Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Rollercoaster emocji, bolesna weryfikacja i cudowna wiosna – Jagiellonki piszą nową historię!

Rollercoaster emocji, bolesna weryfikacja i cudowna wiosna – Jagiellonki piszą nową historię!

Za nami sezon, który dla sympatyków KS Uniwersytet Jagielloński był prawdziwą piłkarską jazdą bez trzymanki. Beniaminek z Krakowa powrócił do Orlen Ekstraligi i jednoznacznie udowodnił, że jego miejsce jest wśród najlepszych. Pewne utrzymanie i ostatecznie bezpieczne, dziewiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów (13 punktów przewagi nad strefą spadkową!) to gigantyczny sukces sportowy i organizacyjny krakowskiego zespołu. Suche liczby i statystyki nigdy jednak w pełni nie oddadzą tego, co faktycznie działo się na boiskach, w szatni oraz w sercach kibiców zasiadających na trybunach przy ulicy Gronostajowej. To był rok dwóch skrajnie odmiennych rund i momentów o takim ciężarze gatunkowym, że bez wątpienia na zawsze przejdą one do historii krakowskiej i polskiej piłki kobiecej.

Jesienna lekcja pokory i uciekające punkty

Musimy to powiedzieć wprost: jesień była dla podopiecznych trenera Jakuba Sieniawskiego absolutnie brutalnym zderzeniem z pierwszoligową rzeczywistością. Bilans zaledwie jednego zwycięstwa w jedenastu starciach (na inaugurację z Pogonią Tczew 1:0), chroniczne problemy w bloku defensywnym, które skutkowały stratą aż 20 goli, i wyjątkowo bolesne weryfikacje z ligowymi potentatami mogły całkowicie podciąć skrzydła. Porażki takie jak 0:4 we Wrocławiu ze Śląskiem czy 0:3 z późniejszymi mistrzyniami z Sosnowca obnażyły luki w ustawieniu i brak doświadczenia w grze pod tak ogromną presją.

Jagiellonki grały niezwykle ambitnie i potrafiły kreować świetne sytuacje, czego dowodem był absolutnie szalony, hokejowy remis 4:4 z Rekordem Bielsko-Biała, w którym do siatki trafiały Dyśkowska, Kaczmarek i Smaza. Niestety, ewidentnie płaciły srogie, beniaminkowe frycowe, gubiąc koncentrację w kluczowych fragmentach i rażąc nieskutecznością pod bramką rywalek. Na przerwę zimową zespół schodził z bagażem zaledwie 8 punktów i widmem trudnej walki o ligowy byt.

Wiosenne odrodzenie, cynizm i taktyczny majstersztyk

Zima na sztucznej murawie przy Gronostajowej 12 okazała się czasem tytanicznej pracy. A wiosnę krakowianki zagrały z taktycznym profesostwem. Zespół stał się wyrachowany, cyniczny w obronie i do bólu skuteczny z przodu. Zgromadzenie aż pięciu cennych zwycięstw w rundzie rewanżowej ostatecznie zapewniło upragniony spokój. Kluczowe było wyszarpane w końcówce pokonanie na wyjeździe faworyzowanego Górnika Łęczna 1:0 (złoty gol Kaczmarek w 84. minucie), a także niesamowity zryw z Rekordem Bielsko-Biała, gdzie Emilia Sabuda w 86. minucie strzałem głową po rzucie wolnym uciszyła miejscowych kibiców.

Szczególnie imponowała Wiktoria Kaczmarek, która z 9 trafieniami na koncie ciągnęła wózek krakowskiej ofensywy niczym rasowy strzelec. Niezwykły skok jakościowy zanotowała Anita Romuzga (6 goli w sezonie, w tym spektakularny dublet na zakończenie ligi). Ostateczny dorobek z samej tylko wiosny (16 punktów i dodatni bilans bramkowy) to bezsprzeczny dowód, że praca wykonana zimą przyniosła spektakularne owoce.

35. minuta, w której zatrzymał się czas. Koniec wielkiej epoki

Najbardziej poruszającym i zapadającym w pamięć obrazkiem tego sezonu nie były jednak genialne rajdy ani piękne gole, ale to, co wydarzyło się w piękny majowy poranek podczas ostatniego ligowego starcia. Zdemolowanie Stomilanek Olsztyn aż 4:0 miało tylko wymiar poboczny. W 35. minucie spotkania sędzia główna wstrzymała grę, a na murawie uformowano szpaler – to był moment absolutnie magiczny, w którym na trybunach po prostu miękły nogi i szkliły się oczy. Z zieloną murawą, w atmosferze najwyższego szacunku, żegnały się dwie legendy i ikony krakowskiego futbolu.

Wieloletnia kapitan Anna Zapała zawiesiła buty na kołku, mając w swoim życiorysie m.in. mistrzostwo Europy U17 i aż 189 rozegranych meczów w Ekstralidze. Obok niej wybitna, niezastąpiona bramkarka Karolina Klabis żegnała się z kibicami po 260 spotkaniach na najwyższym szczeblu. Obie zawodniczki stanowiły przez ponad dekadę serce i duszę krakowskiego klubu, przynosząc mu medale nie tylko na trawie, ale i na parkietach futsalowych.

