Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Właściciel Pogoni Szczecin wywoła wiatr zmian? Alex Haditaghi grzmi decyzji TVP Sport i PZPN

Właściciel Pogoni Szczecin wywoła wiatr zmian? Alex Haditaghi grzmi decyzji TVP Sport i PZPN

  Ostatnia decyzja dotycząca terminarza rozgrywek wywołała w sieci prawdziwą burzę, choć nie jest tak naprawdę pierwszą. Kiedy w grę wchodzi rozwój kobiecego sportu, piękne hasła z kampanii reklamowych muszą iść w parze z czynami. Tymczasem najnowszy wpis Alexa Haditaghi obnaża brutalną rzeczywistość.

Mecz o 10:00 rano? „Całkowity brak szacunku”

 Wyobraźcie sobie sytuację: sobota, środek weekendu, kibice dopiero budzą się do życia, a zawodniczki najwyższej klasy rozgrywkowej muszą już wybiegać na murawę, by walczyć o punkty. Decyzją władz ligi oraz telewizji transmitującej spotkania, najbliższy domowy mecz drużyny Pogoń Szczecin został zaplanowany właśnie na godzinę 10:00 rano.
Alex Haditaghi nie krył oburzenia i opublikował na platformie X (dawniej Twitter) bardzo mocny wpis, w którym bez owijania w bawełnę skrytykował osoby odpowiedzialne za ustalanie terminarza:
„W tę sobotę nasza drużyna Pogoń rozegra swój pierwszy domowy mecz o godzinie 10:00 rano. Ta decyzja, podjęta przez TVP Sport i Ekstraklasę, świadczy o całkowitym braku szacunku dla naszych zawodniczek, kobiecej piłki nożnej i każdej sportsmenki pracującej na rozwój kobiecego sportu w Polsce.”
Trudno się z tym nie zgodzić. W męskiej PKO BP Ekstraklasie mecze o 10:00 rano po prostu nie istnieją. Sobotnie pasma to prime-time – czas zarezerwowany na to, by przyciągnąć na trybuny i przed telewizory jak największą liczbę kibiców. Dlaczego więc w przypadku kobiecej piłki nożnej uważa się, że taki harmonogram jest w porządku?

To nie pierwszy taki przypadek, ale Haditaghi jako pierwszy przerwał milczenie

 Jeśli śledzicie sport kobiet od dłuższego czasu, z pewnością wiecie, że prawda jest jeszcze bardziej gorzka. Spotkania rozgrywane w kuriozalnych porach – wczesnym rankiem lub w środku tygodnia w godzinach pracy – zdarzały się już wcześniej. To nie jest jednorazowa wpadka kalendarza, ale raczej systemowy problem, z którym polski futbol kobiecy boryka się od lat.

Dlaczego więc dopiero teraz wybuchła o to taka afera? Bo do tej pory środowisko głównie zaciskało zęby i potulnie godziło się na rzucone im ochłapy czasu antenowego. Alex Haditaghi jest w zasadzie pierwszą osobą, która z taką mocą, zupełnie publicznie, uderzyła pięścią w stół. Zamiast standardowej korporacyjnej nowomowy i unikania konfliktów z wielkimi graczami (takimi jak PZPN czy telewizyjni nadawcy), postawił na szczerość. Przerwał zmowę milczenia, pokazując, że aby kobiecy futbol mógł pójść do przodu, ktoś musi w końcu przestać być potulny i zacząć domagać się szacunku, na który te dziewczyny zwyczajnie zasługują.

Rola PZPN i nadawców w promocji sportu kobiet

Rozwój sportu to nie tylko pieniądze, to również odpowiednia ekspozycja. Telewizja, taka jak TVP Sport, oraz organizacje takie jak PZPN (Polski Związek Piłki Nożnej) mają w swoich rękach potężne narzędzia do popularyzacji kobiecych rozgrywek.
Zepchnięcie meczu na wczesnoporanne pasmo przynosi same straty:
  • Dla kibiców: Znacznie mniejsza szansa na dotarcie na stadion lub przed telewizor w sobotni poranek.
  • Dla zawodniczek: Zaburzenie rytmu meczowego i poczucie bycia „drugą kategorią” w świecie sportu.
  • Dla sponsorów: Mniejsza oglądalność oznacza mniejsze zwroty z inwestycji, co hamuje napływ kapitału do kobiecego futbolu.

