Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Grot SMS Łódź zwycięstwa nie smakuje, AP Orlen Gdańsk komplet punktów inkasuje!

Grot SMS Łódź zwycięstwa nie smakuje, AP Orlen Gdańsk komplet punktów inkasuje!

Piłkarki Grot SMS Łódź wciąż muszą poczekać na pierwsze ligowe zwycięstwo w trwającym sezonie Orlen Ekstraligi. W niezwykle dramatycznym spotkaniu 4. kolejki, podopieczne trenera Sebastiana Papisa uległy przed własną publicznością AP Orlen Gdańsk 1:2. Choć to łodzianki otworzyły wynik meczu, szalona końcówka i gra w osłabieniu brutalnie zweryfikowały ich plany na wywalczenie kompletu punktów.

Ulewa, twarda walka i piorunujące ostatnie minuty – relacja z meczu w Łodzi

Sobotnie starcie przy ulicy Milionowej od pierwszego gwizdka toczyło się w ekstremalnie trudnych warunkach. Gwałtowna ulewa nad obiektem w Łodzi sprawiła, że pierwsza połowa była bardziej pokazem fizycznej walki o przetrwanie na murawie niż finezyjnego futbolu. Z perspektywy trybun widać było, że w tej wodnej batalii szybciej odnalazły się zawodniczki AP Orlen Gdańsk, które dość wyraźnie narzuciły swój styl gry. Przyjezdne potrafiły wykreować kilka groźnych sytuacji, a po uderzeniu Klaudii Fabovej piłka zatrzepotała nawet w siatce. Radość gdańszczanek szybko jednak przerwał gwizdek sędzi, która słusznie dopatrzyła się pozycji spalonej. Gospodynie zdołały odpowiedzieć dopiero w samej końcówce pierwszej odsłony, co było jednak niewystarczające, by poważnie przetestować czujność bramkarki rywalek.

Po zmianie stron pogoda w końcu zlitowała się nad zawodniczkami. Gdy deszcz zelżał, obraz gry natychmiast się wyrównał, a akcje zaczęły dynamicznie przenosić się z jednej połowy na drugą. Prawdziwe piłkarskie emocje wybuchły jednak dopiero w ostatnich dwudziestu minutach spotkania.

W 70. minucie impas wreszcie został przełamany. Na prowadzenie wyszły zawodniczki Grot SMS Łódź za sprawą precyzyjnego trafienia Yany Urakovej. Wydawało się, że gospodynie kontrolują sytuację i zmierzają po wyczekiwane trzy punkty w Orlen Ekstralidze. Nic bardziej mylnego. Zaledwie siedem minut później, w 77. minucie, wyrównującą bramkę dla Gdańska zdobyła Julia Brzozowska.

Chwilę później nastąpił moment, który całkowicie odwrócił losy rywalizacji. Sophia Kroupa obejrzała drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, zostawiając swoje koleżanki w osłabieniu. Piłkarki z Trójmiasta wyczuły swoją szansę i zachowały się niezwykle rutynowo. Błyskawicznie wykorzystały grę w przewadze – w 82. minucie wyrok na łodziankach wykonała Katarzyna Konat. Fakt, że decydujący cios zadała była zawodniczka klubu z ul. Milionowej, tylko dopełnił dramatu gospodyń. AP Orlen Gdańsk ustalił wynik meczu na 2:1 i wywiózł z Łodzi niezwykle cenne zwycięstwo.

MVP Spotkania: Katarzyna Konat (AP Orlen Gdańsk)

Tytuł najlepszej zawodniczki na boisku bez cienia wątpliwości wędruje do Katarzyny Konat. W tym meczu zaprezentowała nie tylko ogromne zaangażowanie, ale przede wszystkim zachowała absolutnie chłodną głowę w kluczowym, decydującym momencie. Jej bramka, zdobyta dosłownie chwilę po czerwonej kartce dla rywalek, udowodniła świetne czytanie gry i prawdziwy instynkt strzelecki. Wyegzekwowanie klasycznego „prawa byłej zawodniczki” na tak trudnym terenie zasługuje na najwyższe uznanie.

Ocena spotkania w skali Ekstraligi: 7/10

Gdybyśmy oceniali tylko pierwsze 45 minut, ocena oscylowałaby w granicach słabej „piątki”. Rzęsisty deszcz wymusił grę z przypadku i oglądaliśmy głównie chaos oraz walkę w środku pola. Jednak to, co wydarzyło się w ostatnich trzydziestu minutach, to absolutny rollercoaster. Zmiana wyniku, czerwona kartka, błyskawiczna reakcja na stratę gola – dla takich scenariuszy ogląda się zmagania na boiskach kobiecej Ekstraligi. Ostatecznie kibice otrzymali naprawdę angażujące, trzymające w napięciu do samego końca widowisko.

Wnioski:

  • Brak koncentracji w decydujących fazach: Drużyna Grot SMS Łódź miała mecz we własnych rękach po zdobyciu bramki na 1:0. Niestety, błyskawiczna utrata gola wyrównującego i całkowicie niepotrzebna czerwona kartka uwypukliły brak stabilności mentalnej w najważniejszych momentach starcia.
  • Żelazna taktyka i konsekwencja Gdańska: Zawodniczki AP Orlen Gdańsk udowodniły, że walczą do ostatnich sekund. Błyskawiczna odpowiedź na utratę bramki i wręcz podręcznikowe wykorzystanie gry w przewadze liczebnej świadczą o świetnym zmyśle taktycznym całego zespołu.
  • Kryzys na starcie sezonu w Łodzi: Bilans dwóch remisów i dwóch porażek po czterech kolejkach to dla zespołu trenera Sebastiana Papisa ogromny powód do niepokoju. Sztab szkoleniowy musi błyskawicznie znaleźć sposób na odblokowanie ofensywy i uspokojenie gry w defensywie, jeśli łodzianki wciąż chcą realnie myśleć o czołowych lokatach w tabeli.

Joanna Kalinowska

2 komentarze do “Grot SMS Łódź zwycięstwa nie smakuje, AP Orlen Gdańsk komplet punktów inkasuje!”

  1. Jest mi tak przykro że nawet krytykował nie będę. Jeśli nie zdobyliśmy punktów z teoretycznie najsłabszymi drużynami w lidze no to z kim? SMSie co się z Toba dzieje?

  2. Ten mecz tylko potwierdza jak słaby jest SMS, gra Orlenu też nie porywa. No ale to one wyszarpały bardzo cenne 3 punkty.
    Już powoli kształtuje się tabela, widać kto walczy o co, a kto zakotwiczy na dnie i będzie walczył o „życie” ekstralidze 🙂
    Najbliższa ligowa kolejka jeszcze bardziej może potwierdzić, iż liga to dwie prędkości.
    SMS wybiera się do Katowic …no jeruna letko nie bydzie 😀
    Po tej kolejce nastanie, chyba najdłuższa przerw w rozgrywkach, no miesiąc to kawał czasu w tej małej lidze 🙂
    Nie będę zdziwiony jak właśnie podczas tej przerwy w pewnych klubach nastąpią zmiany kadrowe 🙂 A zmiany są potrzebne i to na gwałt!

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!