o informacja, na którą czekało wielu kibiców nad Wisłą! Po siedmiu latach owocnych występów na zagranicznych boiskach, Małgorzata Mesjasz oficjalnie wraca do ojczyzny. Reprezentantka Polski wzmacnia GKS Górnik Łęczna, podpisując z zielono-czarnymi roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Powrót tak doświadczonej defensorki to bez wątpienia jeden z największych hitów letniego okienka transferowego w ORLEN Ekstralidze. Mesjasz przez ostatnie lata budowała swoją markę w silnych europejskich ligach, a jej obecność to ogromne wzmocnienie linii obrony zespołu z Lubelszczyzny przed startem kampanii 2026/2027.
Z europejskich salonów do Łęcznej
Ostatnie siedem lat w karierze 28-letniej środkowej obrończyni to czas regularnej gry na najwyższym poziomie. Zanim wyjechała z kraju, gdzie z powodzeniem reprezentowała barwy mi. AZS PWSZ Wałbrzych oraz GOLa Częstochowa, postanowiła spróbować swoich sił za granicą.
Jej europejska przygoda rozpoczęła się w niemieckiej Bundeslidze, w utytułowanym Turbine Potsdam. Następnie przyszedł czas na podbój Półwyspu Apenińskiego. Polka stała się ważnym ogniwem AC Milan, zyskując szacunek i renomę we włoskiej Serie A. Miniony rok to z kolei gra dla rzymskiego SS Lazio, gdzie Mesjasz stanowiła absolutny filar defensywy. Do tego dochodzą regularne występy w seniorskiej reprezentacji Polski.
Jakość, doświadczenie i dominacja w powietrzu
Transfer reprezentantki kraju to jasny sygnał, że GKS Górnik Łęczna celuje w najwyższe trofea. Małgorzata Mesjasz od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich defensorek. Jak podkreśla sam klub, do jej największych atutów należy znakomita gra w powietrzu oraz umiejętność dyrygowania całą linią obrony. Doświadczenie przywiezione z boisk we Włoszech i w Niemczech będzie dla zielono-czarnych bezcenne.
Dlaczego po latach spędzonych na zachodzie, defensorka zdecydowała się na powrót do Polski i grę w Łęcznej?
– Wybrałam Górnika, ponieważ po czasie spędzonym za granicą bardzo tęskniłam za Polską i chciałam wrócić do gry w swoim kraju. To klub z ambicjami, w którym widzę możliwość dalszego rozwoju i realizowania swoich sportowych celów – powiedziała Małgorzata Mesjasz tuż po złożeniu podpisu pod kontraktem.
Zarząd, sztab szkoleniowy i kibice wierzą, że charakter i piłkarska jakość nowej zawodniczki pomogą drużynie w realizacji najwyższych celów w zbliżającym się wielkimi krokami sezonie. Nam nie pozostaje nic innego, jak czekać na debiut Małgosi w barwach Górnika na boiskach ORLEN Ekstraligi!
Tą panią bardziej widzę w DESIE niż na boisku. Nic nie pomoże emerytka, pomimo zabawnego nazwiska Mesjarz i NIE zbawi Łęcznej w drodze po upragniony medal. Z piasku bicza nie ukręcisz!