Symbolika tego rozstania była wręcz filmowa. Klabis zeszła z murawy, a jej miejsce między słupkami natychmiast zajęła utalentowana, 18-letnia Natalia Pydych – zawodniczka niedawno nagrodzona tytułem Piłkarki Roku na Podkarpaciu. Nastolatka weszła na boisko przy gigantycznym ładunku emocjonalnym, a mimo to swoimi pewnymi interwencjami zachowała czyste konto, udowadniając, że bramka „Jagiellonek” trafia w dobre ręce.

Subiektywne wnioski na przyszłość i przebudowa kadry

Co czeka drużynę za zakrętem? Przed zarządem i sztabem szkoleniowym krakowskiego klubu widnieją teraz ogromne, strukturalne wyzwania, ale i spore powody do optymizmu:

  1. Deficyt przywództwa w szatni i wymiana pokoleniowa: Odejście tak silnych charakterów jak Zapała i Klabis stwarza ogromną wyrwę mentalną. Drużyna w ekspresowym tempie będzie musiała wykreować nowe liderki. Gigantyczna odpowiedzialność spadnie na młode zawodniczki, w tym na Natalię Pydych, która będzie musiała dyrygować całą linią obrony.

  2. Kto będzie strzelał? (Bolesne straty i nowe nadzieje): Złą informacją dla kibiców jest odejście najskuteczniejszej zawodniczki, Wiktorii Kaczmarek, która po świetnym sezonie dała się skusić nowym mistrzyniom Polski – Czarnym Antrans Sosnowiec. Na barki świetnie dysponowanej Anity Romuzgi spadnie teraz jeszcze większa presja, jednak w miejsce ubytków pojawiają się solidne wzmocnienia.

  3. Wielkie powroty i nowe twarze: Do klubu powraca Karolina Gec (po udanym okresie w Śląsku Wrocław), która nie tylko wzmocni środek pola na boisku, ale wejdzie w struktury akademii jako trenerka przygotowania motorycznego. Do zespołu defensywę wzmocni z kolei ściągnięta z Rekordu Bielsko-Biała, Martyna Cygan. Zastrzyk świeżej krwi to potężny kapitał na lata.

Sezon 2025/2026 w wykonaniu KS UJ zapamiętamy jako rok walki do utraty tchu, niesamowitej, taktycznej metamorfozy i pięknego hołdu dla ustępujących legend. Jagiellonki zostają w grze, a my z niecierpliwością ostrzymy sobie zęby na kolejne, ekstraligowe emocje przy ulicy Gronostajowej!

Komplet rozegranych meczów KS UJ Kraków w sezonie 2025/2026

Runda jesienna (8 punktów, bramki 8:20):

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – Pogoń Dekpol Tczew 1:0 (Kaczmarek 7′)

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – Lech UAM Poznań 1:1 (Romuzga 13′)

    1. kolejka: GKS Katowice – KS Uniwersytet Jagielloński 2:0

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – Czarni Sosnowiec 0:3

    1. kolejka: Pogoń Szczecin – KS Uniwersytet Jagielloński 0:0

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – Górnik Łęczna 0:1

    1. kolejka: Śląsk Wrocław – KS Uniwersytet Jagielloński 4:0

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – SMS Łódź 1:1 (Kowalska 81′)

    1. kolejka: AP Orlen Gdańsk – KS Uniwersytet Jagielloński 3:0

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – Rekord Bielsko-Biała 4:4 (Dyśkowska 12′, Kaczmarek 13′, 77′, Smaza 18′)

    1. kolejka: Stomilanki Olsztyn – KS Uniwersytet Jagielloński 1:1 (Kaczmarek 83′)

Runda wiosenna (16 punktów, bramki 18:17):

    1. kolejka: Pogoń Dekpol Tczew – KS Uniwersytet Jagielloński 0:5 (Romuzga 9′, Sabuda 43′, Kaczmarek 65′, 72′, Kulka 82′)

    1. kolejka: Lech UAM Poznań – KS Uniwersytet Jagielloński 4:1 (Pleban 55′ k)

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – GKS Katowice 2:3 (Kowalska 12′, Kaczmarek 90′)

    1. kolejka: Czarni Sosnowiec – KS Uniwersytet Jagielloński 1:0

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – Pogoń Szczecin 0:6

    1. kolejka: Górnik Łęczna – KS Uniwersytet Jagielloński 0:1 (Kaczmarek 84′)

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – Śląsk Wrocław 2:2 (Romuzga 23′, Kulka 83′)

    1. kolejka: SMS Łódź – KS Uniwersytet Jagielloński 1:0

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – AP Orlen Gdańsk 2:0 (Romuzga 4′, Kaczmarek 21′)

    1. kolejka: Rekord Bielsko-Biała – KS Uniwersytet Jagielloński 0:1 (Sabuda 86′)

    1. kolejka: KS Uniwersytet Jagielloński – Stomilanki Olsztyn 4:0 (Smaza 7′, Romuzga 47′, 88′, Sabuda 72′)

Weronika Bryndza

2 komentarze do “Rollercoaster emocji, bolesna weryfikacja i cudowna wiosna – Jagiellonki piszą nową historię!”

  1. Pewien ziomek napisał kiedyś na fejsie – UJtki to tak nieprzewidywalna drużyna, dlatego nigdy na nich nic nie obstawiam u buków 😀
    Coś w tym jest 🙂

  2. Pamiętam jak w sezonie 2019/20 PZPN pozbawił ich srebrnych medali MP nie pozwalając dograć meczu z ostatnim w tabeli Rolnikiem Biedrzychowice!

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!