Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Sensacja na WAFCON 2026! Siostry Chawinga rzucają na kolana Nigerię w historycznym debiucie Malawi

Sensacja na WAFCON 2026! Siostry Chawinga rzucają na kolana Nigerię w historycznym debiucie Malawi

Kto by pomyślał, że w meczu otwarcia grupy C dojdzie do trzęsienia ziemi, które zapisze się na kartach historii afrykańskiego futbolu? Reprezentacja Malawi dokonała niemożliwego, pokonując we wtorkowy wieczór faworyzowaną Nigerię 3:2 podczas turnieju TotalEnergies CAF Women’s Africa Cup of Nations (WAFCON). Głównymi autorkami tego piłkarskiego cudu okazały się niesamowite siostry Chawinga.

Dla piłkarek z Malawi, znanych jako The Scorchers, był to pierwszy w historii występ na tym szczeblu rozgrywek. Z kolei reprezentacja Nigerii kobiet to absolutne potęgi i 10-krotne mistrzynie kontynentu. Choć na papierze wynik wydawał się z góry przesądzony, boisko na stadionie Al Madina w Rabacie brutalnie zweryfikowało przedmeczowe typowania. To wspaniały dowód na to, że w piłce nożnej kobiet nie ma już słabych drużyn.

Bezbramkowa pierwsza połowa, czyli cisza przed burzą

 Początek spotkania nie zwiastował katastrofy utytułowanych obrończyń tytułu. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, ale to właśnie w niej reprezentacja Malawi wysłała rywalkom jasny sygnał: nie przyjechałyśmy tu tylko po to, by statystować.

Nigeryjki miały przewagę w posiadaniu piłki, ale biły głową w mur. Brakowało im pomysłu na rozmontowanie niezwykle zdyscyplinowanej defensywy debiutantek. Zespół z Malawi grał kompaktowo, mądrze się przesuwał i cierpliwie czekał na swoje szanse, by wykorzystać zabójcze tempo sióstr Chawinga w kontratakach. Im dłużej na tablicy świetlnej widniał wynik 0:0, tym bardziej rosła pewność siebie The Scorchers. Nigeryjskie Super Falcons stawały się natomiast coraz bardziej sfrustrowane.

Siostry Chawinga biorą sprawy w swoje ręce

 Prawdziwe emocje wybuchły w drugiej połowie, a dokładnie w 73. minucie. To wtedy znakomitym podaniem popisała się Ireen Khumalo, a Temwa Chawinga z zimną krwią umieściła piłkę w siatce, dając Malawi sensacyjne prowadzenie.

Jeśli kibice Nigerii myśleli, że to tylko chwilowy wypadek przy pracy, zaledwie sześć minut później przeżyli kolejny szok. Tym razem na listę strzelczyń wpisała się Tabita Chawinga, która wykorzystała świetne dogranie Sabiny Thom. Zrobiło się 2:0! Niesamowity duet sióstr – którego talent już przed turniejem WAFCON 2026 był uznawany za największą broń reprezentacji – całkowicie przejął kontrolę nad meczem, stawiając mistrzynie pod ścianą.

Szalona końcówka: Nigeria odpowiada, ale to za mało

 Końcowe minuty meczu to absolutny piłkarski rollercoaster. Zdeterminowana Nigeria rzuciła się do desperackich ataków, co przyniosło efekt w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Rasheedat Ajibade pewnie wykorzystała rzut karny, dając swojemu zespołowi cień nadziei na remis (2:1).

Wydawało się, że doświadczone mistrzynie pójdą za ciosem, jednak Malawi pokazało niezwykły charakter. Zamiast panikować, debiutantki wyprowadziły kolejny, bolesny cios. W 95. minucie na murawie znów zatańczyła Temwa Chawinga. Przy asyście Benadetty Mkandawire zdobyła swoją drugą bramkę w tym meczu, podwyższając wynik na 3:1.

Nigeria walczyła do samego końca – w 9. minucie doliczonego czasu gry Uchenna Kanu zmniejszyła straty na 3:2, ale na wyrównanie zabrakło już czasu. Chwilę później sędzia po raz ostatni użyła gwizdka, pieczętując jeden z największych triumfów w historii Pucharu Narodów Afryki Kobiet.

Joanna Kalinowska

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!