Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Rekord Bielsko-Biała w Orlen Ekstralidze Kobiet 2025/2026: Sezon pełen paradoksów, który przejdzie do historii

Rekord Bielsko-Biała w Orlen Ekstralidze Kobiet 2025/2026: Sezon pełen paradoksów, który przejdzie do historii

Za nami absolutnie szalony, emocjonujący sezon 2025/2026 w Orlen Ekstralidze Kobiet. Z perspektywy widza, kibica i analityka poczynań zespołu BTS Rekord Bielsko-Biała, trudno o jednoznaczną, chłodną ocenę na sucho. Z jednej strony mamy potężny powód do dumy i historyczne, szóste miejsce w końcowej tabeli. Z drugiej – musimy uczciwie przyznać, że był to istny rollercoaster, który niejednego fana przyprawił o siwe włosy. To był rok pełen skrajności: fascynujących anomalii taktycznych, fenomenalnych zrywów, bolesnych lekcji od potentatów i pożegnań, które wymuszają dziś na włodarzach klubu całkowite przemodelowanie kadry.

Twierdza, która okazała się pułapką, czyli domowy koszmar i wyjazdowa husaria

Jeśli szukacie w nowoczesnej polskiej piłce prawdziwego fenomenu i zaprzeczenia logiki „własnego boiska”, spójrzcie na statystyki Rekordu. Bielszczanki stały się w tym sezonie bezlitosnym postrachem na wyjazdach, punktując z potęgami ligi i grając bez żadnych kompleksów (osiągając wręcz dodatni bilans bramkowy na stadionach rywalek!). Długo nie zapomnimy niesamowitego, wyjazdowego zwycięstwa nad naszpikowanym gwiazdami GKS-em Katowice na inaugurację (3:2) czy niezwykle dojrzałego, wyrachowanego pokonania Górnika Łęczna w rundzie wiosennej (2:0).

Paradoks polega jednak na tym, że stadion przy ulicy Startowej 13, który z założenia miał być fortecą, stał się dla biało-zielonych przysłowiowym utrapieniem. Na własnym boisku podopieczne trenera Mateusza Żebrowskiego ugrały zaledwie 11 punktów, ponosząc aż sześć bolesnych porażek. Z czego to wynika? Moim zdaniem odpowiedź kryje się w profilu biomechanicznym zespołu. Wybitnie szybkie skrzydłowe i napastniczki po prostu dusiły się w mozolnym ataku pozycyjnym, gdy zdeterminowane rywalki „parkowały autobus” we własnym polu karnym w Bielsku-Białej. Za to na wyjazdach, mając przed sobą hektary wolnej przestrzeni przy wysoko grających gospodyniach, Rekord potrafił do perfekcji wykorzystać swoją główną broń – zabójczy kontratak.

Królowe „wapna” i stalowe nerwy Dominiki Dereń

Kolejna kwestia, obok której nie można przejść obojętnie, to pewna statystyczna ciekawostka, która ratowała skórę bielszczankom w kluczowych momentach. Nie przypominam sobie drużyny, która na przestrzeni całego roku tak mocno oparłaby swój dorobek bramkowy na stałych fragmentach gry – a precyzyjniej: na rzutach karnych. Spośród 29 zdobytych goli dla Rekordu, aż dziewięć padło po strzałach z „jedenastki”. To niemal jedna trzecia całego dorobku!

Absolutną bohaterką i profesorką w tym aspekcie była Dominika Dereń, która ze stoickim spokojem zamieniła na gola wszystkie osiem prób. To gigantyczny dowód na jej nieprawdopodobną odporność psychiczną. Trzeba jednak spojrzeć prawdzie w oczy: dla sztabu szkoleniowego to sygnał ostrzegawczy. Długoterminowe uzależnienie zdobyczy punktowych od przewinień przeciwniczek w polu karnym to ryzykowna gra, która w kolejnym sezonie może już nie przynieść tak obfitych plonów. Z gry otwartej wciąż brakowało wykończenia.

Letnie trzęsienie ziemi, czyli czas trudnych pożegnań

Futbol bywa brutalny – każdy spektakularny sukces mniejszego klubu na najwyższym szczeblu oznacza, że na jego zawodniczki parol zagną ligowi i zagraniczni giganci. Zakończenie sezonu przyniosło w Bielsku-Białej potężne trzęsienie ziemi i faktyczny demontaż formacji ofensywnej. Po pięciu wspaniałych latach spędzonych w Cygańskim Lesie (i rozegraniu niemal 100 spotkań) na podbój Skandynawii (transfer do Mistrza Danii) ruszyła Julia Gutowska. Rozchwytywana Oliwia Zgoda złożyła podpis pod długoterminowym kontraktem z tegorocznymi mistrzyniami, Czarnymi Sosnowiec, a środowisko opuściła również Martyna Cygan. Gdy dodamy do tego fakt, że z profesjonalną piłką żegna się niezwykle pożyteczna Roksana Gulec, obraz staje się niepokojący.

