Algierki napisały historię na naszych oczach! W niezwykle emocjonującym meczu o trzecie miejsce turnieju TotalEnergies CAF Women’s Africa Cup of Nations Morocco 2026, reprezentacja Algierii pokonała gospodynie turnieju po rzutach karnych. To pierwszy w historii afrykańskiej piłki nożnej kobiet medal dla tego kraju. Mecz, który w regulaminowym czasie gry zakończył się remisem 1:1, dostarczył kibicom w Rabacie absolutnie wszystkiego, za co kochamy ten sport.
Po bolesnej porażce z Malawi w półfinale, wiele osób zastanawiało się, czy Algierki zdołają się podnieść pod względem mentalnym. Jak się okazało, schodziły z boiska z podniesionymi głowami, udowadniając swój ogromny hart ducha. Dodatkowego smaczku rywalizacji dodawał fakt, że był to swoisty rewanż – obie drużyny z Afryki Północnej spotkały się już wcześniej w fazie grupowej, gdzie górą było Maroko. Tym razem stawka była jednak znacznie wyższa.
Znakomity start gospodyń – Maroko dyktuje warunki
Początek spotkania należał do reprezentacji Maroka. Niesione dopingiem własnej publiczności piłkarki ruszyły do zdecydowanych ataków. Już w 17. minucie serca algierskich kibiców zabiły mocniej, gdy potężny strzał z pierwszej piłki Ibtissam Jraidi zatrzymał się na poprzeczce.
Dziewięć minut później gospodynie dopięły swego. Kautar Azraf zaprezentowała fenomenalną technikę – z łatwością zgubiła krycie i precyzyjnym strzałem z lewej nogi w długi róg bramki wyprowadziła Maroko na prowadzenie. Chwilę później ta sama zawodniczka mogła podwyższyć wynik, ale jej uderzenie z woleja niefortunnie podskoczyło na murawie, co pozwoliło algierskiej defensywie oddalić zagrożenie.
W 63. minucie Marokanki miały kolejną piłkę meczową. Jraidi znalazła się w doskonałej sytuacji sam na sam, ale zabrakło jej zimnej krwi i czystego kontaktu z futbolówką. Te niewykorzystane sytuacje miały się wkrótce okrutnie zemścić.
Przebudzenie Algierii i kluczowe wyrównanie
Po przerwie na murawę wybiegła zupełnie inna drużyna Algierii. Zespół był znacznie lepiej zorganizowany, zaczął wywierać presję i szukać luk w obronie gospodyń. W 77. minucie kapitan drużyny, Marine Dafeur, otrzymała idealnie wymierzone podanie, jednak nie zdołała skierować piłki do siatki. Trzy minuty później niewiele brakowało, by potężny wolej Liny Boussahy przyniósł upragnionego gola – piłka minimalnie minęła poprzeczkę.
Determinacja w końcu przyniosła efekty w 83. minucie. Melissa Bethi popisała się genialnym, penetrującym podaniem, które otworzyło drogę do bramki. Lina Boussaha zachowała w tej sytuacji niezwykły spokój, precyzyjnym strzałem pokonując bramkarkę i wyrównując stan rywalizacji na 1:1. Zespół zagrał do końca, pokazując, że w kobiecej piłce nożnej nie ma miejsca na odpuszczanie.
Wojna nerwów w rzutach karnych
Gdy wybrzmiał ostatni gwizdek, stało się jasne, że o losach brązowego medalu CAF WAFCON 2026 zadecyduje loteria – rzuty karne. Presja na stadionie w Rabacie sięgała zenitu.
W tej absolutnej wojnie nerwów to Algierki okazały się silniejsze psychicznie. Wytrzymały ciężar gatunkowy spotkania i wygrały serię jedenastek 3:2. Bohaterką ostatniej akcji została Ines Belloumou, która pewnie wykorzystała decydujący rzut karny, pieczętując to historyczne zwycięstwo i zapewniając swojej drużynie miejsce na podium.
Reprezentacja Algierii kończy turniej TotalEnergies CAF Women’s Africa Cup of Nations Morocco 2026 z wymarzonym, pierwszym w historii brązowym medalem. Z kolei gospodynie, Maroko, mimo doskonałego turnieju rozgrywanego przed własną publicznością, muszą zadowolić się czwartym miejscem, pozostawiając po sobie jednak fantastyczne wrażenie na przestrzeni całych mistrzostw.