To był sezon, który z pewnością zapamiętamy na lata. Kiedy na początku rozgrywek Orlen Ekstraligi Kobiet 2025/2026 zawodniczki KKS Czarni Antrans Sosnowiec wybiegały na murawę, ciążyła na nich gigantyczna presja. Cztery długie lata bez tytułu mistrzowskiego dla tak utytułowanego klubu to w świecie futbolu niemal cała epoka. Dziś jednak, z perspektywy ostatecznego triumfu, możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć: to była kampania pełna potu, łez, trudnych decyzji i pięknego, ofensywnego futbolu!
Dla Czarnych to już czternasty mistrzowski tytuł w bogatej historii klubu, który absolutnie dominował na krajowym podwórku w latach 80. i 90. XX wieku. Co ciekawe, to zaledwie drugie złoto wywalczone w XXI wieku, co tylko potęguje wagę tego sukcesu.
Trzęsienie ziemi, które przyniosło złoto
Decyzja o zatrudnieniu Sebastiana Stemplewskiego w roli pierwszego szkoleniowca wywołała prawdziwą burzę. W sieci aż huczało od pytań: „Jak można zwalniać trenera, który nie przegrywa?”. Pragmatyzm Stemplewskiego okazał się jednak strzałem w dziesiątkę. To on poukładał zespół w grze defensywnej i przygotował drużynę na mordercze, wiosenne boje o najwyższą stawkę. Decyzja o powrocie do szkoleniowca, który dał klubowi poprzednie mistrzostwo, pokazała, że zarząd nie zadowala się półśrodkami. Wraz ze swoim asystentem Miłoszem Miśkiewiczem, trener zaszczepił w drużynie niesamowity spokój.
Morderczy duet: Klaudia Miłek i Patrycja Sarapata
Każda wielka drużyna potrzebuje swoich bohaterek, a piłka nożna kobiet w Polsce dawno nie widziała tak znakomitego duetu.
- Klaudia Miłek była w tym sezonie absolutnie bezlitosna w polu karnym. Zdobycie 21 bramek zapewniło jej tytuł bezdyskusyjnej Królowej Strzelczyń oraz statuetkę Najlepszej Napastniczki na Gali Orlen Ekstraligi. Jej historyczny „czteropak” w wyjazdowym meczu z Pogonią Tczew na długo pozostanie w pamięci fanów.
- Z kolei Patrycja Sarapata, dziewczyna z podwadowickiej Wysokiej, udowodniła, że wielki talent obroni się zawsze. Jej 15 goli, powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski i nagroda dla Najlepszej Pomocniczki sezonu to gotowy scenariusz na film motywacyjny. Była sercem i płucami zespołu w najważniejszych momentach. Udział w starciach kwalifikacji do mistrzostw świata u boku najbardziej doświadczonych reprezentantek – w tym w wymagających fizycznie meczach z potęgami pokroju Francji, Holandii czy Irlandii – pozwolił jej wejść na absolutnie najwyższy poziom dojrzałości piłkarskiej.
Zimny prysznic w finale Orlen Pucharu Polski
Żeby nie było tak słodko – ten sezon miał też swój moment załamania. Finał Orlen Pucharu Polski rozegrany w Tychach był absolutnym dreszczowcem. Prowadzenie 2:1 po golach Sarapaty i Miłek do 87. minuty dawało pewność, że trofeum jedzie do Sosnowca. Wtedy jednak GKS Katowice zdołał wyrównać, a w dogrywce dosłownie rozbił opadające z sił piłkarki Czarnych, kończąc mecz wynikiem 2:5. Dzieła zniszczenia dokonała fenomenalnie dysponowana tamtego dnia w Tychach Aleksandra Nieciąg, która w dogrywce dołożyła dwa gole, kompletując hat-tricka i słusznie zdobywając tytuł MVP spotkania.
To był cios. Cios, po którym wiele drużyn by się nie podniosło.
Moje Wnioski: Siła mentalna to fundament sukcesu
Czego uczy nas postawa Czarnych Sosnowiec w minionym sezonie? Oto moje główne wnioski:
- Mentalność mistrzyń buduje się w kryzysie: Reakcja zespołu na porażkę w finale Pucharu Polski była imponująca. Zaledwie tydzień później wyszły na kluczowy mecz we Wrocławiu ze Śląskiem i dzięki bramce Sarapaty w 75. minucie wyszarpały złoto ligi (wygrana 2:1).
