Środowe popołudnie (10 czerwca) przyniosło nam mecz, na który wszyscy czekaliśmy. W trzecim spotkaniu grupy E doszło do bezpośredniego starcia o fotel lidera. Obie ekipy miały już na koncie po dwa zwycięstwa, więc stawką było pierwsze miejsce w grupie. W praktyce oglądaliśmy mały mecz międzypaństwowy – składy obu drużyn opierały się w głównej mierze na reprezentantkach Polski i Portugalii. Tym razem górą były rywalki z Półwyspu Iberyjskiego.
Wynik spotkania:
- Red Devils Ladies Chojnice – AD Pasteis 0:2 (0:1, 0:1, 0:0)
- Bramki: Andreia Silva (0:1), Sara (0:2)
Taktyczne szachy od pierwszego gwizdka
Od samego początku widać było, że nikt nie zamierza podejmować zbędnego ryzyka. Pierwsza tercja to głównie wzajemne badanie sił i żelazna dyscyplina taktyczna. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo, ale to Portugalkom udało się w końcu przełamać impas. Po bardzo ładnej, koronkowej akcji drogę do naszej bramki znalazła Andreia Silva. „Czerwone Diablice” starały się szybko odpowiedzieć, jednak oba zespoły na tyle umiejętnie murowały dostęp do swoich bramek, że do końca tej części gry wynik nie uległ już zmianie.
Bicie głową w mur
W drugiej odsłonie dziewczyny z Chojnic ruszyły z misją odrabiania strat. Ambicji absolutnie nie można było im odmówić. Niestety, w sporcie błędy bywają bezlitosne – jeden faul kosztował nasz zespół bardzo drogo. Do podyktowanego rzutu wolnego podeszła Sara i pewnym strzałem podwyższyła prowadzenie AD Pasteis. Polki próbowały łapać wiatr w żagle, szukały swoich szans strzeleckich, ale defensywa rywalek działała jak dobrze naoliwiona maszyna. Portugalki skutecznie dusiły w zarodku każdą groźniejszą sytuację.
Trzecia tercja to już klasyczne bicie głową w mur. Nasze zawodniczki dwoiły się i troiły, by zdobyć choćby bramkę kontaktową, która przywróciłaby nadzieję, ale AD Pasteis postawiło w obronie zasieki po prostu nie do przejścia. Mecz zakończył się dwubramkowym zwycięstwem rywalek.

Co dalej? Prawdziwa gra dopiero się zaczyna!
Porażka z tak klasowym zespołem to cenna lekcja, ale absolutnie nie powód do załamywania rąk. Awans z grupy do 1/8 finału Euro Winners’ Cup nasz zespół miał w kieszeni już przed pierwszym gwizdkiem tego meczu.
Dziś odbyło się losowanie fazy pucharowej, która – jak wiemy – nie wybacza już żadnych błędów. Kolejny przystanek dla Red Devils Ladies to starcie ze szwajcarską ekipą Havana Shots.
Kiedy gramy? Już w czwartek o godzinie 15:15. Emocje gwarantowane, trzymamy kciuki za powrót na zwycięską ścieżkę!