
Znamy już królową pola karnego! W wielkim głosowaniu naszych czytelników zdecydowaliście jednoznacznie – tytuł Najlepszej Napastniczki sezonu 2025/2026 na boiskach zaplecza elity wędruje do zawodniczki, która przez ostatnie miesiące była prawdziwym utrapieniem dla obrończyń. Słowacka gwiazda Ślęzy Wrocław, Dominika Kolenickova, po prostu zdeklasowała konkurencję.
Awans wrocławianek do najwyższej klasy rozgrywkowej to efekt doskonale naoliwionej maszyny. Z tyłu dostępu do bramki murowała Bianka Raduj, ale żeby wygrywać, trzeba strzelać. A z przodu rządziła i dzieliła właśnie bezlitosna reprezentantka Słowacji.
Instynkt killera i piłka, która szuka jej w polu karnym
Jeśli śledzicie kobiecy futbol na co dzień, na pewno zauważyliście, jak trudno dziś o klasyczną, bramkostrzelną „dziewiątkę”. Dominika to właśnie ten typ zawodniczki. Kiedy ogląda się jej grę, można odnieść wrażenie, że piłka sama szuka jej w szesnastce. To jednak nie szczęście, a fenomenalne czytanie gry i wybitny instynkt strzelecki.
W waszych komentarzach i uzasadnieniach głosów na najlepszą ofensywną piłkarkę Orlen 1. Ligi Kobiet przewijały się te same argumenty. Za co kibice tak bardzo docenili snajperkę z Dolnego Śląska?
-
Zimna krew w sytuacjach sam na sam: Kiedy Kolenickova wychodzi oko w oko z bramkarką, kibice Ślęzy mogą już w zasadzie wznosić ręce w geście triumfu. Słowaczka nie kalkuluje – uderza celnie i z ogromną siłą.
-
Gra tyłem do bramki: Potrafi świetnie zastawić się z piłką, ściągnąć na siebie dwie rywalki i odegrać futbolówkę do wchodzących z drugiej linii koleżanek.
-
Bramki, które ważyły najwięcej: W piłce nożnej sztuką nie jest strzelenie gola na 5:0. Sztuką jest zdobycie bramki, gdy na tablicy wyników widnieje 0:0, a gra kompletnie się nie klei. Dominika była specjalistką od trafień otwierających mecze.
Ślęza Wrocław (kobiety) rośnie w siłę przed Ekstraligą
Ten indywidualny sukces to piękna klamra spinająca historyczny sezon dla klubu ze stolicy Dolnego Śląska. Ślęza Wrocław wraca na salony, a wywalczony awans smakuje wybornie. Zarząd klubu trafił z transferem Słowaczki w dziesiątkę. Kolenickova wniosła do polskiej ligi jakość, dynamikę i powiew świeżości, stając się nie tylko kluczowym ogniwem w układance trenera, ale też jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy całej ligi.
Teraz przed słowacką napastniczką poprzeczka wędruje znacznie wyżej. Orlen Ekstraliga to dużo bardziej zorganizowane defensywy i o wiele mniej miejsca na oddanie strzału. Biorąc jednak pod uwagę niesamowity głód bramek, jaki prezentowała w minionych rozgrywkach, obrończynie najwyższej klasy rozgrywkowej mają pełne prawo czuć respekt.
Wielkie gratulacje dla Dominiki! Nagroda od kibiców, czyli najbardziej wymagającego jury w piłkarskim świecie, to zawsze najpiękniejsze podsumowanie ciężkiej pracy na treningach.

