Kibice „Zielono-Czarnych” mogą odetchnąć z gigantyczną ulgą! Zarząd klubu właśnie potwierdził fantastyczne wieści z letniego rynku transferowego. Roksana Ratajczyk, jedna z najbardziej dynamicznych i rozpoznawalnych zawodniczek w Polsce, oficjalnie przedłużyła swój kontrakt. To oznacza, że zobaczymy ją na boiskach Orlen Ekstraligi kobiet w barwach Górnika Łęczna również w nadchodzącym sezonie 2026/2027.
Szósty sezon w barwach Górnika. Ale jej droga bywała kręta!
Wiele osób śledzących jej karierę zastanawia się pewnie: zaraz, ile ona już gra na Lubelszczyźnie? Nadchodzący sezon 2026/2027 będzie dla Roksany łącznie szóstym sezonem w zielono-czarnych barwach. I choć dziś trudno wyobrazić sobie skład łęcznianek bez popularnej „Roksi”, to jej przygoda z tym klubem miała swoją przerwę.
Ratajczyk swoje pierwsze piłkarskie szlify zdobywała w Olimpii Szczecin. Stamtąd, jako niezwykle obiecująca zawodniczka, trafiła do Łęcznej po raz pierwszy latem 2020 roku. Szybko udowodniła swoją wartość – w ciągu dwóch lat zapisała na swoim koncie brązowy oraz srebrny medal mistrzostw Polski i zadebiutowała w prestiżowej kobiecej Lidze Mistrzyń UEFA (Women’s Champions League). Po dwóch świetnych latach postanowiła jednak wrócić w rodzinne strony.
Przystanek Pogoń Szczecin i powrót na „stare śmieci”
Roksana to dziewczyna z Pomorza Zachodniego, a gra w granatowo-bordowych barwach „Dumie Pomorza” była jej marzeniem z dzieciństwa. Dlatego przed sezonem 2022/2023 zdecydowała się na głośny transfer do Pogoni Szczecin.
Rozegrała tam świetny rok, udowadniając w Ekstralidze, że ofensywa to jej prawdziwe królestwo. Jak jednak głosi piłkarskie (i nie tylko) porzekadło – stara miłość nie rdzewieje! W 2023 roku Ratajczyk poczuła, że to w Łęcznej jest jej miejsce i zdecydowała się na wielki powrót. Od tamtej pory jest absolutnym filarem zespołu, a z każdym kolejnym sezonem pokazuje, jak bardzo dojrzała taktycznie i mentalnie.
„Budowanie mistrzowskiej drużyny w Ekstralidze zawsze zaczyna się od zabezpieczenia jej najważniejszych filarów. Roksana to piłkarka z bagażem bezcennych doświadczeń, która potrafi wziąć ciężar gry na siebie w najtrudniejszych, stykowych spotkaniach”.
Dlaczego ten transfer to strzał w dziesiątkę?
W dzisiejszej kobiecej piłce nożnej stabilność składu to klucz do medali. Pozostanie Roksany na Lubelszczyźnie to jasny sygnał dla ligowych rywalek: Górnik nie zwalnia tempa i zamierza mocno bić się o mistrzostwo Polski.
Dla sympatyków na bieżąco śledzących transfery w Ekstralidze, to z pewnością jedna z najlepszych wiadomości tego okienka. Zatrzymanie zawodniczki o takiej technice, szybkości i ligowym obyciu, to ogromny sukces zarządu z Łęcznej.