Z perspektywy kibica i bacznego obserwatora Orlen Ekstraligi Kobiet, miniona kampania w wykonaniu GKS-u Katowice to istny emocjonalny rollercoaster. Zespół trenerki Karoliny Koch przystępował do sezonu 2025/2026 z łatką obrońcy tytułu i głównych kandydatek do złota. Zakończyło się „tylko” i „aż” brązowym medalem mistrzostw Polski oraz absolutnie spektakularnym triumfem w Orlen Pucharze Polski. Jak ocenić ten rok? Czy to krok w tył, czy raczej nabranie rozpędu przed kolejnym skokiem? Spójrzmy prawdzie w oczy – to był sezon brutalnej weryfikacji, ale i budowania niezwykłego charakteru.
Mistrzowski apetyt i zderzenie z rzeczywistością
Latem w Katowicach nie brakowało optymizmu. Odeszły ikony (jak Marlena Hajduk), ale w ich miejsce ściągnięto armaty. Powrót Patrícii Hmírovej czy transfery ofensywne z Łęcznej miały sprawić, że atak GieKSy będzie nieprzewidywalny. I jesień faktycznie pokazała ogromną siłę rażenia – 27 strzelonych goli w 11 meczach to wynik budzący szacunek.
Jednak już inauguracyjny, domowy wstrząs z Rekordem Bielsko-Biała (porażka 2:3) obnażył błędy w defensywnej układance. Dziewczyny grały bezkompromisowo: potrafiły zdemolować Stomilanki czy Lecha Poznań, ale gdy przyszło im się mierzyć z rywalem świetnie zorganizowanym fizycznie – jak Górnik Łęczna, który rozbił katowiczanki 4:0 – na boisku brakowało argumentów siłowych. Zespół grał z polotem, ale w starciach na szczycie bywał bolesnie karcony za luki w bocznych sektorach i fazach przejściowych.
Wiosenne „bicie głową w mur” kontra mecze prawdy
Prawdziwy dramat i utrata szans na obronę tytułu rozegrały się jednak wiosną. Zespół, który miał dominować, nagle zapomniał, jak rozmontowywać defensywy drużyn z dolnej półki. Prawdziwym kryptonitem dla GKS-u okazał się niski blok.
Trudno wybaczyć stratę punktów w zremisowanym 1:1 meczu z Pogonią Tczew – drużyną, która ostatecznie z hukiem spadła z ligi. Wymiana piłek wszerz boiska bez konkretów, samozadowolenie po szybko zdobytej bramce i nadziewanie się na kontry słabszych rywalek to grzechy, które kosztowały mistrzostwo. Paradoksalnie, GieKSa udowodniła swoją wielkość tam, gdzie presja była największa. Katowiczanki potrafiły pojechać na teren lidera, Czarnych Sosnowiec, i wygrać 2:0 po niezwykle mądrym, taktycznym wręcz perfekcyjnym spotkaniu. Potrafiły też zdominować fizycznie wicelidera z ze Szczecina (4:2). To pokazuje absurdalny wręcz potencjał tej drużyny – im silniejszy przeciwnik, tym lepszy GKS.
Indywidualności, które pociągnęły GieKSę
Nie da się opisać tego sezonu bez wyróżnienia trzech postaci, które stanowiły o kręgosłupie zespołu:
- Aleksandra Nieciąg – 9 goli w lidze i hat-trick w finale Pucharu Polski. Definicja zawodniczki na wielkie mecze. Jej ewolucja z pomocniczki w „fałszywą dziewiątkę” to trenerski majstersztyk Karoliny Koch.
- Katarzyna Nowak – oficjalnie Najlepsza Obrończyni Sezonu. Prawdziwy monolit w tyłach, który zadebiutował w kadrze narodowej. Jej czysty odbiór piłki to sztuka sama w sobie.
- Kinga Seweryn – bramkarka wyprzedzająca realia naszej ligi. Grająca jako sweeper-keeper, genialna na przedpolu. Jej letni transfer do Paris FC to z jednej strony wielka strata dla GKS-u, ale z drugiej powód do olbrzymiej dumy. Orlen Ekstraliga wypuściła w świat wielki talent.
Nie można też zapomnieć o dynamice Klaudii Maciążki (powrót do kadry!) czy spokoju, jaki dawała w środku pola Hmírová.
Finał Orlen Pucharu Polski – thriller, dla którego kochamy ten sport
Jeśli ktoś miałby obejrzeć tylko jeden mecz kobiecej piłki w Polsce, niech to będzie finał z Tychów. To była absolutna epopeja. Starcie z mistrzem kraju, Czarnymi Sosnowiec, pełne zwrotów akcji. Prowadzenie Czarnych, powrót GKS-u, kryzys w drugiej połowie, ratujące zespół interwencje fenomenalnej Seweryn i wreszcie bramka Amelii Bińkowskiej na 2:2 w 88. minucie.
Dogrywka to już był nokaut kondycyjny w wykonaniu katowiczanek. GieKSa rozniosła rywalki, strzelając trzy gole i wygrywając 5:2. Puchar Polski pojechał do Katowic drugi raz w historii, a hat-trick Nieciąg przeszedł do legendy. Ten mecz w pełni rekompensuje ligowy niedosyt.