Czy to powód do paniki? Trener Mateusz Żebrowski – doceniony zresztą zasłużoną nominacją do nagrody Trenera Sezonu na historycznej Gali Orlen Ekstraligi – stara się tonować nastroje. Słusznie zauważa on pragmatycznie, że to po prostu naturalna kolej rzeczy i najlepszy certyfikat jakości dla pracy, jaką wykonuje się w klubie i lokalnej Szkole Mistrzostwa Sportowego. Prawda jest jednak taka, że zastąpienie tyle jakości, motoryki i szybkości to wyzwanie z gatunku ekstremalnych, a sztuka utrzymania balansu między młodością a ligowym wyjadaczem będzie w te wakacje trudniejsza niż kiedykolwiek.

Wnioski na przyszłość i prognoza przed startem nowej kampanii

Z tej pasjonującej historii płynie jeden główny wniosek: fenomenalny sezon 2025/2026 to rozdział zamknięty i nie da się go skopiować metodą „kopiuj-wklej”. Mając w kadrze zupełnie nowe wykonawczynie, sztab Rekordu musi w trybie przyspieszonym nauczyć zespół wyższej kultury gry w ataku pozycyjnym, aby ostatecznie odczarować stadion przy Startowej 13.

Z drugiej strony – o byt klubu nie powinniśmy się martwić. Rekord to mądrze budowana organizacja. Wspaniała infrastruktura, zaangażowanie w przygotowania do Mistrzostw Świata U-20 2026, czy w końcu chwytający za serce projekt treningów dla seniorek „Silverki”, pozycjonują ten klub w elicie polskich instytucji sportowych. Przed kibicami w nadchodzącym sezonie rysuje się perspektywa nieco trudniejszej walki na boisku – poziom Orlen Ekstraligi szybuje w górę, a rywalki potężnie się zbroją. Należy uzbroić się w cierpliwość i wspierać nową, odświeżoną drużynę.

Z kronikarskiego obowiązku: Kompletna lista meczów ze zdobytymi bramkami (2025/2026)

Kibice kochają gole, więc jako podsumowanie w pigułce zostawiam zestawienie wszystkich meczów z udziałem Rekordu z minionego sezonu, w których padły bramki (pomijam wyłącznie dwa bezbramkowe remisy – z Pogonią Tczew i Lechem Poznań – z jesieni):

RUNDA JESIENNA:

  • GKS Katowice vs Rekord Bielsko-Biała 2:3
  • Rekord Bielsko-Biała vs Czarni Sosnowiec 0:3
  • Pogoń Szczecin vs Rekord Bielsko-Biała 3:2
  • Rekord Bielsko-Biała vs Górnik Łęczna 1:4
  • Śląsk Wrocław vs Rekord Bielsko-Biała 0:1
  • Rekord Bielsko-Biała vs SMS Łódź 1:4
  • AP Orlen Gdańsk vs Rekord Bielsko-Biała 0:1
  • Rekord Bielsko-Biała vs Stomilanki Olsztyn 2:1
  • UJ Kraków vs Rekord Bielsko-Biała 4:4

RUNDA WIOSENNA:

  • Rekord Bielsko-Biała vs GKS Katowice 1:1
  • Czarni Sosnowiec vs Rekord Bielsko-Biała 1:0
  • Rekord Bielsko-Biała vs Pogoń Szczecin 0:1
  • Górnik Łęczna vs Rekord Bielsko-Biała 0:2
  • Rekord Bielsko-Biała vs Śląsk Wrocław 1:3
  • SMS Łódź vs Rekord Bielsko-Biała 2:0
  • Rekord Bielsko-Biała vs AP Gdańsk 1:0
  • Rekord Bielsko-Biała vs Pogoń Tczew 5:1
  • Stomilanki Olsztyn vs Rekord Bielsko-Biała 1:3
  • Rekord Bielsko-Biała vs UJ Kraków 0:1
  • Lech Poznań vs Rekord Bielsko-Biała 2:1

Joanna Kalinowska

1 komentarz do “Rekord Bielsko-Biała w Orlen Ekstralidze Kobiet 2025/2026: Sezon pełen paradoksów, który przejdzie do historii”

  1. Pyrsk ludkowie zarówno z Bielska jak i Białej, słuchajcie bo dwa razy nie będę się powtarzał 🙂
    Rekord, to only futsal, trawiaste rozgrywki pozostawcie dla Kicajów i innych smakoszy zieleniny 🙂
    Co chcecie zakończyć „swoje występy” na wzór i podobieństwo Rolnik Biedrzychowice/Głogówek?
    Bierzcie przykład z Górzna, i róbcie pakę na parkiecie, taką że „wielkie” Ułamki czy inne Jagiellonki będą przepraszały i prosiły o najniższy wymiar kary, przed meczem 😛
    Czas najwyższy na poważny futsal kobiet, a nie „Dookoła Wojtek” i kółko graniaste 😀

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!