Zawodniczki KKS Czarni Antrans Sosnowiec odpaliły dzisiaj prawdziwe fajerwerki i na własnym stadionie wręcz rozjechały mistrzynie Gruzji, zespół WFC Nike-Lusso Tbilisi, aż 7:1! Jeśli szukaliście w sieci opisu, jak wyglądała pierwsza przeszkoda Polek w drodze do upragnionej Ligi Mistrzyń UEFA (UWCL), to mamy dla Was krótką odpowiedź: to był absolutny pogrom. Nasze piłkarki wjechały w te eliminacje jak walec.
Czarni Sosnowiec kontra Nike Lusso – tak to się robi w UWCL!
Mistrzynie Polski, grające przed własną publicznością w ramach półfinału pierwszej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzyń, narzuciły Gruzinkom mordercze tempo.
Już w 10. minucie wynik otworzyła niezawodna Klaudia Miłek. I wiecie co? Zanim rywalki na dobre otrząsnęły się po pierwszym ciosie, w 18. minucie było już 2:0, a na listę strzelców ponownie wpisała się genialnie dysponowana „Miła”. Choć Gruzinki próbowały podnieść rzuconą rękawicę i odpowiedziały honorowym (i, jak się docelowo okazało, jedynym) trafieniem autorstwa Godden w 20. minucie, to „Czarne” ani na moment nie straciły kontroli nad tym, co działo się na boisku. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę na 3:1 podwyższyła Patrycja Sarapata (31. minuta), ucinając wszelkie nadzieje rywalek na korzystny wynik.
Klaudia Miłek Show! Strzelecki festiwal po przerwie
Druga połowa to już totalna dominacja i to, co piłkarze lubią najbardziej – luźne, ofensywne granie i bezlitosne punktowanie błędów przeciwnika. Z każdym kolejnym kwadransem defensywa Nike Lusso po prostu przestawała istnieć.
W 61. minucie worek z bramkami po przerwie otworzyła Oliwia Katowicz, a ledwie sześć minut później (67′) na 5:1 trafiła Karlina Miksone. Jednak prawdziwą wisienką na torcie była sama końcówka spotkania. W 87. oraz 92. minucie „Czarne” wywalczyły rzuty karne. Oba ze snajperskim spokojem i zimną krwią wykorzystała główna bohaterka wieczoru – Klaudia Miłek, kompletując w tym meczu tzw. karetę (cztery bramki!). Serio, dziewczyna zagrała dziś po prostu kosmiczny mecz.
Co dalej w Lidze Mistrzyń? Następny przystanek: Athlone Town!
Wielkie brawa dla polskiej ekipy! Wygrana 7:1 to potężny zastrzyk motywacji, ale to przecież dopiero początek stromej drogi na europejskie salony. Turniejowy system eliminacji UWCL jest bezlitosny i nie wybacza potknięć. Zwycięstwo w tym miniturnieju u siebie dało podopiecznym Czarnych awans do kluczowego finału pierwszej rundy.
Z kim zagrają Czarni Sosnowiec o przepustkę do dalszej fazy kwalifikacji? Już w sobotę, 25 lipca, zmierzą się z irlandzkim zespołem Athlone Town WFC, który w swoim spotkaniu pewnie pokonał 4:0 macedońskie ZFK Skopje. Jeśli nasze dziewczyny utrzymają tę niesamowitą dyspozycję i skuteczność, o wynik finału możemy być spokojni.
Rozumiem ze caly Sosnowiec jest w ekstazie po wysokiej wygranej ale poziom rywalek to byla nasza 3 liga. Gruzinska defensywa z bramkarka na czele to prawdziwa parodia. Trzeba tez powiedziec ze przy golu Gruzinek Palinska zupelnie sie nie popisala. Doswiadczona bramkarka nie popelnia takich szkolnych bledow. Mecz z irlandzka druzyna zapowiada sie na duzo trudniejszy i pokaze lepiej co warta jest jedenastka pana Stempla.
Zjeb Anonim ponownie ożył! Anonim to fachowiec ale od owiec, bo to przecież baran!