Piłka nożna od lat pozostaje jedną z największych pasji Polaków, a coraz więcej rodzimych trenerów z powodzeniem rozwija swoje kariery poza granicami kraju. Jednym z nich jest Pan Paweł Jeczkowiak – ceniony szkoleniowiec, który od wielu lat pracuje w Wielkiej Brytanii, zdobywając cenne doświadczenie w jednym z najbardziej rozwiniętych piłkarsko środowisk na świecie.
W rozmowie poruszyliśmy między innymi temat różnic pomiędzy szkoleniem młodzieży w Polsce i Anglii, jego filozofii trenerskiej, doświadczeń zdobytych na Wyspach Brytyjskich oraz nowych wyzwań, które postawił przed sobą na dalszym etapie kariery. Zapraszamy do lektury rozmowy z Pan Paweł Jeczkowiak, polskim trenerem, który z powodzeniem rozwija skrzydła za granicą i od lat kształtuje przyszłość młodych piłkarzy oraz piłkarek.
MW: Porównując do siebie piłkarskie realia w Polsce i w Anglii jakie różnice najbardziej rzucają się Panu w oczy?
MW: Jak to wyglądało ze zmianą klubu oraz jakie uczucia Panu towarzyszyły?
MW: Dlaczego akurat teraz zdecydował się Pan na zmianę miejsca pracy?
MW: Czy uważa Pan, że polska młodzież jest dobrze szkolona czy jest coś do poprawy?
Uważam, że w Polsce wykonano ogromny postęp w zakresie szkolenia młodzieży. Coraz więcej klubów pracuje według nowoczesnych metod, a trenerzy stale podnoszą swoje kwalifikacje. Jednak nadal widzę obszary, które można rozwijać. Jednym z nich jest przygotowanie i doświadczenie trenerów pracujących z najmłodszymi zawodnikami. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale obserwuję sytuacje, w których bardzo młodzi trenerzy, często świeżo po ukończeniu kursu UEFA C, rozpoczynają pracę z dziećmi znajdującymi się w najważniejszym etapie rozwoju piłkarskiego. Uważam, że sama licencja nie zawsze idzie w parze z odpowiednim doświadczeniem życiowym i piłkarskim. Moim zdaniem wielu młodych trenerów oczekuje od razu wysokich wynagrodzeń po ukończeniu kursów. W Anglii wygląda to zupełnie inaczej. Tutaj bardzo często zaczyna się od wolontariatu, zdobywania doświadczenia i pokazywania swojej pracy w praktyce. Najpierw trzeba udowodnić swoją wartość, a dopiero później oczekiwać kolejnych kroków w karierze. W Anglii wymagania klubów i akademii są bardzo wysokie. Od trenerów oczekuje się nieustannego rozwoju, pokory oraz gotowości do nauki od bardziej doświadczonych szkoleniowców. Konferencje, kursy, staże i obserwacje treningów innych klubów są naturalną częścią rozwoju. Bardzo ważna jest również psychologia sportu. Każdy zawodnik jest inny i wymaga indywidualnego podejścia. W mojej opinii nowoczesny trener powinien rozwijać nie tylko umiejętności piłkarskie, ale również wspierać rozwój mentalny swoich zawodników. W Anglii zwraca się także ogromną uwagę na sposób komunikacji. Nie buduje się autorytetu poprzez krzyk czy wyzwiska. Trener powinien być wymagający, ale jednocześnie potrafić komunikować się z zawodnikami z szacunkiem, spokojem i empatią.
MW: Proszę trochę opowiedzieć o Pańskiej filozofii szkoleniowej.
PJ: Moja filozofia szkoleniowa opiera się na trzech filarach: rozwoju zawodnika, organizacji zespołu oraz mentalności zwycięzcy. Dla mnie najważniejszy jest zawsze zawodnik, a dopiero później cała reszta. Wierzę, że rozwój drużyny zaczyna się od rozwoju pojedynczego człowieka. Każda zawodniczka ma inne potrzeby, inny charakter, inne doświadczenia i inne cele. Dlatego staram się poznawać swoich zawodników nie tylko jako piłkarzy, ale również jako ludzi. Moją filozofię można streścić bardzo prosto: najpierw człowiek, potem piłkarz. Chcę, aby moje drużyny były dobrze zorganizowane, odważne w grze i odpowiedzialne zarówno z piłką, jak i bez niej. Wierzę, że sukces buduje się poprzez codzienną pracę, zaangażowanie i odpowiednie nastawienie. Jako trener staram się rozwijać nie tylko umiejętności piłkarskie zawodniczek, ale również ich pewność siebie, charakter oraz zdolność do współpracy w zespole. Moim celem jest stworzenie drużyny, która będzie ciężko pracować, stale się rozwijać i reprezentować klub z dumą. Razem chcemy budować zespół rozpoznawalny nie tylko dzięki wynikom, ale również dzięki charakterowi, zaangażowaniu, profesjonalizmowi i kulturze pracy. W piłce nożnej nie ma drogi na skróty. Sukces jest efektem codziennej pracy, pokory, ciągłej nauki i wspólnego dążenia do celu. To właśnie chcę wnosić do każdego zespołu, z którym pracuję.
W imieniu redakcji dziękujemy za wywiad i życzymy sukcesów na drodze zawodowej.