Kiedy wydawało się, że po emocjonalnych pożegnaniach Szymaszek, Radkiewicz, Giętkowskiej i Dyguś będziemy mogli na chwilę złapać oddech i przetrawić tę kadrową rewolucję, nadszedł piątkowy wieczór. I trzeba to powiedzieć głośno: trzęsienie ziemi w Szczecinie wcale nie ustaje. Tym razem za sprawą swoich mediów społecznościowych z klubem pożegnała się Isabela Cook. Choć jej przygoda z Dumą Pomorza trwała krótko, zdążyła zostawić tu cząstkę siebie.
Isabela dołączyła do nas zaledwie rok temu, zasilając szeregi Pogoni po transferze z KS UJ Kraków. Mieliśmy apetyty, by została na dłużej, ale sport bywa brutalny i pisze własne, nieprzewidywalne scenariusze. Niezależnie od tego, że był to tylko jeden sezon, zapisał się on w historii klubu złotymi (i to dosłownie!) zgłoskami.
Krótki, ale niezwykle intensywny epizod
Dwanaście miesięcy w piłce to czasem mgnienie oka, ale wystarczająco dużo czasu, by poczuć ducha szatni. Cook, podobnie jak jej poprzedniczki, postanowiła podzielić się swoimi emocjami na Instagramie. Jej wpis, błyskawicznie zalany serduszkami od kibiców i znajomych z boiska, to pożegnanie pełne wdzięczności i ogromnej klasy.
„Pogoń, ten sezon był dla mnie zaszczytem. Dziewczyny z drużyny, zawsze będę cenić relacje, które tu zbudowałyśmy, i jestem niesamowicie dumna z tego, co razem osiągnęłyśmy” – napisała Isabela.
W jej słowach nie zabrakło również miejsca dla tych, którzy na co dzień pociągają za sznurki, oraz dla nas – ludzi na trybunach. Podziękowała sztabowi szkoleniowemu za determinację i pomoc w osiągnięciu sukcesu, a kibicom za pasję i fantastyczną atmosferę, której w Szczecinie nigdy nie brakuje.
Z wiarą w to, co przyniesie jutro
To, co mocno uderza we wpisie Isabeli, to jej niezwykły spokój i ufność w to, co przyniesie przyszłość. Widać, że rozstaje się z klubem bez żalu, za to z wielkimi nadziejami na kolejny krok w swojej karierze.
„Doceniam ścieżkę, którą zsyła mi Bóg, i z ogromną ekscytacją czekam, aż Jego plany się urzeczywistnią. Zawsze będę wracać myślami do tego roku i do tych ludzi z wielką wdzięcznością ❤️💙” – podsumowała.
Isabela, my również dziękujemy! Choć byłaś z nami tylko przez chwilę, dołożyłaś ważną cegiełkę do tej niesamowitej drużyny. Życzymy Ci, aby ta nowa, nieodkryta jeszcze ścieżka przyniosła Ci mnóstwo radości i piłkarskiego spełnienia. Trzymaj się ciepło!
A my w Szczecinie? Cóż, chyba musimy zapiąć pasy jeszcze mocniej. Ten „exodus” to już nie są pojedyncze odejścia, to absolutna przebudowa zespołu od fundamentów. Każdy kolejny dzień przynosi nowe wiadomości, a w głowach kibiców kłębi się coraz więcej pytań o to, w jakim zestawieniu Pogoń wybiegnie na murawę w przyszłym sezonie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Może warto „zmusić” kluby kobiecych rozgrywek, aby wzorem rozgrywek męskich, przesyłali informacje do portali kobiecych rozgrywek, o transferach przychodzących i odchodzących. Już obecnie jest spory ruch na „rynku” transferowym ale informacje to niczym —–TAJNE PRZEZ POUFNE 😀 Czy i kiedy dotrze do klubów, prezesów, kierowników czy nawet samych zawodniczek, że każda informacja szczególnie w temacie transfery to kolejne info że istnieje coś takiego jak piłka nożna kobiet ! Może redakcja zrobi osobną rubrykę – Transfery w ekstralidze, transfery na zapleczu ekstraligi 🙂 Informacja o niższych ligach w temacie „transfery” , to szkoda czasu i serwera, gdyż wiele klubów w dalszym ciągu ma problem z podawaniem swoich wyników na bieżąco 😛 😛
Taki los spotkał wcześniej druzynę Medyka Konin czy UKS SMS Łódź. Takie jest życie.
To nie koniec odejść z Pogoni! Wróbelki ćwierkają, że jeszcze 7 piłkarek z pierwszego zespołu ma odejść, w tym wszystkie piłkarki zagraniczne i Lena Świrska. Łącznie ma odejść 12 piłkarek, a już oficjalnie odeszło 5!!!! Wtedy, a właściwie już ( nie ma na co czekać ), kibice Pogoni Szczecin mogą nucić piosenkę zespołu ELEKRYCZE GITARY – ” Koniec ” a przede wszystkim jej refren! jest po prostu na czasie!!!