Po sensacyjnym zwycięstwie nad obrończyniami tytułu z Nigerii, piłkarki określane mianem „The Scorchers” pewnie pokonały Egipt 3:1 w sobotnim meczu grupy C. Gwiazdą wieczoru podczas turnieju TotalEnergies CAF Women’s Africa Cup of Nations (Maroko 2026) ponownie okazała się niezastąpiona Temwa Chawinga. Dzięki temu zwycięstwu Malawi jest już o krok od awansu do wymarzonego ćwierćfinału.
Dominacja od pierwszych minut i zabójcza skuteczność
Początek spotkania przyniósł sporo emocji obu stronom. To reprezentacja Egiptu jako pierwsza stworzyła sobie dogodną sytuację – w 16. minucie Christina Salama posłała piłkę tuż obok słupka. Zespół Malawi odpowiedział błyskawicznie. Faith Chinzimu urwała się obrończyniom, ale jej rajd w świetnym stylu powstrzymała bramkarka rywalek.
Wtedy sprawy w swoje ręce wzięła Temwa Chawinga. Po mocnym, minimalnie niecelnym strzale, który zmusił bramkarkę do interwencji, napastniczka udowodniła, że potrafi nie tylko strzelać, ale i wspaniale asystować.
W 35. minucie Chawinga posłała idealnie wymierzone podanie do Rose Kadzere, a ta z bliskiej odległości otworzyła wynik spotkania. Jakby tego było mało, tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę kibice przecierali oczy ze zdumienia – Chinzimu popisała się genialnym refleksem i po obronionym własnym uderzeniu głową, dobiła piłkę przepięknym wolejem. Malawi zeszło do szatni z bardzo komfortowym prowadzeniem.
Czerwona kartka, emocje i gra w osłabieniu
Druga połowa to prawdziwy piłkarski rollercoaster. Egipcjanki wybiegły na murawę niezwykle zmotywowane, co szybko przyniosło im szansę na powrót do gry. Rose Alufandika sfaulowała pędzącą na bramkę Habibę Hafez, za co ujrzała czerwoną kartkę.
Choć od tego momentu Malawi musiało grać w dziesiątkę, drużyna pokazała niesamowity charakter. Zamiast murować własną bramkę, „The Scorchers” wciąż groźnie kontratakowały. W 68. minucie role z pierwszej połowy się odwróciły: tym razem Kadzere dograła piłkę, a Temwa Chawinga precyzyjnym strzałem głową (tzw. lobem) pokonała wysuniętą bramkarkę, podwyższając prowadzenie na 3:0.
Egipcjanki odpowiedziały niemal natychmiast. Zmienniczka, Eman Kassem, potrzebowała zaledwie chwili, by zapisać się w protokole meczowym, zdobywając bramkę kontaktową świetnym uderzeniem głową. Drużyna z Afryki Północnej mocno naciskała, szukając kolejnych goli, jednak niesamowicie zdyscyplinowana defensywa Malawi – wspierana przez fenomenalne i szybkie kontry napędzane przez Chawingę – nie dała się już zaskoczyć.
Sytuacja w Grupie C (WAFCON 2026)
To ogromny sukces dla piłkarek z Malawi, które wyrastają na prawdziwego „czarnego konia” turnieju w Maroku. Co to oznacza dla obu drużyn?
-
Malawi: Drużyna ma na swoim koncie komplet 6 punktów po dwóch spotkaniach i z ogromnym optymizmem patrzy na najbliższą środę, kiedy to w ostatnim meczu grupowym zmierzy się z reprezentacją Zambii.
-
Egipt: Sytuacja ekipy z północy kontynentu staje się krytyczna. W swoim następnym meczu Egipcjanki zmierzą się z potężną Nigerią (obrończyniami tytułu) i będą desperacko potrzebować punktów, by przedłużyć swoje szanse na awans.
Podsumowanie meczu w pigułce:
Wynik: Malawi 3:1 Egipt Bramki dla Malawi: Rose Kadzere (35′), Faith Chinzimu (45+’), Temwa Chawinga (68′) Bramka dla Egiptu: Eman Kassem (69′) Czerwona kartka: Rose Alufandika (Malawi, za faul taktyczny)