Obrończynie tytułu znów są w grze! Reprezentacja Nigerii w piłce nożnej kobiet pokonała Zambię 1:0 w pełnym emocji meczu turnieju TotalEnergies CAF Women’s Africa Cup of Nations (WAFCON) w Rabacie. Choć „Super Falcons” przez ponad połowę spotkania musiały radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce, pokazały mistrzowski charakter, dyscyplinę i niesamowite serce do walki.
Wymarzony start Nigerii i decydujący cios Oshoali
Przed pierwszym gwizdkiem Nigeryjki były dosłownie pod ścianą. Zszokowane niespodziewaną porażką 2:3 z debiutującym Malawi w pierwszym meczu fazy grupowej, doskonale wiedziały, że kolejny błąd może oznaczać przedwczesne pożegnanie z marzeniami o obronie tytułu. Z kolei Zambia, po brutalnym rozgromieniu Egiptu aż 6:0, wyszła na murawę stadionu Al Madina pełna pewności siebie.
Odpowiedź podopiecznych Justine’a Madugu była jednak błyskawiczna. Już w 8. minucie niezawodna Asisat Oshoala znalazła drogę do siatki, dając drużynie prowadzenie i chwilę upragnionego oddechu. Ten wczesny gol był dokładnie tym, czego Nigeria potrzebowała. Przełamał nerwowość w zespole i zmusił Zambię do kosztownego gonienia wyniku od samych początków spotkania.
Czerwona kartka, która zmieniła układ sił
Gdy wydawało się, że Super Falcons w pełni kontrolują tempo gry, w 40. minucie doszło do dramatycznego zwrotu akcji. Oluwatosin Demehin zobaczyła czerwoną kartkę, zmuszając swoją drużynę do gry w dziesiątkę.
To wykluczenie całkowicie odmieniło dynamikę starcia. Zambia natychmiast poczuła krew, a presja na afrykańskie mistrzynie zaczęła niebezpiecznie rosnąć – tym bardziej że jeszcze przed przerwą żółtą kartką ukarana została Rasheedat Ajibade.
Bohaterska obrona i niemoc ofensywy Zambii
Po zmianie stron obie ekipy zaczęły tasować kartami. Trener Zambii rzucił wszystko na jedną szalę, wprowadzając na murawę świeżą krew (na boisku zameldowały się m.in. Evarine Phiri, Evarine Katongo czy Chisala Chipasula). Mimo ogromnego potencjału ofensywnego i obecności takich gwiazd jak kapitan Rachael Kundananji, Zambia biła głową w mur. Brakowało im „instynktu zabójcy”, który tak świetnie zaprezentowały w starciu z Egiptem.
Nigeria zareagowała na kryzys po mistrzowsku. Drużyna cofnęła się głębiej, zabetonowała środek pola i postawiła na twardą, żelazną dyscyplinę w obronie. Kluczowe okazały się również roszady taktyczne trenera Madugu. Wprowadzenie na boisko zawodniczek takich jak Sikiratu Oladipo, Chinwendu Ihezuo, Halimatu Ayinde i Esther Okoronkwo pomogło zneutralizować fizyczną przewagę rywalek i dowieźć cenne prowadzenie do końcowego gwizdka.
Dziesięciokrotne mistrzynie Afryki udowodniły, dlaczego od lat budzą respekt na całym kontynencie – wygrało ogromne doświadczenie i organizacja gry.
Tabela Grupy C WAFCON – Kto awansuje do ćwierćfinału?
Ten triumf to dla Nigeryjek prawdziwy powrót z zaświatów. Sobotnie zwycięstwo daje im realne szanse na awans do upragnionego ćwierćfinału Pucharu Narodów Afryki Kobiet. Sytuacja w grupie jest jednak niezwykle napięta, zwłaszcza że wcześniej tego samego dnia rewelacyjne Malawi pokonało Egipt 3:1.
Aktualna sytuacja w tabeli Grupy C:
- 1. Malawi – 6 punktów
- 2. Zambia – 3 punkty
- 3. Nigeria – 3 punkty
- 4. Egipt – 0 punktów
Choć styl gry Nigerii, szczególnie po stracie zawodniczki, opierał się głównie na przetrwaniu, a czerwona kartka rodzi uzasadnione pytania o dyscyplinę zespołu, w tym meczu liczył się tylko wynik. Gdy ich los w turnieju wisiał na włosku, pokazały charakter prawdziwych wojowniczek.
Dla Zambii porażka jest bolesnym kubłem zimnej wody po fenomenalnym starcie, ale drużyna wciąż znajduje się w dobrej pozycji wyjściowej przed decydującymi starciami w grupie. Jedno jest pewne – obrona tytułu TotalEnergies WAFCON w wykonaniu Nigerii wciąż trwa!