Zastanawialiście się, co dalej z tegorocznym Mundialem U-20? Widmo bojkotu ze strony europejskich federacji spędzało sen z powiek fanom piłki nożnej kobiet. Jak jednak informuje brytyjski serwis BBC Sport, możemy spać spokojnie. Wszystko wskazuje na to, że najlepsze młode piłkarki z Europy zjadą nad Wisłę, by walczyć o najwyższe trofea!
Całe zamieszanie wyniknęło z zakulisowych gier na najwyższych szczeblach władzy. Szef FIFA, Gianni Infantino, planował sprzedać udziały w kluczowych rozgrywkach zewnętrznym inwestorom. W odpowiedzi na te kontrowersyjne plany, UEFA oraz stowarzyszone w niej krajowe związki zagroziły całkowitym bojkotem imprez pod szyldem światowej federacji. Pierwszą dużą ofiarą tego konfliktu miały być zaplanowane na wrzesień Mistrzostwa Świata U-20 kobiet w Polsce.
Trenerka Angielek dowiaduje się o kryzysie w… teatrze
Zamiast paniki, w obozach uczestników widać jednak pełne skupienie na sporcie. Jak donosi BBC, trenerka angielskiej kadry do lat 20, Lydia Bedford, w ogóle nie zawraca sobie głowy polityką na szczycie. Szkoleniowczyni podzieliła się z dziennikarzami anegdotą – o gigantycznym zamieszaniu i groźbie odwołania turnieju dowiedziała się z niespodziewanego telefonu od ojca, i to w momencie, gdy relaksowała się w jednym z londyńskich teatrów. Była kompletnie zaskoczona całą sytuacją.
Szefostwo angielskiego związku piłkarskiego (FA) szybko jednak opanowało emocje, wydając sztabowi jasne instrukcje: ignorować medialny szum i przygotowywać się do wyjazdu tak, jakby nic się nie działo. Młode Lwice wzięły sobie te słowa do serca. Dowodem ich świetnej formy jest chociażby ostatnie zwycięstwo 2:0 w lizbońskim meczu towarzyskim z Portugalią, w którym na listę strzelców wpisała się między innymi Layla Drury.
Polska zawodniczka apeluje: nie niszczcie naszych marzeń
Głosy płynące z polskiego obozu również nie pozostawiają złudzeń. Dziennikarze BBC ustalili, że do tej pory żadna z sześciu europejskich drużyn, które zakwalifikowały się na Mundial U-20 w Polsce, nie poinformowała organizatorów o chęci wycofania się z rozgrywek.
Wtóruje temu polska pomocniczka, Weronika Araśniewicz. W rozmowie z brytyjskim nadawcą zawodniczka gorąco prosiła decydentów, by nie odbierali dziewczynom szansy na grę i pozwolili po prostu cieszyć się futbolem. Zwróciła przy tym uwagę na niezwykle istotny, ludzki aspekt całej sprawy – dla wielu młodych piłkarek taki turniej to absolutne spełnienie marzeń i wydarzenie, które ze względu na wiek, może się w ich karierze już nigdy nie powtórzyć. Ewentualne odwołanie imprezy byłoby dla nich potężnym, sportowym ciosem.
Kobieca piłka nożna wygrywa z polityką
Co ciekawe, w środowisku piłkarskim pojawiają się też nieco inne opinie. Doświadczona gwiazda seniorskiej reprezentacji Anglii, Lucy Bronze, sugerowała niedawno, że wstrząs w postaci bojkotu turniejów FIFA mógłby wyjść globalnej piłce nożnej na dobre w dłuższej perspektywie, nawet jeśli wiązałoby się to z doraźnymi stratami dla rozwoju kobiecego sportu.
Na szczęście dla młodych talentów z całej Europy, polityczne przepychanki wydają się schodzić na dalszy plan. Trenerka Lydia Bedford podkreśla, że jej jedynym zmartwieniem jest teraz wyselekcjonowanie najmocniejszej kadry, która powalczy o medale. My z kolei możemy szykować się na fantastyczne piłkarskie emocje.