Wnioski na przyszłość: Co GKS Katowice musi poprawić przed sezonem 2026/2027?
Podpisanie nowego, długoterminowego (do 2029 roku) kontraktu z trenerką Karoliną Koch to doskonały ruch zarządu. Klub ufa procesowi. Aby jednak złoto wróciło na Śląsk, przed pionem sportowym trzy kluczowe misje:
- Znaleźć następczynię Seweryn: Zespół potrzebuje bramkarki potrafiącej perfekcyjnie grać nogami i ubezpieczać wysoko grającą obronę. To absolutny priorytet transferowy. Pytanie czy czaszka Adéla Fraňková to już ten kaliber?
- Rozbić defensywne mury: Sztab musi wypracować lepsze schematy rozbijania głęboko cofniętych rywalek (tzw. niski blok). Zespół walczący o tytuł nie ma prawa tracić punktów z outsiderami.
- Dodać centymetrów i mięśni: Zderzenia z Górnikiem Łęczna pokazały, że GieKSie brakuje fizyczności. Klasyczna, agresywna „szóstka”, potrafiąca zdominować fizycznie środek pola, jest zespołowi niezbędna.
Projekt „Kobieca GieKSa” trzyma się mocno. Brązowy medal i Puchar Polski to świetny fundament, a komercyjny rozwój ligi (rekordowe ponad 8 tysięcy widzów na meczu z Lechem!) pokazuje, że ten pociąg dopiero nabiera prędkości.
Pełne zestawienie: Wszystkie mecze z golami GKS-u Katowice (Sezon 2025/2026)
Dla formalności i miłośników statystyk, tak prezentowała się strzelecka droga GKS-u w minionym sezonie we wszystkich spotkaniach, w których padały bramki:
Orlen Ekstraliga Kobiet – Runda Jesienna:
- GKS Katowice 2:3 BTS Rekord Bielsko-Biała (Jaszek 13′, Nieciąg 90′)
- Stomilanki Energa Olsztyn 1:4 GKS Katowice (Turkiewicz 3′, Nowak 29′, Hmírová 32′, Włodarczyk 37′)
- GKS Katowice 2:0 KS Uniwersytet Jagielloński (Nieciąg 40′, 58′)
- Lech UAM Poznań 1:4 GKS Katowice (Kaláberová 20′, Milovanović 24′, Maciążka 61′, Nieciąg 90′)
- GKS Katowice 4:1 Pogoń Dekpol Tczew (Nieciąg 29′, Banaszkiewicz 76′ sam., Kaláberová 90′ )
- GKS Katowice 1:2 KKS Czarni Antrans Sosnowiec (Witek 28′, Miłek 60′)
- Pogoń Szczecin 0:2 GKS Katowice (Nowak 61′, Brzęczek 77′)
- GKS Katowice 0:4 GKS Górnik Łęczna
- Śląsk Wrocław 0:1 GKS Katowice (Nieciąg 3′)
- GKS Katowice 2:1 Grot SMS Łódź (Nieciąg 37′, Zawadzka 77′ )
- AP Orlen Gdańsk 2:5 GKS Katowice (Brzęczek 2′, 61′, 73′, Hmírová 76′ k., Langosz 90′)
Orlen Ekstraliga Kobiet – Runda Wiosenna:
- BTS Rekord Bielsko-Biała 1:1 GKS Katowice (Nieciąg 15′)
- GKS Katowice 5:0 Energa Stomilanki Olsztyn (Włodarczyk 8′, 15′, 47′, Maciążka 5′, Hmírová 95′)
- KS Uniwersytet Jagielloński 2:3 GKS Katowice (Vuškāne 15′, Kozarzewska 65′, Bińkowska 72′)
- GKS Katowice 1:1 Lech UAM Poznań (Kaláberová 43′)
- Pogoń Dekpol Tczew 1:1 GKS Katowice (Vojtková 22′)
- Czarni Sosnowiec 0:2 GKS Katowice (Hmírová 13′, Włodarczyk 94′)
- GKS Katowice 4:2 Pogoń Szczecin (Maciążka 53′, Hmírová 71′ k., Langosz 82′, 90′)
- Górnik Łęczna 2:1 GKS Katowice (Zawadzka 82′)
- GKS Katowice 2:1 Śląsk Wrocław (Vojtková 10′, Zawadzka 88′)
- Grot SMS Łódź 1:2 GKS Katowice (Maciążka 14′, Potrykus 83′ sam.)
- GKS Katowice 3:0 AP 2010 ORLEN Gdańsk (Maciążka 11′, Nieciąg 76′, Bińkowska 90′)
Orlen Puchar Polski:
- Ślęza Wrocław 0:2 GKS Katowice (1/8 finału)
- GKS Katowice 2:1 Legia Warszawa (1/4 finału, po dogrywce)
- GKS Katowice 5:0 Lech Poznań UAM (1/2 finału)
- Czarni Sosnowiec 2:5 GKS Katowice (Finał, po dogrywce: Sarapata 25′, Miłek 69′ – Nieciąg 35′, 105′, 112′, Bińkowska 88′, Maciążka 103′)