Zawodniczki Red Devils Ladies Chojnice zanotowały drugie zwycięstwo w fazie grupowej, pokonując francuskie Minots de Marseille 6:3. Choć ostateczny wynik sugeruje wyraźną przewagę, spotkanie długo miało wyrównany przebieg. O triumfie polskiego zespołu zadecydowała zmiana tempa i dominacja w trzeciej tercji.
Zachowawczy początek i kluczowa obrona
Pierwsza odsłona meczu przebiegała pod znakiem ostrożnej gry i uważnej defensywy z obu stron, a kibice zobaczyli tylko jedną bramkę. Akcję zainicjowała Palacios mocnym uderzeniem z dystansu. Bramkarka rywalek zdołała jeszcze sparować piłkę, ale wobec szybkiej i zdecydowanej dobitki Wiktorii Słowy była bezradna. Zespół z Marsylii mógł szybko odpowiedzieć z rzutu karnego, jednak świetnie w bramce spisała się Adriana Banaszkiewicz, która wyczuła intencje strzelczyni i pewnie obroniła to uderzenie.
Wymiana ciosów i błędy w kryciu
W drugiej części spotkania gra zdecydowanie się ożywiła. Francuzki doprowadziły do remisu za sprawą trafienia Azurry Massy, na co zespół z Chojnic odpowiedział w najlepszy możliwy sposób. Chwilę po wznowieniu z autu Anna Jałocha popisała się bardzo efektownym strzałem z półobrotu pod poprzeczkę, przywracając prowadzenie Red Devils Ladies.
Niedługo później dobrą szansę na podwyższenie wyniku miała Łucja Tabor, lecz zabrakło skutecznego wykończenia. Niewykorzystana sytuacja odegrała istotną rolę w końcówce tej tercji – luki w kryciu chojniczanek pozwoliły Massie na zdobycie drugiego gola, co oznaczało remis 2:2 przed decydującą partią.
Decydujące uderzenie w trzeciej tercji
Ostatnia część meczu to moment, w którym Red Devils Ladies przejęły pełną kontrolę nad wydarzeniami na piasku. Sygnał do ataku dała Anna Jałocha, która skutecznie odebrała piłkę przeciwniczce i precyzyjnym strzałem w róg bramki skompletowała dublet. Ta bramka wyraźnie podcięła skrzydła rywalkom, a napędziła zespół z Chojnic. Kilka chwil później Wiktoria Słowy technicznym strzałem podwyższyła na 4:2.
W końcówce spotkania przewaga chojniczanek była już bezdyskusyjna. Prowadzenie powiększyła najpierw Aleksandra Sudyk, a zaraz po niej Julia Kostiuk, posyłając mocne uderzenie z dystansu. Przy wyniku 6:2 zawodniczki Minots stać było jedynie na efektowne trafienie pocieszenia – Layla Souici popisała się uderzeniem w same okienko bezpośrednio po wznowieniu ze środka. W dosłownie ostatniej sekundzie piłkę w siatce umieściła jeszcze Kostiuk, jednak sędziowie po konsultacji uznali, że strzał wpadł do bramki tuż po końcowej syrenie.
Red Devils Ladies Chojnice – Minots de Marseille 6:3 (1:0, 1:2, 4:1)
Bramki:
- 1:0 – Wiktoria Słowy
- 1:1 – Azurra Massa (Minots)
- 2:1 – Anna Jałocha
- 2:2 – Azurra Massa (Minots)
- 3:2 – Anna Jałocha
- 4:2 – Wiktoria Słowy
- 5:2 – Aleksandra Sudyk
- 6:2 – Julia Kostiuk
- 6:3 – Layla Souici (Minots)
Z kim zagrają o pierwsze miejsce?
Wygrana z drużyną z Marsylii sprawia, że dzisiejsze wieczorne spotkanie będzie miało ogromny ciężar gatunkowy. O godzinie 19:00 zawodniczki Red Devils Ladies zmierzą się z portugalskim AD Pasteis. Stawką tego pojedynku będzie pierwsze miejsce w grupie E.