Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Dramat gospodyń na WAFCON 2026! Kamerun w finale po horrorze w rzutach karnych [WIDEO]

Dramat gospodyń na WAFCON 2026! Kamerun w finale po horrorze w rzutach karnych [WIDEO]

To był wieczór pełen łez, niespełnionych nadziei i niewyobrażalnej radości. Reprezentacja Kamerunu zagra w wielkim finale Pucharu Narodów Afryki Kobiet (WAFCON 2026)! „Nieposkromione Lwice” pokonały w środę po rzutach karnych (3:1) gospodynie turnieju, Maroko. Mecz na stadionie Moulay El Hassan w Rabacie na długo zapisze się w historii afrykańskiej piłki nożnej kobiet – zwłaszcza przez pryzmat dramatu z 118. minuty.

Kibice w Rabacie przeżyli prawdziwą sinusoidę emocjonalną. Po 120 minutach zaciętej, bezbramkowej walki, o wszystkim zadecydowały „jedenastki”. Marokanki będą jednak śnić koszmary o końcówce dogrywki, kiedy to miały piłkę meczową dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Taktyczne szachy pod ogromną presją

Półfinał WAFCON 2026 rozpoczął się dokładnie tak, jak można było się tego spodziewać – ostrożnie. Stawka tego spotkania wyraźnie spętała nogi obu drużynom. Żaden z zespołów nie chciał podjąć zbytniego ryzyka.

Maroko, niesione niesamowitym dopingiem własnej publiczności, próbowało kontrolować posiadanie piłki i atakować skrzydłami. Kamerun z kolei postawił na żelazną dyscyplinę taktyczną. Byli niesamowicie zwarci w obronie, ale przy tym absolutnie nie rezygnowali z własnych ambicji ofensywnych. Obrona obu ekip grała jednak bezbłędnie, przez co do przerwy kibice nie zobaczyli zbyt wielu klarownych sytuacji.

W drugiej połowie trener Lwic Atlasu, Jorge Vilda, spróbował wstrząsnąć zespołem. Z boiska zeszły Ibtissam Jraidi i Nouhaila Badri, a gra gospodyń nabrała wyższego tempa. Mimo rosnącej przewagi i kolejnych prób – w tym świetnej zmiany, jaką miała dać Fatima Tagnaout – kameruński mur pozostawał nie do przebicia przez regulaminowe 90 minut.

Warto wiedzieć: Reprezentacja Kamerunu kobiet zameldowała się w finale WAFCON po raz czwarty w historii, kończąc jednocześnie marzenia Maroka o trzecim z rzędu awansie do najważniejszego meczu na kontynencie.

Tragedia w 118. minucie. Zmarnowany bilet do finału

Dogrywka powoli zbliżała się do końca i wszyscy na stadionie szykowali się już na rzuty karne. I wtedy, w 118. minucie, nadeszło trzęsienie ziemi. Gospodynie wywalczyły rzut karny!

Do piłki podeszła Fatima Tagnaout. Cały stadion zamarł w oczekiwaniu na gola, który praktycznie przypieczętowałby awans Maroka do finału. Presja okazała się jednak paraliżująca. Tagnaout pomyliła się, dając Kamerunowi drugie życie. Jak miało się za chwilę okazać – był to punkt zwrotny tego półfinału.

Kamerun przełamuje klątwę rzutów karnych!

Gdy sędzia odgwizdał koniec dogrywki, statystyki jednoznacznie faworyzowały Maroko. Gospodynie wygrywały po rzutach karnych dwa poprzednie półfinały WAFCON (z Nigerią w 2022 i z Ghaną w 2024 roku). Z kolei Kamerun przegrał wszystkie trzy wcześniejsze serie „jedenastek” na tym turnieju (w tym bolesny półfinał z Nigerią w 2018 r.).

Tym razem jednak historia napisała zupełnie inny scenariusz. Szczęście, które do tej pory sprzyjało Marokankom, opuściło je w najważniejszym momencie.

Jak przebiegał konkurs rzutów karnych?

  • Maroko: Hanane Aït El Haj (trafia), Kenza Chapelle (pudło), Meryem Atiq (pudło), Sakina Ouzraoui (pudło).

  • Kamerun: Marie Ngah (trafia), Grace Mendoua (pudło), Rose Bella (trafia), Myriam Nyadjou (trafia i pieczętuje awans!).

Ostatecznie Kamerun wygrał w rzutach karnych 3:1, a zawodniczki i sztab szkoleniowy utonęli w objęciach na środku boiska.

Co dalej na WAFCON 2026?

Dla reprezentacji Maroka to potężny cios. Marzenie o zdobyciu pierwszego w historii mistrzostwa Afryki na własnej ziemi prysło w brutalnych okolicznościach.

Z kolei Nieposkromione Lwice z Kamerunu piszą na tym turnieju piękną bajkę. Po wyeliminowaniu w ćwierćfinale 10-krotnych mistrzyń – Nigerii (1:0), teraz wyrzuciły z turnieju gospodynie. Do upragnionego triumfu w Pucharze Narodów Afryki Kobiet brakuje im już tylko jednego zwycięstwa. Kto ich zatrzyma? Przekonamy się wkrótce w wielkim finale.

Joanna Kalinowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!