Piłkarki KKS Czarni Antrans Sosnowiec wykonały na Cyprze zadanie z nawiązką. Zwycięstwo 4:2 nad Spartakiem Myjava i awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzyń to nie tylko sukces samego zespołu, ale przede wszystkim potężny zastrzyk punktowy dla całego polskiego futbolu kobiecego. Analiza najnowszego rankingu krajowego UEFA po drugiej rundzie eliminacji nie pozostawia złudzeń: Polska znajduje się w niezwykle komfortowej sytuacji.
Cel główny: Utrzymanie TOP 24
Obecnie Polska zajmuje w rankingu UEFA bardzo wysokie, 19. miejsce (notując imponujący awans o 14 pozycji w stosunku do poprzednich notowań), gromadząc na swoim koncie 10,000 punktów. Kluczowym celem na ten sezon jest utrzymanie się w pierwszej dwudziestce czwórce zestawienia. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ gwarantuje to historyczny przełom: od sezonu 2028/29 Polska będzie mogła wystawić w europejskich pucharach dwa zespoły – mistrzynie kraju oraz wicemistrzynie, które otrzymają prawo gry w kwalifikacjach lub drugim pucharze (Pucharze Europy).
Szansa na wypadnięcie poza to elitarne grono jest obecnie bliska zeru.
- Federacje znajdujące się bezpośrednio za naszymi plecami, takie jak Irlandia (21. miejsce) czy Albania (23. miejsce), straciły już wszystkie swoje drużyny w bieżącej kampanii i nie powiększą swojego dorobku.
- Pierwszy kraj znajdujący się pod „kreską” – 25. Rumunia – traci do Polski 1,500 punktu.
- Aby zepchnąć naszą federację poniżej 24. miejsca, aż sześć niżej notowanych krajów musiałoby zanotować serię nieprzerwanych zwycięstw, co na tym etapie rozgrywek, przy uszczuplonej liczbie aktywnych klubów, jest scenariuszem czysto fantastycznym.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia: Kogo możemy wyprzedzić?
Zamiast oglądać się za siebie, polska piłka klubowa może śmiało patrzeć w górę tabeli. Bezpośrednim celem na najbliższe mecze jest wyprzedzenie 18. w rankingu Słowenii, do której tracimy zaledwie 0,500 punktu.
Ponieważ punktujemy w tym sezonie tylko jednym klubem, każda zdobycz KKS Czarnych w całości zasila polskie konto. W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzyń zwycięstwo wyceniane jest na 1,000 punktu, a remis na 0,500. Oznacza to, że zaledwie jeden remis w nadchodzącym dwumeczu pozwoli nam zrównać się punktami ze Słowenią i wyprzedzić ją dzięki lepszemu bilansowi z bieżącego sezonu. Jedno zwycięstwo pozwala z kolei realnie myśleć o ataku na 17. Islandię, do której tracimy równe 1,000 punktu, choć trzeba pamiętać, że zespoły z północy wciąż mają w grze swoje przedstawicielki.
🔄 Le classement des coefficients mis à jour après le 2e tour qualificatif de l'#UWCL 🔵
Quelques erreurs de fatigue s'étaient glissées dans la version précédente, donc voici le bon tableau au 9 août 2026 👇 pic.twitter.com/MJQznU7FxO
— EuroWomenRankings (@EUWomenRankings) August 9, 2026
Puchar Europy jako spadochron i szansa na kolejne punkty
Nawet w przypadku potknięcia w decydującej, trzeciej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzyń, sosnowiczanki nie zakończą swojej europejskiej przygody. Zgodnie z nowym formatem rozgrywek, ewentualna porażka oznacza automatyczne przeniesienie do nowo utworzonego Pucharu Europy Kobiet (UEFA Women’s Europa Cup).
Faza ligowa tych rozgrywek to doskonała okazja do regularnego punktowania. Każde zwycięstwo na tym etapie to kolejne pełne 2 punkty do rankingu krajowego, co stanowi doskonałą siatkę bezpieczeństwa i gwarancję, że polski dorobek w tym sezonie jeszcze się powiększy.
Czy 13. miejsce jest w zasięgu?
W kontekście długofalowym często pojawia się pytanie o możliwość awansu na 13. pozycję, która daje jeszcze większe przywileje (m.in. start mistrzyń od późniejszych faz eliminacji). W bieżącej kampanii jest to jednak cel pozostający poza naszym zasięgiem.
Trzynaste obecnie Czechy posiadają aż 14,331 punktów, co daje im ogromną przewagę nad Polską. Dodatkowo Czeszki, podobnie jak Dunki (14. miejsce) czy Szkotki (16. miejsce), wciąż mają w grze po kilka klubów, które będą regularnie podnosić próg punktowy. Aby myśleć o trzynastej lokacie, Polska musiałaby liczyć na absolutny paraliż wyżej notowanych federacji oraz dotarcie Czarnych Sosnowiec przynajmniej do półfinału europejskich rozgrywek. Jest to pieśń przyszłości, która będzie wymagała powtarzalności i regularnego punktowania przez dwa polskie zespoły w kolejnych latach.
Dziś jednak najważniejsze jest to, że fundament pod historyczny rozwój klubowej piłki w naszym kraju został właśnie wylany. Utrzymanie w TOP 24 staje się faktem, a awans do pierwszej osiemnastki jest w pełni w rękach – i nogach – piłkarek z Sosnowca.