Piłkarki powróciły na ligowe boiska, a nowy sezon ORLEN Ekstraligi rozpoczął się od mocnego uderzenia. W piątkowy wieczór, w meczu otwarcia kampanii 2026/2027, mistrzynie Polski – Czarni Antrans Sosnowiec – nie pozostawiły złudzeń zawodniczkom Grot SMS Łódź. Mimo niezwykle trudnych warunków i morderczego, 34-stopniowego upału, kibice w Sosnowcu obejrzeli prawdziwy pokaz siły i bezlitosnej skuteczności gospodyń, które pewnie triumfowały 5:0.
Pechowy błąd i debiutanckie trafienie
Od pierwszego gwizdka sędzi Katarzyny Misewicz widać było, że obie ekipy chcą narzucić swój styl gry. Łodzianki próbowały zaskoczyć rywalki szybkimi zrywami – już w 5. minucie formę defensywy z Sosnowca sprawdziła Anna Potrykus. Z biegiem minut to jednak mistrzynie Polski zaczęły przejmować całkowitą kontrolę nad wydarzeniami na murawie.
Wynik spotkania otworzył się w 18. minucie w dość niefortunnych dla przyjezdnych okolicznościach. Wysoka piłka posłana w pole karne sprawiła olbrzymie problemy wychodzącej z bramki Monice Sowalskiej. Futbolówka, po nieudanej interwencji łódzkiej golkiperki, spadła wprost pod nogi debiutującej w wyjściowym składzie gospodyń Zofii Burzan. Zaledwie 16-letnia pomocniczka ze stoickim spokojem umieściła piłkę w siatce, zapisując na swoim koncie pierwszego gola w nowym sezonie ORLEN Ekstraligi.
Stracona bramka wyraźnie podcięła skrzydła łodziankom. Czarni z kolei grali swoje. W 34. minucie świetną, kombinacyjną akcję mistrzyń Polski sfinalizowała Patrycja Sarapata, która uprzedziła defensywę i precyzyjnym lobem nad bezradną Sowalską podwyższyła na 2:0.
Dominacja po przerwie i pokaz mistrzowskiej siły
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Choć Grot SMS Łódź ambitnie szukał bramki kontaktowej (w 53. minucie w polu karnym upadła Paulina Filipczak, jednak gwizdek arbitra milczał), to gospodynie dyktowały tempo.
Sygnał do kolejnych ataków dała wprowadzona po przerwie Weronika Wójcik, która napędzała grę skrzydłami. Pomiędzy 55. a 63. minutą sosnowiczanki zadały trzy decydujące ciosy:
- W 55. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystała Patrycja Sarapata, główkując obok bramkarki SMS-u.
- Trzy minuty później przypomniała o sobie królowa strzelczyń minionego sezonu, Klaudia Miłek, która po świetnym prostopadłym podaniu wygrała pojedynek sam na sam, płaskim strzałem podwyższając na 4:0.
- Dzieła zniszczenia w 63. minucie dopełniła Zofia Burzan. Świetnym przeglądem pola popisała się Sarapata, posyłając piłkę za plecy obrończyń z Łodzi. Młodzieżowa reprezentantka Polski w sytuacji sam na sam nie dała szans Sowalskiej, ustalając wynik meczu na 5:0.
- W końcówce spotkania wynik mógł być jeszcze wyższy, ale potężne uderzenie Amelii Chmury zatrzymało się na poprzeczce.
🏆 MVP Meczu: Patrycja Sarapata (Czarni Antrans Sosnowiec)
Choć ogromne brawa należą się zaledwie 16-letniej Zofii Burzan za ustrzelenie dubletu i wspaniały debiut, to tytuł najlepszej zawodniczki na boisku bezdyskusyjnie wędruje do Patrycji Sarapaty. Dwa piękne gole (lob w pierwszej połowie i pewna „główka” w drugiej) oraz kluczowa asysta przy piątej bramce to dowód na to, że pomocniczka Czarnych weszła w ten sezon w kapitalnej formie. Była prawdziwym motorem napędowym akcji ofensywnych mistrzyń Polski, świetnie odnajdując się w wolnych przestrzeniach.
📌 Wnioski po meczu
- Czarni gotowi na Europę: Wynik i styl gry zespołu z Sosnowca to doskonały prognostyk przed zbliżającymi się eliminacjami do Ligi Mistrzyń. Starcie na Cyprze (5 sierpnia) jawi się w optymistycznych barwach – drużyna jest zgrana, dynamiczna i potrafi zamieniać wykreowane sytuacje na gole.
- Łódzka defensywa do poprawy: Grot SMS Łódź ma o czym myśleć przed kolejną kolejką. Linia obrony łodzianek miała ogromne problemy z prostopadłymi piłkami zagrywanymi za ich plecy, a pułapki ofsajdowe kompletnie nie funkcjonowały. Feralny błąd Moniki Sowalskiej z początku meczu wprowadził do gry dużo nerwowości.
- Młodość atakuje: Świetny występ 16-letniej Zofii Burzan udowadnia, że ORLEN Ekstraliga to idealne miejsce do rozwoju młodych talentów. Sztab szkoleniowy Czarnych może mieć z niej ogromny pożytek w trwających rozgrywkach.