Szacunek to czyny, nie tylko hasła

Haditaghi w swoim wpisie poruszył jeszcze jeden, niezwykle istotny wątek – przepaść między marketingiem a rzeczywistością.
„Szacunek nie może istnieć tylko w przemówieniach, kampaniach i hasłach. Musi być demonstrowany poprzez realne decyzje. (…) Nasze zawodniczki trenują, poświęcają się i rywalizują z taką samą dumą, zaangażowaniem i ambicją. Zasługują na coś lepszego, a ja nie pozostanę milcząca, gdy są traktowane jako dodatek.”
Kobieca piłka nożna w Polsce potrzebuje realnego wsparcia. Piłkarki wylewają na treningach tyle samo potu co mężczyźni, borykają się z kontuzjami i poświęcają swoje życie prywatne dla sportu. Traktowanie ich spotkań jako „zapchajdziury” w ramówce telewizyjnej to krok wstecz dla całej dyscypliny.
Jeśli polskie władze sportowe i nadawcy tacy jak TVP Sport naprawdę chcą podążać za zachodnimi trendami – gdzie chociażby w Anglii czy Hiszpanii mecze kobiet biją rekordy frekwencji – muszą zacząć traktować te rozgrywki z należytą powagą.

Podsumowanie

Afera z harmonogramem meczu Pogoni to coś więcej niż tylko złość o wczesną pobudkę. To symboliczny moment, w którym środowisko mówi głośne „dość” marginalizacji. Czy PZPN i telewizyjni decydenci wyciągną z tej lekcji wnioski przy ustalaniu kolejnych kolejek Orlen Ekstraligi Kobiet? Czas pokaże. Jedno jest pewne – kibice i działacze tacy jak Alex Haditaghi nie pozwolą, by kobiecy futbol był spychany na margines.

Dawid Gordecki

7 komentarzy do “Właściciel Pogoni Szczecin wywoła wiatr zmian? Alex Haditaghi grzmi decyzji TVP Sport i PZPN”

  1. Oj cygan z tego kanadyjskiego persa 🙂 Na dzień dobry rozdupczył cały skład z minionego(dobrego) sezonu. Po czym dokonał zakupów na świecie całym, czyli łapał wszystko co było w promocji…u braci Czechów…u sąsiadów Słowaków..coś łyknął zza wschodniej granicy..po czym udał się do Helwetów i jakiś serek z dziurkami zakupił..mało tego zrobił wypad za wielką wodę i od braci Mariaci coś wytargował, a że było blisko skoczyło chłopisko do Donalda i coś na szybko u MACa zakupił….no tak te puzzle składa niczym patchworkowa rodzina kombinuje czy w esperanto się dogadają 😛

    Teraz chłopisko się zorientował że CZA coś robić w temacie i….i wyszło mu że only PZPN ( fakt święci nie są) są winni całemu złu na świecie szerokim!

    No cóż pan pers puszcza perskie oko a my puszczamy pawia 😀

  2. Poziom sportowy piłki kopanej kobiecej jest kompatybilny z godziną nadawania transmisji w TVPSport. Jeśli towar w sklepie jest nie atrakcyjny jest on poza zasięgiem wzroku klienta… samo życie! C’est la vie!

  3. @Jerry w ubiegłym sezonie mecz Lech Poznań-GKS Katowice (chodzi o dziewczyny) rozgrywany przy Bułgarskiej zgromadził ponad 8 tysięcy kibiców…w tym samym czasie mecze „panów” piłkarzyków w Częstochowie, Gliwicach, Cracovia itp……zgromadziło „tłumy” po około 5 tysięcy kibiców…….Bez komentarza 🙂

    ps. jakiś czas temu w innym miasteczku zlikwidowano sekcję kobiet……bo było nikłe zainteresowanie. Mecze dziewczyn oglądało na tym samym obiekcie co grali „panowie piłkarze” 100/150 kibiców, a mecze menów oglądało 150/250 gapiów! ps. aha część widowni meczów „panów piłkarzy” to głównie smakosze wody ognistej, rozdawanej po meczu przez sponsora (facet od stacji paliw) 🙂
    Jakieś pytania ?

