Sport to pasja, wielkie emocje i zgrana społeczność. Niestety, w Ostrowi Mazowieckiej na pierwszy plan wysunęły się właśnie rozczarowanie i ogromne poczucie krzywdy. Zespół kobiet KS Ostrovia, który przez ponad dekadę dumnie reprezentował miasto na piłkarskich boiskach, z dnia na dzień został wycofany z rozgrywek. Byłe już zawodniczki opublikowały w tej sprawie poruszający list otwarty, który rzuca nowe światło na kulisy tej niezrozumiałej dla wielu kibiców decyzji.
Jak grom z jasnego nieba. Koniec gry w III lidze kobiet
Informacja o wycofaniu drużyny z rozgrywek III ligi kobiet, prowadzonych przez Mazowiecki Związek Piłki Nożnej (MZPN), spadła na zawodniczki niespodziewanie. Jak dowiadujemy się z oficjalnego oświadczenia, piłkarki KS Ostrovia Ostrów Mazowiecka nie miały szansy na żaden dialog z władzami klubu.
Zamiast spotkania z Zarządem i merytorycznej dyskusji o przyszłości sekcji, dziewczyny otrzymały suchy komunikat za pośrednictwem trenera. Brak wcześniejszych konsultacji czy choćby próby znalezienia rozwiązania to dla drużyny ogromny cios. Tym bardziej że – jak same zauważają – przez lata klub chętnie chwalił się ich sukcesami, wykorzystując kobiecą piłkę nożną do budowania pozytywnego wizerunku KS Ostrovii.
11 lat pasji, potu i łez… za darmo
To, co w całej sprawie uderza najbardziej, to ogromne poświęcenie piłkarek. Przez 11 lat drużyna kobiet reprezentowała barwy KS Ostrovia, wkładając w to całe swoje serce. Warto głośno podkreślić jeden fakt, o którym zawodniczki wspominają w swoim liście: za swoją grę nie pobierały żadnego wynagrodzenia.
Ich jedyną motywacją była czysta miłość do futbolu, chęć rozwoju sportowego i godne reprezentowanie Ostrowi Mazowieckiej. Mimo braku gratyfikacji finansowych, dziewczyny przez ponad dekadę z powodzeniem łączyły mordercze treningi i weekendowe mecze z obowiązkami szkolnymi, zawodowymi oraz życiem rodzinnym. Niestety, z dnia na dzień odebrano im możliwość dalszej rywalizacji.
Zablokowana szansa na ratunek sekcji
Kibice i pasjonaci lokalnego sportu mogą zadać sobie pytanie: czy naprawdę nic nie dało się zrobić? Okazuje się, że światełko w tunelu istniało, ale zostało zgaszone.
Jak czytamy w oświadczeniu, przepisy MZPN dopuszczają możliwość przejęcia sekcji piłkarskiej przez inny podmiot. Znalazła się nawet grupa osób gotowych ratować kobiecą piłkę nożną w Ostrowi Mazowieckiej. Niestety, Zarząd KS Ostrovia nie wyraził zgody na takie przejęcie. Taka postawa włodarzy klubu ostatecznie pogrzebała szanse na to, by drużyna mogła kontynuować grę w III lidze pod innym szyldem. Dla zawodniczek, ich rodzin oraz wiernych kibiców jest to decyzja całkowicie niezrozumiała i krzywdząca.
Co dalej z kobiecą piłką w Ostrowi Mazowieckiej?
Choć pod oświadczeniem widnieje smutny podpis: „Byłe Zawodniczki drużyny kobiet KS Ostrovia Ostrów Mazowiecka”, dziewczyny nie zamierzają składać broni. W swoim apelu zapewniają, że to nie jest definitywny koniec kobiecego futbolu w ich mieście.
Determinacja tej grupy jest ogromna. Piłkarki zapowiadają, że wciąż chcą rozwijać swoją pasję i podejmować działania, które pozwolą im wrócić do sportowej rywalizacji – tym razem jako silniejszy i jeszcze bardziej zjednoczony zespół.
Trzymamy kciuki za szybki powrót dziewczyn na murawę. Historia pokazuje, że tam, gdzie zamykają się jedne drzwi, często otwierają się kolejne. Jedno jest pewne: w Ostrowi Mazowieckiej wciąż bije silne, piłkarskie serce, którego nie da się tak po prostu wyłączyć jedną decyzją zza biurka.

Rozgrywki ligowe jeszcze nie wystartowały, a kluby już padają.
Ciekawe co będzie dalej ?
Niestety, ale utrzymanie kobiecej sekcji w III lidze dla wielu klubów to….ech