Była bramkarka reprezentacji Anglii, ikona kobiecego futbolu i dwukrotna zdobywczyni nagrody FIFA Best, wraca na Wyspy! Po dwuletnim epizodzie we francuskim Paris Saint-Germain, Mary Earps podpisała dwuletni kontrakt z ambitnym klubem London City Lionesses. Co ten głośny transfer oznacza dla układu sił w Women’s Super League (WSL)?
Koniec paryskiej przygody, czas na nowe wyzwania
Dla 33-letniej Mary Earps ostatnie lata były pełne sportowych emocji. Po wygaśnięciu kontraktu z PSG, utytułowana bramkarka postanowiła wrócić do ojczyzny. We Francji spędziła dwa solidne sezony – w samych rozgrywkach Premiere Ligue zaliczyła 22 występy, zachowując przy tym 12 czystych kont. Choć paryżanki zakończyły sezon na trzecim miejscu (ze stratą 13 punktów do mistrzowskiego Lyonu), Earps udowodniła, że wciąż należy do absolutnej światowej elity.
Dlaczego wybrała akurat London City Lionesses? Sama zawodniczka nie ukrywa ogromnego entuzjazmu, zaznaczając, że wartości prezentowane przez zespół doskonale współgrają z jej własnymi przekonaniami. Jak wynika z jej relacji, negocjacje z zarządem przebiegały w tak fantastycznej atmosferze, że z każdym kolejnym spotkaniem jej chęć zasilenia tego projektu tylko rosła. Teraz bramkarka jest już w pełni gotowa do podjęcia nowych wyzwań.
A landmark signing, for a landmark season.
🔗 https://t.co/JEaYz3amVp pic.twitter.com/r0Bdao9ED6— London City Lionesses (@LC_Lionesses) June 19, 2026
Ambitny projekt i budowa potęgi w Londynie
Decyzja Angielki nie jest podyktowana wyłącznie sentymentem, ale przede wszystkim wiarą w potężny projekt sportowy. Za sterami London City Lionesses stoi Michele Kang – amerykańska bizneswoman o ogromnych aspiracjach. Earps bardzo chwaliła wizję rozwoju klubu, zwracając szczególną uwagę na plany budowy nowoczesnego ośrodka treningowego. Według niej, zespół ma jasny cel: chce błyskawicznie udowodnić swoją wartość i podjąć otwartą walkę z najlepszymi w lidze.
Wiele wskazuje na to, że klub nie zamierza poprzestać na jednym głośnym nazwisku. W letnim oknie transferowym zapowiada się prawdziwe trzęsienie ziemi w Women’s Super League. Zespół z Londynu wziął na celownik kilka światowych gwiazd. W kuluarach mówi się, że do gry na Wyspach szykuje się świetna hiszpańska defensorka Mapi Leon, a działacze prowadzą również zaawansowane rozmowy z dwukrotną zdobywczynią Złotej Piłki, Alexią Putellas, która niedawno pożegnała się z FC Barceloną!
Legenda wraca na własne podwórko
Mary Earps to postać, której brytyjskim kibicom absolutnie nie trzeba przedstawiać. To ona była jednym z kluczowych filarów drużyny narodowej, która w 2022 roku sięgnęła po historyczne Mistrzostwo Europy, a rok później dotarła aż do finału Mistrzostw Świata. Zanim oficjalnie zakończyła karierę reprezentacyjną w 2025 roku, zgarnęła całą masę prestiżowych wyróżnień indywidualnych.
Z fanami Manchesteru United, gdzie spędziła pięć wspaniałych lat i wygrała Women’s FA Cup w 2024 roku, łączy ją niezwykle silna więź. Mimo że jej ubiegłoroczna książka wywołała w mediach niemałe zamieszanie, kibice „Czerwonych Diabłów” nadal mają do niej ogromny szacunek. Kiedy w minionym sezonie pojawiła się na Old Trafford przy okazji rozgrywek Ligi Mistrzyń, trybuny pożegnały ją owacją na stojąco, a przed samym stadionem wciąż można podziwiać dedykowany jej mural.
First words as a London City Lioness 🩵 pic.twitter.com/tFXBaOm87C
— London City Lionesses (@LC_Lionesses) June 19, 2026
Co „Efekt Earps” oznacza dla Lionesses?
Dołączenie tak utytułowanej zawodniczki do drużyny, która w swoim debiutanckim sezonie 2025-26 uplasowała się na 6. pozycji, to jasny sygnał ostrzegawczy dla reszty ligi. Jakie korzyści przyniesie ten ruch w praktyce?
- Potężna rywalizacja w bramce: Earps wniesie do szatni gigantyczne doświadczenie i z pewnością rzuci wyzwanie obecnej numer jeden, Elene Lete.
- Rozwój marketingowy: Nazwisko Earps to prawdziwy magnes na kibiców oraz media. Klub ma świadomość tego potencjału i z pewnością wykorzysta ten ruch do budowania silnej tożsamości oraz poszerzania lokalnej bazy fanów.
- Wyższe morale w zespole: Połączenie rutyny doświadczonych gwiazd z energią młodych talentów ma być kluczem do sukcesu. Włodarze planują ściągnąć tego lata nawet siedem nowych piłkarek.
Podsumowując swój transfer, 33-latka dała jasno do zrozumienia, że wciąż czuje się na siłach, by grać na najwyższym poziomie. Choć doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak ekstremalnie wymagająca jest WSL, uważa, że po stabilnym pierwszym sezonie nadszedł dla klubu czas, by odważnie piąć się w górę tabeli i atakować czołowe lokaty.
Cel na ten rok jest sprecyzowany – walka o awans do najlepszej czwórki. Nie będzie to jednak spacerek, ponieważ konkurencja nie próżnuje, a takie kluby jak chociażby Tottenham również zbroją się na potęgę. Jedno można powiedzieć z całą pewnością: nowy sezon Women’s Super League zapowiada się po prostu fenomenalnie!
Czyli teraz na gwałt trzeba szukać bramkarki dla PSG. Kiedrzynek dobre lata ma już za sobą, a Szperkowska prezentuje zbyt niski poziom sportowy.