Kibice kobiecego futbolu, trzymajcie się mocno! Zarząd Realu Madryt właśnie udowodnił, że przed nadchodzącym sezonem nie zamierza brać jeńców. Oficjalny komunikat klubu potwierdził to, o czym w kuluarach mówiło się od kilku dni: holenderska gwiazda, Lineth Beerensteyn, dołącza do „Królewskich”. To transfer, który może mocno zamieszać w układzie sił hiszpańskiej Ligi F.
Jeśli myśleliście, że Real Madryt zakończył już budowanie kadry na nowe rozgrywki, ten ruch z pewnością wyprowadził Was z błędu. Od 1 lipca 2026 roku białą koszulkę założy jedna z najgroźniejszych i najbardziej utytułowanych napastniczek w Europie.
💬 Lineth Beerensteyn: "Estoy muy agradecida por la oportunidad de estar aquí". pic.twitter.com/jAe8EHagRr
— Real Madrid C.F. (@realmadridfem) June 16, 2026
Długoterminowy kontrakt i jasny sygnał dla rywalek
Holenderka podpisała umowę, która zwiąże ją z madryckim gigantem na trzy najbliższe sezony – aż do 30 czerwca 2029 roku. Beerensteyn przenosi się na Półwysep Iberyjski bezpośrednio z niemieckiego VfL Wolfsburg, w którym przez ostatnie dwa lata udowadniała, że słowo „litość” nie istnieje w jej piłkarskim słowniku.
To jasna deklaracja intencji ze strony władz Realu Madryt. Zespół aspiruje nie tylko do zdetronizowania FC Barcelony na krajowym podwórku, ale też do walki o najwyższe cele w Lidze Mistrzyń.
Maszyna do strzelania goli z potężnym CV
Zastanawiacie się, co dokładnie 29-letnia Lineth wniesie do szatni „Królewskich”? Odpowiedź to bezcenne, międzynarodowe doświadczenie i niesamowity instynkt pod bramką rywalek. Jej dotychczasowa kariera to gotowy scenariusz na film o sportowym sukcesie:
- Początki i dominacja w Holandii: Swoje pierwsze wielkie kroki stawiała w ADO Den Haag (gdzie zgarnęła dwa krajowe Puchary), by w 2016 roku zasilić szeregi FC Twente.
- Podbój Niemiec i Włoch: Prawdziwy rozkwit jej talentu nastąpił w Bayernie Monachium, z którym w 2021 roku cieszyła się z mistrzostwa Niemiec. Później przyszedł czas na owocny romans z włoską piłką – dwa lata w barwach Juventusu Turyn zaowocowały zdobyciem Pucharu i Superpucharu Włoch.
- Powrót na szczyt w Wolfsburgu: Kiedy w 2024 roku wróciła do Niemiec, by założyć koszulkę popularnych „Wilczyc”, z miejsca stała się gwiazdą ligi. W swoim pierwszym sezonie została królową strzelczyń Frauen-Bundesligi. W zaledwie dwóch kampaniach dla Wolfsburga zdobyła łącznie 34 bramki we wszystkich rozgrywkach!
🤳 Lineth Beerensteyn: “¡Hola Madridistas! Estoy muy feliz de estar aquí. Tengo muchas ganas de veros. ¡Hala Madrid!” pic.twitter.com/CasFpyY5Rt
— Real Madrid C.F. (@realmadridfem) June 16, 2026
Filad „Oranje Leeuwinnen” – urodzona zwyciężczyni
Transfery piłkarskie do Realu Madryt zawsze budzą ogromne emocje, ale w tym przypadku do stolicy Hiszpanii trafia zawodniczka absolutnie kompletna. Beerensteyn to od lat niezastąpiony filar reprezentacji Holandii.
W narodowych barwach zadebiutowała w czerwcu 2016 roku. Liczby mówią same za siebie – do dziś uzbierała kosmiczne 125 występów i strzeliła 41 goli. To z nią w składzie „Oranje Leeuwinnen” weszły na absolutny szczyt, zdobywając Mistrzostwo Europy w 2017 roku przed własną publicznością. Dorzućmy do tego srebrny medal Mistrzostw Świata we Francji (2019) oraz występy na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio (2021), a otrzymamy profil piłkarki, która mentalność zwyciężczyni ma wpisaną w DNA. Zresztą, smak europejskiego złota poznała już w 2014 roku, wygrywając Euro z kadrą U-19.
Real Madryt dokonał ruchu, który bez wątpienia zelektryzował rynek transferowy w kobiecym futbolu. Pytanie nie brzmi już, czy Lineth Beerensteyn odnajdzie się w Hiszpanii, ale ile czasu zajmie jej strzelenie pierwszego gola dla „Królewskich”. Jedno jest pewne – mecze madryckiej drużyny będą w tym sezonie gwarantować potężną dawkę emocji!