Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » Próba generalna zdana na piątkę! Polki rozbiły Meksyk przed własną publicznością

Próba generalna zdana na piątkę! Polki rozbiły Meksyk przed własną publicznością

Wrześniowe Mistrzostwa Świata U20 zbliżają się wielkimi krokami, a reprezentacja Polski kobiet do lat 20 udowadnia, że zamierza na nich odegrać pierwszoplanową rolę. W towarzyskim – choć na boisku niezwykle zaciętym – starciu w Bielsku-Białej, podopieczne Marcina Kasprowicza pewnie pokonały Meksyk 2:0. To znakomity prognostyk, zwłaszcza że obie ekipy skrzyżują rękawice o punkty już za kilka miesięcy.

Zegar tyka, a do mundialowych emocji zostało nam coraz mniej czasu. Mecz na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej miał szczególny ciężar gatunkowy. Choć zaplanowano go jeszcze przed losowaniem grup Mistrzostw Świata, los zadecydował, że obie drużyny sprawdzą się nawzajem przed jesiennym starciem w grupie (gdzie stawkę uzupełniają Argentyna i Benin). Meksykanki przyjechały do nas na fali wznoszącej, po ograniu rówieśniczek z Czech, więc Biało-Czerwone mogły spodziewać się naprawdę twardych warunków.

Błysk kapitan i piorunujące otwarcie

Od pierwszego gwizdka było widać, że Polki nie zamierzają jedynie murować bramki. Ruszyły na rywalki odważnie, co udokumentowały już w 2. minucie. Z rzutu rożnego świetnie dośrodkowywała Zuzanna Witek, a główkowała Kinga Wyrwas. Choć bramka wtedy jeszcze nie padła, Wyrwas dała o sobie znać raz jeszcze chwilę później, gdy jej groźną akcję zatrzymał minimalny spalony.

Prawdziwa magia zadziałała jednak w 17. minucie. To była akcja, którą można pokazywać w piłkarskich akademiach. Polki modelowo wyszły spod pressingu z własnej połowy. Piorunującą wizją gry popisała się Lena Świrska (wybrana najlepszą młodą zawodniczką minionego sezonu Ekstraligi), posyłając idealne, długie podanie na prawe skrzydło. Piłkę przejęła Zuzanna Witek, grająca na co dzień dla mistrza Polski, KKS Czarni Antrans Sosnowiec. Kapitanka reprezentacji „złamała” akcję do środka, przełożyła futbolówkę na lewą nogę i technicznym uderzeniem zza pola karnego umieściła ją tuż przy lewym słupku. Bramkarka gości była bezradna.

Pełna kontrola i zimna krew z jedenastu metrów

Meksykanki, podrażnione stratą gola, jeszcze przed przerwą szukały wyrównania. Najwięcej wiatru robiła aktywna Nicol De Leon, ale polska defensywa na czele z Hanną Wieczerzak nie pękała.

Po zmianie stron tempo ani na moment nie siadło. Wręcz przeciwnie – na boisku zaczęło iskrzyć. Dwa gole, po jednym dla każdej z drużyn, zostały słusznie nieuznane przez arbitrów (spalony Anaiyi Miyazato i zagranie ręką Oliwii Zgody). Polki wiedziały jednak, że jednobramkowe prowadzenie to stąpanie po kruchym lodzie.

W 52. minucie Biało-Czerwone dopięły swego. Szarżująca w polu karnym Zuzanna Grzywińska została ostro powalona na murawę, a sędzia bez cienia wahania wskazała na „wapno”. Do piłki z ogromnym spokojem podeszła Martyna Bartczak. Silny, pewny strzał i zrobiło się 2:0!

Do końca spotkania Meksyk próbował odgryzać się mocnymi strzałami (jak choćby uderzenie Abril Fragoso tuż nad poprzeczką), ale świetnie zorganizowany zespół trenera Kasprowicza nie dał sobie wyrwać zwycięstwa.

Mamy wygraną, cenne doświadczenie i solidny zastrzyk optymizmu przed wrześniem. Jeśli tak ma wyglądać gra reprezentacji Polski na własnym mundialu – możemy już powoli rezerwować czas przed telewizorami i na trybunach!

Redakcja

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!