  4. @ stach, uważam bo oglądam, że poziom sportowy ekstraligi piłki kopanej kobiecej odpowiada 3 lub nawet 4 lidzie piłki kopanej męskiej ( choć nie jestem fanem kopanej męskiej ). To są fakty… tu nie ma żadnej złośliwości. Myślę, że zawsze piłka nożna kobiet w naszym kraju będzie tylko dodatkiem do obiadu w postaci soli lub pieprzu. Niestety ten fakt nie przyciągnie poważnych sponsorów, a dyscyplina będzie zawsze niszowa i słabo dotowana. Wskaż mi choć JEDNĄ zagraniczną piłkarkę w polskiej ekstraklasie, która jest na świecie uznawana jako TOP, nie ma żadnej… i nie będzie, bo nasze klubu są bardzo biedne. Jeżeli za zdobycie PP PZPN daje zwycięzcy 400 tysięcy złotych a wszyscy, w tym komentatorzy Joanna Tokarska, Michał Zawadzki podniecają się tą kwotą, to nie ma o czym mówić. Dziś w 3 lata można tyle zarobić… i nie jest to rzadkość! a ta kwota jest na cały klub, czyli minimum 30 osób! To po prostu jest żenujące!!!!

  5. @Jerry, może wiesz dlaczego akurat w śród wyznawców piłki nożnej króluje wyznanie iż piłka nożna to „WYŁĄCZNIE” dla facetów( mimo iż świt menów coraz bardziej zniewieściały jest ….niestety 😛 ) Dlaczego takich problemów nie mają koszykarze względem koszykarek? Dlaczego takich „problemów” nie mają siatkarze względem siatkarek? Dlaczego taki boleści nie doznają piłkarze ręczni względem piłkarek ? Nie ma takich KOMPLEKSÓW biegaczy względem biegaczek na 110 przez płotki , bokserów względem bokserek, judoków względem judoczek….. nie ma czegoś takiego w bobslejach względem bobsleistek….faceci rzucają oszczepem jak i kobiety….faceci wiosłują jak i kobiety robią wiosłami …..DLACZEGO w innych dyscyplinach jest normalnie a wśród wyznawców piłki nożnej takie zakompleksienie?!!??!
    Czyżby piłka nożna to „sport” dla zniewieściałych zakompleksionych kolesi z brzuchem piwnym 😛

    ps. Dlaczego jakiś śniady koleś w 3 lidze, otrzymuje 20 tysia na łapkę + drugie tyle na wikt/opierunek/mieszkanie i kablówka ?
    O co tu chodzi?

    Po czym taki facio od produkcji drobiu płacze w mediach że go „latający holender” wykończył 😀

  6. Jesli w Polskiej lidze jest tak źle to dlaczego w prawie każdej druzynie sa dziewczyny z zachodniej półkuli. Opłaca im się?

  7. @Jerry, czego nie rozumiesz?
    No to krótka piłka jaką tygodniówkę mają „gwiazdeczki” w Lechu Poznań (faceci) a jakie miesięczne gaże mają piłkarze z KI Klaksvik (Wyspy Owcze) którzy pracują na półetatu w patroszeniu dorsza ?
    No to teraz sobie odpowiedz, dlaczego tyle piłkarek zagranicznych, zakotwiczyło w mieście nad Odrą ?
    A rodzime piłkarki musiały szukać miejsca w innych klubach cz też zagranicznych?
    Są dwie możliwości- Albo rodzime piłkarki są dyskryminowane w temacie mamona albo zagraniczne są forowane w temacie kasiora 😛

    90% piłkarzy@piłkarek, zagranicznych, zarabia taką kasę o które mogą sobie pomarzyć gdzie indziej!

    Tak w zagranicznych klubach płaci się ogromną kasę, ale dla tych wybitnych piłkarzy@piłkarek, reszta poszła won na drzewo liście pompować albo szczaw zrywać 😛

    Jaki interes ma w tym aby dotować zagraniczne dupencje, miasto Szczecin?

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!