Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Więcej drużyn, równe szanse. Powiększenie kobiecego Euro?

Więcej drużyn, równe szanse. Powiększenie kobiecego Euro?

Walia domaga się zrównania formatu kobiecych i męskich mistrzostw Europy. Jak informuje serwis BBC Sport Wales, Walijski Związek Piłki Nożnej (FAW) rozpoczął intensywne starania w strukturach UEFA, aby zwiększyć liczbę uczestniczek Euro 2029 z 16 do 24 drużyn. Dałoby to szansę na grę na wielkiej imprezie wielu ambitnym reprezentacjom.

Historyczny debiut i apetyt na więcej

Walijki mają już za sobą historyczny debiut na wielkiej imprezie podczas Euro 2025 w Szwajcarii. Choć zakończyły udział na fazie grupowej, sam awans po zaciętych barażach z Irlandią był dla nich ogromnym przełomem.

Obecnie zespół Rhian Wilkinson jest w znakomitej formie i walczy o mistrzostwa świata 2027, wygrywając niedawno swoją grupę eliminacyjną po zwycięstwie nad Czechami. Ze względu na bardzo skomplikowany, wielostopniowy system barażowy FIFA, walijska federacja uznaje powiększenie formatu mistrzostw Europy w 2029 roku za znacznie pewniejszą i bardziej realistyczną drogę do budowania trwałej pozycji na międzynarodowej arenie.

Lekcja z 2016 roku i solidarność z sąsiadami

Działacze FAW uważają rozszerzenie turnieju za kwestię fundamentalnej sprawiedliwości. Walijczycy na własnej skórze przekonali się, jak potężnym katalizatorem dla futbolu potrafi być taka zmiana. To właśnie powiększenie męskiego Euro w 2016 roku pozwoliło kadrze Chrisa Colemana pojechać na wielki turniej po 58 latach przerwy. Osiągnięty we Francji półfinał zapoczątkował pasmo sukcesów całego związku.

Federacja zaznacza, że na 24-zespołowym formacie skorzystałby cały brytyjski region. Walijczycy zwracają uwagę na losy swoich sąsiadek – między innymi reprezentacji Irlandii, która w zeszłym roku przegrała z nimi walkę o awans. Przy większym turnieju Irlandki, a także Szkotki i zawodniczki z Irlandii Północnej, również miałyby ogromną szansę na udział w mistrzostwach, co dałoby potężny impuls do rozwoju kobiecej piłki w tych krajach.

Silny lobbing wewnątrz UEFA

Starania Walijczyków nie są tylko życzeniowym myśleniem – opierają się na bardzo silnych kontaktach wewnątrz europejskiej centrali. Walijska federacja planuje zjednoczyć siły z sąsiednimi krajami i wspólnie wywierać presję na władze w Nyonie.

Pomóc w tym ma doskonała znajomość tamtejszych korytarzy. Dyrektor naczelny FAW pracował w przeszłości z postępową szefową pionu piłki kobiecej UEFA, Nadine Kessler, a stanowisko wiceprezydentki europejskiej federacji piastuje obecnie była kapitan reprezentacji Walii, Laura McAllister. Stanowi ona idealny głos dla walijskich interesów na najwyższych szczeblach władzy.

Główny przekaz lobbystów wobec UEFA jest bardzo pragmatyczny: choć organizacja większego turnieju wiąże się z jasnymi kosztami, to prawdziwe równouprawnienie wymaga, aby piłkarki otrzymały w Europie dokładnie takie same szanse na grę, jakie lata temu stworzono dla mężczyzn.

Dawid Gordecki

Tagi:

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!