Kolejne roszady w czołówce polskiej piłki nożnej kobiet. Z obozu GKS-u Katowice napłynęły oficjalne wieści o odejściu Santy Saniji Vuškāne. Reprezentantka Łotwy, po półtora roku spędzonym na śląskich boiskach, kontynuuje swoją karierę na Islandii.
Santa Sanija Vuškāne w GKS Katowice – podsumowanie pobytu w Ekstralidze
Łotewska napastniczka trafiła na Bukową zimą, w styczniu 2025 roku. Jej transfer miał poszerzyć pole manewru w ofensywie katowickiej drużyny. Choć na boiskach Orlen Ekstraligi Kobiet nie była pierwszoplanową snajperką, to przez półtora sezonu zdołała uzbierać solidną dawkę minut.
Jej bilans w barwach śląskiego zespołu zamknął się na 34 oficjalnych występach, w których zdobyła dwie bramki. Miała okazję zaprezentować się nie tylko na krajowym podwórku, ale także zebrać cenne doświadczenie w eliminacjach do kobiecej Ligi Mistrzyń.
Czas spędzony w Polsce z pewnością może zaliczyć do bardzo udanych pod kątem sukcesów drużynowych. Wspólnie z katowickim zespołem wywalczyła najważniejsze trofea w polskim futbolu kobiecym:
- Mistrzostwo Polski w sezonie 2024/2025
- Puchar Polski w sezonie 2025/2026
Z polskich boisk do islandzkiej ligi
Jak poinformował śląski klub, zawodniczka odchodzi na zasadzie transferu definitywnego. Nowym przystankiem w jej piłkarskiej drodze będzie islandzki klub Grindavík/Njarðvík. To dość popularny i wymagający kierunek w kobiecej piłce nożnej, znany z mocno fizycznego stylu gry, który dla reprezentantki Łotwy będzie z pewnością sporym wyzwaniem i szansą na regularne występy w wyjściowej jedenastce.
Jakie będą kolejne ruchy transferowe GKS-u Katowice?
Letnie okienko w Ekstralidze kobiet nabiera tempa. Odejście Vuškāne to sygnał, że w szatni GieKSy dochodzi do naturalnych przetasowań przed nowym sezonem. Przed sztabem szkoleniowym stoi teraz zadanie odpowiedniego zbilansowania kadry i ewentualnego wzmocnienia linii ataku, by drużyna mogła z powodzeniem walczyć o obronę zdobytych pucharów i kolejne ligowe punkty.
Spora strata GieKSy?… To jakiś kiepski żart.
Santa Vuskane nigdy nie była pierwszym wyborem do wyjściowej jedenastki i była raczej tylko uzupełnieniem kadry. Przez 1,5 roku pobytu w GKS-ie, Łotyszka zagrała 34 spotkania, w większości w niepełnym wymiarze czasowym, zdobywając łącznie… całe 2 bramki! A przypomnę, że przychodziła do klubu jako talent snajperski, który jednak w Ekstralidze jakoś się nie potwierdził. Polska liga okazała się dla niej po prostu za mocna. Zresztą przejście teraz do klubu z Islandii pokazuje dobitnie jaki poziom ta piłkarka prezentuje.
GKS po ostatnich transferach Frankovej, Konkol, Hałatek, Kłody, Przybył i Surnovskiej, po prostu czyści swoją kadrę, ponieważ jest/była już troszkę przepełniona! Trzeba też pamiętać o powrocie do treningów po ciężkiej kontuzji Turkiewicz, bliska powrotu jest również Słowińska, więc kadra jeszcze się poszerzy. Z kolei leczą się dalej Kozarzewska, Jaszek i Langosz… Tak więc nie sądzę, aby były planowane kolejne transfery i raczej ta kadra przystąpi do nowego sezonu.
Z całym szacunkiem do autora tego tekstu, ale trzeba mieć elementarną wiedzę na temat tego co się piszę.
Pozdrawiam
100 procent racji Jack.
Co do autora, ten tekst nie ma autora. Na tym portalu wszystko generuje AI