Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Maroko – Algieria: Wielkie derby o brąz WAFCON 2026. Kto stanie na podium?

Maroko – Algieria: Wielkie derby o brąz WAFCON 2026. Kto stanie na podium?

Już dziś 15 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:00 czasu polskiego, stadion olimpijski w Rabacie zapłonie od piłkarskich emocji. Gospodynie turnieju, reprezentacja Maroka, staną naprzeciwko swoich sąsiadek zza miedzy – Algierii. Stawką tego arcyważnego starcia jest brązowy medal Pucharu Narodów Afryki (WAFCON 2026). To absolutnie bezprecedensowe wydarzenie: po raz pierwszy w historii tzw. finał pocieszenia rozegrają między sobą dwie drużyny z Afryki Północnej. Szykujcie się na niesamowite emocje!

Derby Maghrebu, czyli więcej niż tylko mecz

Rywalizacja między Marokiem a Algierią to zawsze coś więcej niż tylko 90 minut biegania po trawie. Granica między tymi państwami ciągnie się przez ponad 1500 kilometrów, a piłkarskie potyczki od zawsze wywołują ogromne emocje na trybunach. Co ciekawe, na tegorocznym turnieju obie ekipy miały już okazję zmierzyć się w fazie grupowej. Z tego zaciętego starcia zwycięsko wyszły „Lwice Atlasu”, które pokonały Algierki 1:0 dzięki złotej bramce Sany Mssoudy w 84. minucie.

Jeżeli reprezentacja Maroka ponownie zatriumfuje, przejdzie do historii jako pierwsza drużyna, która podczas jednej edycji WAFCON dwukrotnie pokonała tego samego przeciwnika. Z kolei zmotywowane Algierki zrobią absolutnie wszystko, by zrewanżować się za tamto spotkanie.

Ból po półfinałach – o co grają obie drużyny?

 Dla obu zespołów udział w meczu o 3. miejsce WAFCON to swego rodzaju nagroda pocieszenia po niezwykle bolesnych porażkach na etapie półfinałów.

Gospodynie turnieju były dosłownie o włos od wielkiego finału. Marokanki zagrały morderczy mecz z Kamerunem, zakończony wynikiem 0:0 po dogrywce. To, co wydarzyło się później w konkursie rzutów karnych, wciąż tkwi w głowach miejscowych kibiców. Maroko niespodziewanie przegrało 1:3. Niesamowite jest to, że przed tym meczem Marokanki miały absolutnie stuprocentową skuteczność w wykonywaniu jedenastek na imprezach rangi WAFCON (trafiały 9 na 9 strzałów!). Tym razem zawiodły nerwy, a pudła zanotowały Kenza Chapelle, Maryame Atiq i Sakina Ouzraoui. To pierwszy przypadek, gdy Maroko jako gospodarz imprezy nie zagra w wielkim finale.

Z kolei Algieria, po rewelacyjnej kampanii w turnieju, uległa czarnemu koniowi rozgrywek – debiutującemu zespołowi Malawi, przegrywając 1:3. O losach meczu zadecydowała czerwona kartka, którą już w 22. minucie obejrzała Morgane Belkhiter. Jednak pomimo potknięcia tuż przed finałem, fani z Algierii mają powody do dumy – bez względu na ostateczny rezultat sobotniego meczu, to już jest historyczny, najlepszy wynik w dziejach ich kobiecej piłki.

Maroko Algieria statystyki – co liczby mówią przed meczem?

Wyszukiwarki lubią konkrety, więc jeśli analizujecie szanse obu ekip przed pierwszym gwizdkiem, rzućcie okiem na te kluczowe statystyki i ciekawostki przedmeczowe:

  • Historia gospodarzy: Maroko to dopiero drugi organizator WAFCON w dziejach turnieju, który wystąpi w meczu o brąz. Wcześniej (w 2010 roku) sztuka ta udała się zawodniczkom z RPA, które pewnie pokonały Kamerun 2:0.
  • Posiadanie kontra konkrety: W półfinale Marokanki zdominowały rywalki pod kątem gry piłką (aż 64% posiadania i 566 wykonanych podań), ale zamieniło się to w zaledwie trzy celne strzały. Algierki, choć grały z Malawi niemal cały mecz w osłabieniu, potrafiły uderzyć celnie w światło bramki aż dziewięciokrotnie (z czego cztery uderzenia należały do świetnie dysponowanej Ikram Adjabi).
  • Worek goli czy gra na zero z tyłu? Spotkania o trzecie miejsce to często piłkarskie rollercostery. Pamiętacie 2000 rok i szalony wynik 6:3 dla Ghany w starciu z Zimbabwe? W ostatnich latach dominuje jednak ostrożniejsza gra – w całej historii turnieju brązowy medalista aż czterokrotnie wygrywał skromnym 1:0.
  • Nowa nacja na podium: Ktokolwiek wygra w sobotę, przejdzie do historii. Triumfator zostanie ósmym państwem, które sięgnie po brązowy medal WAFCON, dołączając do prestiżowego grona, w którym znajdują się już m.in. Nigeria, Wybrzeże Kości Słoniowej, RPA czy Ghana.

Sobotni wieczór na stadionie olimpijskim w Rabacie niewątpliwie przejdzie do historii afrykańskiego futbolu. Szykuje się spotkanie pełne ogromnej pasji, taktycznych szachów i walki do ostatnich sekund doliczonego czasu.

Joanna Kalinowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!