Czwarty dzień zmagań w Akademickich Mistrzostwach Świata w futsalu kobiet zafundował kibicom prawdziwy rollercoaster emocji. Turniej wchodzi w decydującą fazę, a walka o awans do strefy medalowej rozgrzewa parkiety do czerwoności. Kto udowodnił swoją dominację, a kto wciąż musi drżeć o wyjście z grupy? Przyjrzyjmy się z bliska wydarzeniom z wczorajszych spotkań.

Grupa A: Polki pokazują charakter i wciąż liczą się w grze o półfinał!
To był mecz z gatunku tych, które budują drużynę. Akademicka Reprezentacja Polski w futsalu kobiet stanęła naprzeciwko ambitnej ekipy Chińskiego Tajpej i, choć początek przyprawił nas o szybsze bicie serca, ostatecznie to biało-czerwone schodziły z parkietu z podniesionymi głowami.
Zaczęło się nerwowo – już w 8. minucie rywalki zaskoczyły naszą defensywę, wychodząc na prowadzenie. Jeśli jednak ktoś myślał, że to podetnie skrzydła Polkom, grubo się mylił. Nasze zawodniczki błyskawicznie wrzuciły wyższy bieg, a efekty przyszły jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę.
Kluczowe momenty meczu Polek:
- Zuzanna Maronde wzięła sprawy w swoje ręce i potężnym uderzeniem wyrównała stan spotkania na 1:1.
- Zaledwie kilkadziesiąt sekund później Maria Suwada wyprowadziła naszą kadrę na upragnione prowadzenie.
- W drugiej połowie kropkę nad „i” postawiła Dobrosława Skorupska, z zimną krwią wykorzystując przedłużony rzut karny i ustalając wynik na 3:1.
To niezwykle cenne zwycięstwo umocniło reprezentację Polski na drugim miejscu w grupie A. Faza grupowa dla naszych dziewczyn już się zakończyła – teraz pozostaje nam trzymać mocno kciuki za liderujące Portugalki. Jeśli w swoim niedzielnym meczu pokonają one Chińskie Tajpej, Polki zameldują się w wymarzonym półfinale!
Tymczasem wspomniana Portugalia urządziła sobie prawdziwy festiwal strzelecki. W starciu z reprezentacją USA faworytki wygrały deklasująco 10:1. Amerykanki zdołały odpowiedzieć tylko przy stanie 1:0, ale później na parkiecie dzieliła i rządziła już tylko jedna drużyna. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisała się Ana Oliveira, udowadniając, że Portugalki zmierzają po medale z ogromnym impetem.

Grupa B: Brazylijskie mistrzynie z kompletem punktów, wyrachowane Niemki
W grupie B rywalizacja również dostarczyła niesamowitych wrażeń, choć tutaj królowała bardziej wyrachowana, taktyczna gra.
Obrończynie tytułu, Brazylijki, zagrały z Finlandią i choć były murowanymi faworytkami, przeciwniczki postawiły im niezwykle twarde warunki. Finki broniły się wręcz heroicznie, ale futsalowa magia „Canarinhos” ostatecznie dała o sobie znać w drugiej połowie. Skromne, ale jakże ważne zwycięstwo 1:0 zapewniło Brazylii komplet punktów na koniec fazy grupowej. Mistrzynie pokazały, że potrafią wygrywać nawet w najtrudniejszych okolicznościach.
Z kolei mecz Niemcy – Francja był prawdziwą bitwą o być albo nie być w kolejnej fazie turnieju. Obie ekipy miały na koncie po jednym zwycięstwie i jednej porażce (z Brazylią). Przez większość spotkania na tablicy wyników widniało 0:0, a napięcie można było kroić nożem. Dopiero w drugiej części drugiej połowy Niemki znalazły sposób na defensywę „Trójkolorowych”, wychodząc na prowadzenie 2:0. Francuzki walczyły do upadłego, zdobywając w ostatniej sekundzie bramkę kontaktową, ale to reprezentacja Niemiec triumfowała 2:1, zgarniając pełną pulę.
Już w niedzielę oficjalne zakończenie kobiecej fazy grupowej AMŚ w futsalu. Z niecierpliwością czekamy na ostateczne rozstrzygnięcia – miejmy nadzieję, że z pozytywnym, polskim akcentem!