Piękny strzał Seynabou Mbengue z pierwszej połowy przesądził o wszystkim. W czwartkowym, niezwykle zaciętym starciu grupy A w ramach TotalEnergies Pucharu Narodów Afryki Kobiet Maroko 2026, reprezentacja Senegalu pokonała Kenię 1:0. To zwycięstwo przywraca Senegalkom nadzieję na awans do upragnionego ćwierćfinału.
Dla reprezentacji Senegalu ten mecz miał ogromny ciężar gatunkowy. Po bolesnej porażce z Algierią w poprzedniej kolejce, zespół musiał pokazać charakter. I dokładnie to zrobił. Kenijki z kolei znalazły się w niezwykle trudnym położeniu – to ich druga porażka z rzędu w turnieju, a ich szanse na wyjście z grupy wiszą teraz na włosku.
Seynabou Mbengue bohaterką Senegalu
Zawodniczki z Senegalu weszły w ten mecz z niesamowitą energią, od pierwszych minut dyktując warunki gry na boisku. Ich upór szybko przyniósł efekty.
Fantastycznym przeglądem pola popisała się Bineta Seck, która znalazła na wolnej przestrzeni swoją koleżankę z drużyny. Seynabou Mbengue nie wahała się ani sekundy – posłała w stronę bramki potężną bombę, przy której kenijska bramkarka, Lilian Awuor, była po prostu bezradna. Piłka zatrzepotała w siatce, a stadion eksplodował radością.
Kenia jednak nie zamierzała składać broni. Pod koniec pierwszej połowy (dokładnie w 41. minucie) kapitan drużyny, Mwanalima Jereko, spróbowała zaskoczyć bramkarkę strzałem z dystansu. Piłka minimalnie minęła poprzeczkę, przyprawiając kibiców Senegalu o szybsze bicie serca.
Tuż przed gwizdkiem oznaczającym przerwę, Senegalki mogły – i w zasadzie powinny – podwyższyć prowadzenie. Ndeye Awa Casset urwała się obrończyniom w polu karnym, ale fenomenalna interwencja Awuor (piłka odbiła się od poprzeczki!) utrzymała Kenię w grze.
Oblężenie bramki i piłkarski dramat Kenii w końcówce
Druga połowa to desperackie poszukiwanie wyrównania przez reprezentację Kenii. Wyróżniała się m.in. Fasila Omondi, choć jej wczesny strzał po wznowieniu gry wylądował bezpiecznie w rękawicach świetnie dysponowanej bramkarki Senegalu, Adji Ndiaye.
W 62. minucie kibice z Afryki Wschodniej złapali się za głowy. Rezerwowa Marion Serenge miała przed sobą praktycznie pustą bramkę, ale zdołała uderzyć obok słupka. To była stuprocentowa okazja, o której w kenijskiej szatni będzie się mówiło jeszcze długo.
Końcówka meczu to istny piłkarski thriller. Kenijki rzuciły wszystkie siły do ataku i miały ogromnego pecha, że nie wywalczyły choćby remisu.
- Najpierw Tereza Obunyu sprytnie zeszła do środka i oddała płaski strzał, który z impetem obił obramowanie bramki.
- Sekundę później do odbitej piłki dopadła Jereko, ale jej dobitkę w fenomenalnym stylu zablokowała niezawodna tego dnia Adji Ndiaye.
Co dalej w WAFCON 2026? Tabela grupy A nabiera rumieńców
Mimo morderczej presji w ostatnich minutach, obrona Senegalu wytrzymała napór. Te wywalczone w bólach trzy punkty sprawiają, że losy awansu do fazy pucharowej WAFCON 2026 wciąż leżą w ich własnych rękach.
Już w poniedziałek reprezentacja Senegalu zmierzy się w ostatnim meczu grupowym z gospodyniami turnieju – Marokiem. Nawet najmniejsza zdobycz punktowa w tym starciu może ostatecznie przypieczętować ich bilet do ćwierćfinału. Z kolei przed Kenią bardzo trudne zadanie i mnóstwo wniosków do wyciągnięcia na przyszłość. Kobieca piłka nożna po raz kolejny udowodniła nam, jak bardzo bywa nieprzewidywalna!