- Szeroka i jakościowa kadra: Oprócz wielkiego duetu napastniczek, kluczową rolę odegrały zawodniczki pokroju Karlīny Miksone (9 goli) i znakomicie grającej w obronie Zofii Buszewskiej. Tytuły wygrywa się całym zespołem, a nie tylko wyjściową jedenastką.
- Czas na europejskie salony: Wygranie Orlen Ekstraligi to dopiero początek góry lodowej. Teraz przed mistrzyniami brutalne, jednostadiowe kwalifikacje do Ligi Mistrzyń UEFA. Tu margines błędu wynosi okrągłe zero.
- Docenienie na gali podsumowującej: Podczas historycznej, pierwszej w dziejach Gali ORLEN Ekstraligi Kobiet w Warszawie (1 czerwca 2026 roku) Czarni Sosnowiec zgarnęli najważniejsze statuetki. Obok nagród dla duetu Miłek-Sarapata i trenera Stemplewskiego, doceniona została także Oliwia Szperkowska, otrzymując tytuł Najlepszej Bramkarki. To ostateczne przypieczętowanie faktu, kto w tym sezonie dzielił i rządził na polskich boiskach.
Droga po Mistrzostwo: Kompletna lista meczów (Sezon 2025/2026)
Dla przypomnienia i uwiecznienia tej historycznej drogi, przygotowałem dla Was pełne zestawienie ligowych spotkań Czarnych Sosnowiec, w których padały bramki (w tym jedyny bezbramkowy remis):
Runda Jesienna:
- Czarni Sosnowiec – AP Orlen Gdańsk 4:0 (Miksone, Sarapata, Witek, Buszewska)
- BTS Rekord Bielsko-Biała – Czarni Sosnowiec 0:3 (Kozielska, Miłek, Kaletka)
- Czarni Sosnowiec – Stomilanki Energa Olsztyn 5:3 (Sarapata, Miksone, Kurzawa, Miłek, Kaletka)
- UJ Kraków – Czarni Sosnowiec 0:3 (Łapińska, Miłek x2)
- Czarni Sosnowiec – Lech UAM Poznań 7:1 (Sarapata, Buszewska x2, Miłek x2, Miksone, Witek)
- GKS Katowice – Czarni Sosnowiec 1:2 (Witek, Miłek)
- Czarni Sosnowiec – Pogoń Tczew 7:0 (Kaletka x2, Miksone x2, Buszewska, Miłek, Wójcik)
- Czarni Sosnowiec – Pogoń Szczecin 2:1 (Buszewska, Grzywińska)
- Górnik Łęczna – Czarni Sosnowiec 0:0 (Brak goli)
- Czarni Sosnowiec – Śląsk Wrocław 2:0 (Łapińska, Miłek)
- Grot SMS Łódź – Czarni Sosnowiec 2:3 (Miksone, Sarapata x2)
Runda Wiosenna:
- AP ORLEN Gdańsk – Czarni Sosnowiec 1:0
- Czarni Sosnowiec – Rekord Bielsko-Biała 1:0 (Miłek)
- Stomilanki Olsztyn – Czarni Sosnowiec 1:5 (Sarapata x3, Miłek x2 )
- Czarni Sosnowiec – UJ Kraków 1:0 (Kaletka)
- Lech UAM Poznań – Czarni Sosnowiec 0:4 (Miksone, Kaletka, Miłek x2)
- Czarni Sosnowiec – GKS Katowice 0:2
- Pogoń Tczew – Czarni Sosnowiec 0:8 (Miksone, Sarapata x2, Miłek x4, Chmura)
- Pogoń Szczecin – Czarni Sosnowiec 2:2 (Miłek, Sarapata)
- Czarni Sosnowiec – Górnik Łęczna 4:1 (Sarapata x2, W. Kaczor [gol samobójczy], Miłek)
- Śląsk Wrocław – Czarni Sosnowiec 1:2 (Miksone, Sarapata)
- Czarni Sosnowiec – SMS Łódź 3:2 (Buszewska, Miłek, Sarapata)
Dziewczyny z Sosnowca udowodniły, że ciężka praca, świetne przygotowanie taktyczne i niezłomny charakter potrafią przynieść owoce. Z niecierpliwością czekamy na ich popisy w Europie!