategoria Szczegóły
Mecz Lech Poznań UAM – Górnik Łęczna
Rozgrywki Orlen Ekstraliga Kobiet (4. kolejka)
Wynik końcowy 0:3 (0:2)
Bramki 0:1 J. Jędrzejewska (9′), 0:2 J. Jędrzejewska (44′), 0:3 M. Mesjasz (48′)

Ten mecz to dla młodej drużyny z Poznania kolejna twarda, ale cenna lekcja w najwyższej klasie rozgrywkowej. Górnik natomiast wysyła jasny sygnał do reszty stawki, że organizacja gry i jakość transferów będą w tym sezonie ich potężną bronią.

Weronika Bryndza

3 komentarze do “Trzy punkty wracają do Łęcznej, Lech UAM bez odpowiedzi skutecznej! | Orlen Ekstraliga Kobiet”

  1. To było raczej do przewidzenia że Lech będzie się kręcił w okolicach dolnych rejonów ekstraligi .
    Tak się dzieje gdy drużyna się osłabiła w stosunku do poprzedniego sezonu 😛
    Ciekawe czy przypadkiem w sekcji kobiet coś nie tak funkcjonuje?

  2. LECH bez wzmocnien i poprawy umiejetnosci cienko przedzie. Martwi to co pokazuje Sapor w bramce, to kiedys dobra bramkarka byla ale z czasem co raz gorzej u niej z umiejetnosciami. Jedrzejewskiej nalezy sie przygladac czy to bylaby postac na miare reprezentacji.

  3. Pani, która próbowała sędziować, bo inaczej się tego nie da na nazwać, nie zna przepisów i wypacza wynik meczu. Odgwizduje ofsajd po zagraniu z piątki!!!!!, oraz uznaje gola ze spalonego co widać na załączonym skrócie. Kto wyciągnie konsekwencje?

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!