Polski futsal kobiet staje się coraz bardziej widoczny na europejskiej mapie. Anna Chóras, wieloletnia filar Rekordu Bielsko-Biała i reprezentantka Polski, zdecydowała się na zmianę otoczenia. Po dziewięciu latach gry w barwach „rekordzistek” zawodniczka obiera kurs na słoneczną Italię, by sprawdzić się w wymagającej Serie A.
Nowy rozdział w karierze Anny Chóras
Dla 25-letniej futsalistki transfer do włoskiego klubu Femminile Molfetta to naturalny krok w rozwoju sportowym. Po latach dominacji na krajowym podwórku – potwierdzonej m.in. występem na mundialu w 2025 roku – Chóras szuka nowych wyzwań. Jej droga z bielskim klubem, która rozpoczęła się w 2017 roku, była pełna sukcesów, które na stałe wpisały ją w historię polskiego futsalu.
Statystyki, które robią wrażenie
Anna Chóras to zawodniczka o dwóch sportowych duszach. Przez dziewięć lat łączyła z powodzeniem grę na trawie z parkietem.
- W futsalu: W ciągu 143 rozegranych meczów (liga i puchar) zdobyła aż 70 bramek. W tym czasie wraz z Rekordem dwukrotnie sięgała po Mistrzostwo Polski, dwa razy zdobywała wicemistrzostwo oraz dwukrotnie kończyła sezon z brązowym medalem. Do tego dorobku należy dodać triumfy w Pucharze Polski oraz Superpucharze.
- Na murawie: Jako zawodniczka 11-osobowej drużyny, Chóras pomogła zespołowi w dwóch awansach do Orlen Ekstraligi, notując ponad 100 występów w barwach bielszczanek.
Włoski kierunek: Polska kolonia w Serie A
Przenosiny do Molfetty to dla Anny Chóras również szansa na odnalezienie się w bardziej znajomym środowisku. W nowym klubie spotka Natalię Majewską, z którą dzieliła szatnię w Bielsku-Białej. Co ciekawe, liga włoska staje się coraz częściej „polskim podwórkiem” – na Półwyspie Apenińskim w barwach rywali Chóras będzie musiała mierzyć się m.in. z Klaudią Kubaszek czy Julią Szostak. To tylko potwierdza rosnącą renomę naszych zawodniczek za granicą.
„Rekord” w sercu, ale czas na zmiany
Odchodząc z klubu, Anna Chóras podkreśla, że dziewięć lat spędzonych przy Startowej 13 to dla niej coś więcej niż tylko statystyki. Jak sama zaznacza, w Bielsku-Białej dorastała jako piłkarka i jako człowiek. Choć z ogromnym sentymentem zamyka ten etap kariery, czuje się w pełni gotowa na podjęcie wyzwań, jakie stawia przed nią włoska Serie A. Zawodniczka nie ukrywa wdzięczności wobec sztabu szkoleniowego, działaczy oraz kibiców, którzy wspierali ją przez blisko dekadę, akcentując, że bielski klub na zawsze pozostanie dla niej miejscem wyjątkowym.
Przejście Chóras do Włoch to sygnał, że polski futsal kobiet stawia na profesjonalizację i odważne ścieżki rozwoju. Czy występująca obecnie w Molfetcie Polka powtórzy sukcesy z rodzimej ligi? Kibice z pewnością będą bacznie obserwować jej debiut w nowym klubie.