Niedzielne, pochmurne popołudnie przy ulicy Oporowskiej we Wrocławiu nie przyniosło upragnionego przełamania gospodyniom. W meczu 3. kolejki Orlen Ekstraligi , piłkarki Śląska Wrocław uległy AP Orlenowi Gdańsk 1:2. Choć podopieczne Emilii Zdunek do samego końca ambitnie walczyły o wyrównanie, to ostatecznie zespół z Trójmiasta odniósł swoje pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Jak dokładnie wyglądało to starcie na murawie? Zapraszamy na relację.
Przebieg spotkania: Od wzajemnego badania sił po nerwowe minuty
Trenerka Śląska, Emilia Zdunek, dokonała dwóch roszad w wyjściowej jedenastce w porównaniu do ostatniego, zremisowanego rzutem na taśmę meczu z SMS-em Łódź. Szansę od pierwszych minut otrzymały Jolanta Siwińska oraz Paulina Guzik, dla której był to oficjalny powrót w barwach WKS-u.
Początek rywalizacji przypominał klasyczne, piłkarskie szachy. Piłka krążyła z rąk do rąk (a raczej z nóg do nóg), choć to wrocławianki częściej gościły na połowie rywalek, szukając swoich szans głównie po rzutach rożnych. Gdańszczanki potrzebowały chwili, by wejść w odpowiedni rytm, ale gdy już to zrobiły, stały się niezwykle groźne. Sygnał ostrzegawczy wysłały w 21. minucie, zmuszając bramkarkę Śląska, Zuzannę Błaszczyk, do najwyższego wysiłku.
Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił w 32. minucie. Roksana Jagodzińska, będąc w otoczeniu defensorek Śląska, popisała się świetnym przeglądem pola. Prostopadłe podanie trafiło prosto pod nogi wbiegającej Agnieszki Derus, a ta z zimną krwią wykorzystała sytuację sam na sam, otwierając wynik meczu. AP Orlen mógł schodzić do szatni z jeszcze wyższym prowadzeniem, ale w końcówce pierwszej odsłony przyjezdne zmarnowały doskonałą kontrę w przewadze liczebnej.
Błyskawiczny cios po przerwie i pogoń Śląska
Jeśli kibice WKS-u liczyli na szybkie wyrównanie po zmianie stron, spotkał ich zimny prysznic. Zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry gdańszczanki wywalczyły rzut rożny. Klaudia Fabova dośrodkowała na krótki słupek, a tam świetnie odnalazła się Klaudia Urna, która strzałem głową podwyższyła prowadzenie na 2:0.
Od tego momentu mecz nabrał wypieków na twarzy. Śląsk nie miał nic do stracenia i ruszył do zmasowanych ataków. Gra przeniosła się pod pole karne drużyny z Pomorza. Dużo ożywienia w szeregach gospodyń wniosła przesunięta wyżej Martyna Buś oraz debiutująca po powrocie Małgorzata Korda. Bramkarka gości, Martina Geletova, dwoiła się i troiła, broniąc strzały m.in. Aleksandry Dudziak i Martyny Dembowskiej.
Wysiłki Śląska przyniosły efekt w 87. minucie. Po świetnym dośrodkowaniu Martyny Buś, Patrycja Ziemba popisała się kapitalnym uderzeniem głową, dając swojej drużynie kontakt. Niestety dla miejscowych fanów, mimo ogromnego naporu i kolejnej dogodnej szansy Ziemby, zabrakło już czasu na zdobycie wyrównującego gola.
MVP Spotkania: Klaudia Urna (AP Orlen Gdańsk)
Wybór nie był prosty, ale statuetka dla najbardziej wartościowej zawodniczki wędruje do Klaudii Urnej. Środkowa obrończyni AP Orlenu Gdańsk nie tylko znakomicie dowodziła blokiem defensywnym, rozbijając ataki wrocławianek przez większość meczu, ale przede wszystkim zdobyła kluczową, drugą bramkę po świetnym odnalezieniu się w polu karnym przy rzucie rożnym. To jej trafienie dało gdańszczankom niezbędny bufor bezpieczeństwa. Wyróżnienie specjalne: Martyna Buś (Śląsk Wrocław) – za niesamowitą uniwersalność, ciężką pracę na całej długości boiska i piękną asystę, która wlała nadzieję w serca kibiców WKS-u.
Wnioski po meczu
- Późne przebudzenie Śląska: Wrocławianki pokazują ogromny charakter w końcówkach spotkań, jednak w Orlen Ekstralidze Kobiet trudno o regularne punktowanie, gdy pozwala się rywalkom na zbudowanie dwubramkowej przewagi. Drużyna Emilii Zdunek musi popracować nad koncentracją w pierwszych kwadransach obu połów.
- Stałe fragmenty gry robią różnicę: AP Orlen Gdańsk udowodnił, jak ważnym elementem we współczesnej piłce nożnej kobiet są rzuty rożne. Skuteczne rozegranie kornera na krótki słupek ustawiło drugą połowę.
- Przełamanie Gdańska: Dla piłkarek AP Orlenu to bezcenne trzy punkty. Pokazują one, że zespół potrafi być wyrachowany i skutecznie wykorzystywać błędy przeciwnika.
- Trudny terminarz WKS-u: Przed Śląskiem trudne zadanie. Porażka na własnym terenie boli podwójnie, zwłaszcza że w następnej kolejce wrocławianki czeka wymagający wyjazd do Szczecina na mecz z mocną Pogonią (sobota, 22 sierpnia).
Ocena spotkania: 6.5 / 10
Solidne starcie na poziomie Ekstraligi Kobiet. Pierwsza połowa momentami bywała zachowawcza i rwana, ale końcówka meczu, napędzana desperackimi atakami Śląska i heroiczną obroną Orlenu, zdecydowanie podniosła widowiskowość. Mecz mógł się podobać pod kątem zaangażowania fizycznego i woli walki obu ekip.
Zimny prysznic? Eeee AP Gdańsk jest (przynajmniej kadrowo) lepszy 🙂