
W środku pola nie ma miejsca na przypadek – tam potrzebny jest ktoś, kto widzi więcej, biega mądrzej i potrafi jednym podaniem otworzyć drogę do bramki. W minionych rozgrywkach nikt nie robił tego lepiej. Czytelnicy portalu TylkoKobiecyFutbol.pl zdecydowali, że tytuł Pomocniczka sezonu 2025/26 w Orlen Ekstralidze Kobiet trafia do zawodniczki, która swoją grą po prostu hipnotyzowała. Statuetkę zgarnia niesamowita Paulina Tomasiak!
To w pełni zasłużone wyróżnienie za miesiące czystej, piłkarskiej magii, ale też doskonały moment na podsumowanie etapu, który właśnie zamknął się w jej karierze.
Reżyserka gry, która zdominowała Orlen Ekstraligę Kobiet
Ostatnie miesiące w wykonaniu liderki środka pola Górnika Łęczna to był absolutny popis. Paulina Tomasiak nie tylko dyktowała tempo gry swojej drużyny, ale też brała na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach spotkań. Jej świetny przegląd pola, nienaganna technika i inteligencja taktyczna sprawiały, że rywalki często bezradnie biegały za piłką.
Fani, którzy na co dzień śledzą kobiecy futbol w Polsce, docenili tę bezkompromisową jakość. W naszym plebiscycie oddaliście na nią setki głosów, potwierdzając, że w sezonie 2025/26 była ona absolutnie topową postacią na krajowych boiskach. Styl, w jakim prowadziła grę Górnika, musiał jednak w końcu przykuć uwagę kogoś z silniejszej ligi.
Rewelacyjna forma owocuje hitem. Kierunek: Bayer Leverkusen!
O tym, jak genialny był to rok dla reprezentantki Polski, najlepiej świadczy to, co wydarzyło się tuż po zakończeniu rozgrywek. Rewelacyjna dyspozycja Tomasiak nie umknęła uwadze zachodnich skautów. Efekt? Od 1 lipca Paulina oficjalnie została nową zawodniczką Bayeru Leverkusen!
Ten transfer na zachód to gigantyczny krok naprzód i kolejny dowód na to, że polska kobieca piłka nożna rodzi talenty czystej wody. Niemiecka Bundesliga kobiet to jedna z najbardziej fizycznych i wymagających lig na świecie, ale patrząc na styl gry Pauliny, jesteśmy spokojni, że poradzi sobie tam doskonale. W Leverkusen dostaje idealne środowisko do dalszego rozwoju.
Dla Górnika Łęczna to oczywiście ogromna strata, ale dla samej zawodniczki oraz całej dyscypliny w kraju – powód do dumy. Dziękujemy za kapitalny sezon na polskich boiskach, gratulujemy statuetki i trzymamy kciuki za podbój Bundesligi w barwach Bayeru!

