Niedziela, 14 czerwca, na długo zapadnie w pamięci kibiców Red Devils Ladies Chojnice. Po niezwykle bolesnej, jednobramkowej porażce w półfinale, nasze zawodniczki wyszły na piasek z jednym celem: udowodnić wszystkim, że brak awansu do finału był tylko wypadkiem przy pracy. I zrobiły to w absolutnie mistrzowskim stylu, pokonując portugalskie ACD O Sótão 7:4 w walce o brązowy medal Euro Winners Cup!
Tercja I: Koncert i lob marzeń (4:1)
Sportowa złość to potężne paliwo, o czym rywalki z Półwyspu Iberyjskiego przekonały się już w pierwszych minutach spotkania. „Czerwone Diablice” ruszyły do ataku jak wygłodniałe drapieżniki, błyskawicznie aplikując przeciwniczkom aż trzy ciosy.
Strzelanie rozpoczęła Anna Jałocha, która po fenomenalnej indywidualnej szarży posłała potężną bombę na bramkę, dając nam prowadzenie. Chwilę później na piasku królowała już Katarzyna Gozdek. Najpierw podwyższyła wynik pewnym strzałem, by po chwili wprawić w osłupienie całe trybuny. Jej drugi gol – perfekcyjny, mierzony lob prosto z połowy boiska – to absolutna ozdoba nie tylko tego meczu, ale i całego turnieju!
Nasz zespół grał jak w transie. Gdy po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego (autorstwa niesamowitej Gozdek) piłkę w siatce umieściła Julia Sitarz, na tablicy wyników widniało już 4:0. Portugalki zdołały odpowiedzieć w tej części gry zaledwie jednym trafieniem Inês. Próbowały odgryzać się częściej, ale między słupkami dwoiła się i troiła Ada Banaszkiewicz, która świetnymi interwencjami gasiła ich zapał.
Tercja II: Wojna nerwów i mur w bramce (0:0)
W drugiej odsłonie obraz gry uległ zmianie. Zespół O Sótão, nie mając nic do stracenia, rzucił wszystkie siły do ataku. To był test charakteru dla naszej defensywy i czas wielkiej próby dla Karoliny Palacios. Nasza bramkarka spisała się jednak na medal (dosłownie i w przenośni!), raz za razem zatrzymując groźne ataki Portugalek. Choć obie ekipy zaciekle szukały drogi do siatki, ta część meczu zamieniła się w bezbramkowy pokaz solidnej obrony z obu stron.
Tercja III: Kropka nad „i” (3:3)
Ostatnie 12 minut przyniosło istny grad goli i prawdziwe emocje. Kiedy Luana strzeliła drugą bramkę dla O Sótão (4:2), w serca Portugalek wlano cień nadziei na wielki powrót. Jeśli jednak myślały, że Polki oddadzą ten mecz, srogo się przeliczyły.
Red Devils Ladies błyskawicznie wrzuciły wyższy bieg i odskoczyły na bezpieczny dystans. Najpierw fenomenalnym uderzeniem z dystansu popisała się grająca z wielkim wyczuciem Adriana Banaszkiewicz. Chwilę później pewnie wyegzekwowany rzut karny przez Aleksandrę Sudyk podciął rywalkom skrzydła, a dzieła zniszczenia dopełniła Małgorzata Korda, która po sprytnym podaniu Julii Kostiuk zdobyła siódmego gola dla naszej drużyny.
Ambitne Portugalki walczyły do samego końca, zdobywając w ostatniej minucie dwie ładne bramki (ponownie Inês oraz Ema), jednak to było za mało, by wyrwać nam zwycięstwo. Wynik 7:4 poszedł w świat, a brązowe medale zawisły na szyjach zawodniczek z Chojnic!