- Zabójcza głębia składu: Sosnowiczanki pokazały, że dysponują bardzo szeroką i wartościową kadrą. Zmiany przeprowadzane w drugiej połowie (wejścia m.in. Wójcik czy Kaczmarek) nie obniżyły jakości gry, a wręcz dołożyły kolejny bieg, z którym przyjezdne nie mogły sobie poradzić.
Sosnowieckie redaktory w akcji. Czarni sa wg nich blisko poziomu kobiecej Barcelony i gry w finale ligi mistrzyn, byc moze Ewa Pajor w ramach zachwytu poprosi o transfer do Sosnowca. A moze by popatrzec bardziej krytycznie na beznadziejny wystep SMS, ktory pokazal poziom najwyzej 3 ligi i powinien sie cieszyc ze nie dostal 15 goli a tylko piec? Od dawna kursuje pytanie co robia szkoly pilkarskie w rozgrywkach ekstraligi skoro widac ze poziom z sezonu na sezon co raz bardziej slabnie i nikt tego nie chce juz ogladac. A propos ogladania – smutny widok pustego stadionu w Sosnowcu pokazuje kolejny dylemat kobiecej pilki. Klub bez zaplecza znajej meskiej marki jest nic nie warty ! Gra sie dla kibicow a tych nie ma i nie bedzie. Mistrz Polski wspierany jest na nowoczesnym obiekcie przez 100 kibicow z czego polowa to rodziny i znajomi pilkarek!!!!!!!
Od zeszłego sezonu SMS a raczej działacze pokazują że stracili realny kontakt z nowoczesną piłką , obecny trener nie ma pojęcia jak prowadzić zespół na poziomie seniorskim , młodzież,, wzmacniająca ,, pierwszy zespół to rezerwowe z CLJ . Komentarze na stronie klubu usuwane by pozostały tylko pozytywy !! Co sezon odchodzą doświadczone zawodniczki bo mają dość przedszkola i amatorki . W dzisiejszym meczu taktyka to juniorski haos i kilka pozostałych seniorek próbujących zachować twarz , oczywiście można obarczyć błędem bramkarka za pierwszą bramkę ale ile razy uratował dziś zespół przed wynikiem 8 lub 10 ? Jeśli najlepsza napastniczka Łodzi musi czekać aż dzieci z CLJ nauczą się podawać piłkę na tym poziomie! I dwie wisienki na torcie .. zespół który nie potrafi grać taktycznie na połowie przeciwnika przez sztab trenerski przesuwany jest do przodu oraz z problemami na na boisku trenerzy osłabiają zespół ściągając ograne dziewczyny wpuszczając dziewczynki z orlika , i wszystko po to by potem opowiadać te głupoty co mecz ,,mlody zespół,, , ,, uczymy się,, ale na koniec sezonu dumnie pisać o 1 miejscu w ilości młodzieży, pieniążkach z PZPN itp… SMS Łódź dziś to kilka dobrych piłkarek , garstka średnich plus dzieci nie mieszczące się w 11 CLJ a to wszystko prowadzone przez nauczycieli .. że prezes i sponsor oraz miasto jeszcze na to pozwalają ???? Oby za rok nie było derbów SMS – AKS na poziomie 1 ligi
Stu kibiców? Chyba ponad 1000 co mecz… ALE zazdrość dupę ściska
Z taką grą zespół UKS SMS Łódź jest pewnym kandydatem do spadku. Chyba że stanie się cud o jakie w piłce nożnej nie jest trudno. Przykra sprawa. Szkoda mi tylko Pauliny Filipczak że nie odeszła wcześniej do dobrego klubu na zachodzie Europy bądź Skandynawii.
To prawda , że SMS był dzisiaj słaby – upalna pogoda też swoje zrobiła . CZARNE , które mają za sobą start w EURO PUCHARACH lepiej to zniosły . Świetny debiut Zofii Burzan . Z tą EUROPĄ bym nie przesadzał – grają na miarę swoich możliwości . Jak wytransferują NAM Sarapatę i Miłek też będziemy mieć poważne problemy – oby do tego nie doszło .Moglibyśmy powalczyć w EUROPIE , ale z Woźniak , lub Szperkowską w bramce i Tomasiak u NAS a nie w Leverkusen . Tak pewnie odpadniemy na Cyprze . Dziewczyny grają bardzo ambitnie – na miarę możliwości . To jedyny MISTRZ POLSKI z SOSNOWCA .
Wiktoria Kaczmarek była gwiazdą w Grembachu, była kochana i uwielbiana przez kibiców AZS UJ Kraków a w Sosnowcu jest tłem, którą będą wpuszczać na kilkanaście minut w meczu. Czy jej o to chodziło?
do Jazy… wydaje mi się że lepiej zagrać 30 minut w Czarni i mieć w swoim CV tytuł mistrza Polski lub puchar Polski, niestety grając w UJ Kraków nawet 90 minut tego typu sukcesy jej nie grożą, a CV pozostaje kompletnie nie atrakcyjne! Nigdy nie można wykluczyć, że przyjdzie taki mecz w którym Kaczmarek zagra pełne 90 minut w zespole Czarni!