Są takie mecze, które definiują całą karierę. Zatrzymanie 10-krotnych mistrzyń Afryki i zachowanie czystego konta w starciu z potężną Nigerią to wyczyn, o którym w piłkarskim świecie będzie się mówiło latami. Poznajcie Michaely Kyrię Bihinę – 22-letnią bramkarkę SL Benfica. Jej kosmiczny występ nie tylko dał Kamerunowi awans do półfinału Pucharu Narodów Afryki Kobiet 2026 (WAFCON), ale przede wszystkim zapewnił „Nieposkromionym Lwicom” upragniony bilet na Mistrzostwa Świata.
Wyobraźcie sobie tę presję. Od pierwszej minuty Nigeryjki, napędzane przez swoją charyzmatyczną kapitan Rasheedat Ajibade, raz za razem testowały czujność młodej bramkarki. Ale Bihina doskonale rozumiała ciężar gatunkowy tego spotkania. Mając na barkach marzenia całego narodu, stanęła między słupkami niczym prawdziwa ściana. Tego wieczoru Nigeria po prostu potrzebowała cudu, żeby ją pokonać.
Koniec nigeryjskiej klątwy na WAFCON
Allez! Allez! Allez Bihina! – niosło się echem po marokańskich trybunach. Entuzjastyczni kameruńscy kibice z każdym kolejnym obronionym strzałem skandowali jej nazwisko, pompując w 22-latkę dodatkową energię. Fani na stadionie żyli każdą interwencją. Cieszyli się zjawiskowym występem w wieczór, w którym reprezentacja Kamerunu wręcz desperacko potrzebowała przełamania.
Warto nakreślić tu szerszy kontekst. To było już 14. starcie tych drużyn na turnieju WAFCON – absolutny klasyk na afrykańskim kontynencie. Problem w tym, że do 9 sierpnia 2026 roku Kamerunki wygrały tylko raz (w 2012 roku po bramce Gaelle Enganamouit). Bihina miała wtedy niecałe 9 lat.
Od tamtego czasu Nigeria była dla Kamerunu prawdziwym koszmarem. Finały WAFCON w 2014 i 2016 roku, bolesne rzuty karne w półfinale z 2018 roku czy wreszcie ćwierćfinał z 2022 roku – z każdej z tych potyczek Nigeryjki wychodziły zwycięsko. Dla Bihiny, debiutującej na imprezie tej rangi, nadszedł idealny moment, by tę klątwę wreszcie zdjąć.
„Brakuje mi słów, tyle we mnie emocji. To po prostu spełnienie marzeń. Zagrać na swoim pierwszym WAFCON-ie, pokonać wielką Nigerię i wywalczyć awans na mundial… to coś historycznego. Jestem niesamowicie dumna z naszego zespołu” – opowiadała po meczu, zdzierając głos podczas celebracji.
Liczby, które mówią wszystko. Zjawiskowy sezon gwiazdy Benfiki
Współczesna piłka nożna kobiet kocha statystyki, a te w przypadku młodej Kamerunki wyglądają obłędnie:
- 9 fenomenalnych parad w meczu z Nigerią,
- 2 czyste konta w 4 dotychczasowych spotkaniach WAFCON 2026,
- Tylko 2 stracone gole na całym turnieju.
Nic dziwnego, że gdy statystyki Bihiny wyświetlono na telebimie, kibice obu drużyn zgotowali jej owację na stojąco. Klasę rywalki doceniła też reprezentantka Nigerii, Christy Onyenaturuchi Ucheibe. Po meczu podeszła do Bihiny, mocno ją wyściskała i wymieniła się koszulką. Piękny obrazek w duchu fair play. „Christy powiedziała, że na to zasłużyłam. To moja bliska przyjaciółka ze wspólnej gry w Benfice, jej wsparcie znaczy dla mnie bardzo wiele” – zdradza bramkarka w rozmowie z CAFOnline.
Droga na szczyt nie była jednak oczywista. Urodzona w Jaunde zawodniczka zaczynała karierę jako… napastniczka. Szybko jednak urosła, a jej ówczesny trener zasugerował zmianę pozycji. Pół roku później dostała pierwsze powołanie do kadry! Dziś, po genialnym sezonie w barwach SL Benfica, w którym zdobyła Mistrzostwo i Puchar Portugalii, pisze piękną historię na afrykańskich boiskach.
Kameruńskie DNA: N’Kono, Bell, Kameni… i Bihina
Kiedy sędzia główna Antsino Twanyanyukwa z Namibii odgwizdała koniec spotkania, zapłakana ze szczęścia Bihina utonęła w ramionach koleżanek z boiska. Chwilę później odbierała statuetkę dla Zawodniczki Meczu.
Kamerun od dekad produkuje wybitnych bramkarzy. Wystarczy wspomnieć takie legendy jak Thomas N’Kono, Joseph Antoine Bell, Carlos Kameni, czy z nowszej historii – André Onana i Fabrice Ondoa. Dziś Michaely Kyria Bihina udowadnia, że ten bramkarski gen jest w Kamerunie wciąż niezwykle silny. „To wielki zaszczyt móc być wymienianą w jednym zdaniu z tymi wielkimi postaciami” – mówi z dumą.
Półfinały WAFCON 2026: Czas na ostateczne rozstrzygnięcia!
Czas na świętowanie musiał jednak dobiec końca, bo już dziś, w środę 12 sierpnia 2026 roku, przed nami wielkie emocje i mecze półfinałowe Pucharu Narodów Afryki Kobiet. Kto zagra w wielkim finale?
W pierwszym, niezwykle intrygującym półfinale, Algieria zmierzy się z Malawi. Algierki stają przed wielką szansą, ale rewelacja tegorocznego turnieju – drużyna Malawi – już wielokrotnie udowadniała, że potrafi sprawiać niespodzianki.
Z kolei wieczorem czeka nas absolutny hit. Na Stade Moulay Hassan w Rabacie (początek o godzinie 22:00) Kamerun skrzyżuje rękawice z gospodyniami turnieju – Marokiem. Czy natchniona Michaely Kyria Bihina znów zbuduje mur w swojej bramce i poprowadzi „Nieposkromione Lwice” do wielkiego finału WAFCON 2026? Piłkarski świat wstrzymuje oddech!