Przejdź do treści
Serwis do prawidłowego działania wykorzystuje pliki cookies » News » „Cafeteras” z biletami do Brazylii 2027! Kolumbia pieczętuje awans na mundial po wygranej z Urugwajem

„Cafeteras” z biletami do Brazylii 2027! Kolumbia pieczętuje awans na mundial po wygranej z Urugwajem

Mundialowy sen znów staje się rzeczywistością! W piątkowy wieczór reprezentacja Kolumbii wprawiła w euforię cały kraj, zapewniając sobie awans na Mistrzostwa Świata  2027. W zaciętym starciu Ligi Narodów Kobiet Kolumbijki pokonały Urugwaj 1:0.

Dla Kolumbii to nie jest kolejny, zwykły awans – to dobitne potwierdzenie złotego okresu, jaki przeżywa kobiecy futbol w tym kraju. Będzie to ich czwarty występ na najważniejszej piłkarskiej scenie globu, po historycznych turniejach w Niemczech (2011), Kanadzie (2015) oraz w Australii i Nowej Zelandii (2023).

Przebłysk geniuszu, który był wart mundialu

O losach tego spotkania zadecydowały detale i czysty talent. Już w 14. minucie Kolumbijki przeprowadziły spektakularną akcję zespołową. Jorelyn Carabalí i Leicy Santos mistrzowsko pociągały za sznurki w środku pola, tworząc idealną okazję dla Giseli Robledo, która w takich sytuacjach nie zwykła się mylić. Jej pewny strzał wywołał szaleństwo na trybunach i, jak się później okazało, dał przepustkę na mistrzostwa świata.

Po objęciu prowadzenia podopieczne Angelo Marsiglii przejęły pełną kontrolę nad meczem. Dyktowały tempo, dominowały w posiadaniu piłki i nieustannie stwarzały zagrożenie pod bramką rywalek. Wynik nie był wyższy tylko dzięki fenomenalnej postawie urugwajskiej bramkarki, Agustiny Sánchez. To ona raz po raz ratowała swój zespół, podtrzymując tlące się nadzieje „Celeste” na odwrócenie losów spotkania.

Wymarzony powrót Mayry Ramírez

Oprócz samego awansu, ten wieczór przyniósł też niezwykle budujący moment: powrót na boisko Mayry Ramírez. Po wielu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją, napastniczka weszła z ławki rezerwowych w drugiej połowie. Od razu przypomniała o swojej klasie – grała z ogromnym głodem piłki, była bardzo aktywna, a nawet wzięła udział w akcji zakończonej golem (który ostatecznie nie został uznany po wideoweryfikacji VAR).

Liczby absolutnej dominacji

Skromne 1:0 na tablicy wyników może być mylące. Ten mecz był prawdziwym kolumbijskim monologiem, co dobitnie potwierdzają pomeczowe statystyki:

  • Królowe środka pola: Kolumbijki zdominowały grę, notując 66% posiadania piłki przy zaledwie 34% Urugwajek.
  • Nieustanne oblężenie: „Cafeteras” oddały w sumie 11 strzałów (przy 4 uderzeniach rywalek) i zasypały pole karne Urugwaju aż 15 dośrodkowaniami.
  • Magia Lindy i Leicy: Linda Caicedo była po prostu nie do zatrzymania. Przodowała w kontaktach z piłką w polu karnym przeciwniczek (7), udanych dryblingach (4) i mogła pochwalić się wręcz chirurgiczną precyzją podań na poziomie 92%. Z kolei Leicy Santos nie tylko zanotowała asystę przy zwycięskiej bramce (to już jej szósty bezpośredni udział w golu w tym turnieju), ale też najczęściej szukała drogi do siatki, oddając aż 5 strzałów.

Dzięki temu zwycięstwu Kolumbia zgromadziła na swoim koncie 17 punktów, zapewniając sobie bilet na mundial na długo przed końcem rywalizacji w Lidze Narodów. Podczas gdy Urugwaj żegna się z nadziejami na awans, „Cafeteras” świętują razem ze swoimi kibicami. Kobiecy futbol w Kolumbii wciąż pisze piękną historię, a zawodniczki mogą już powoli pakować walizki do Brazylii!

Weronika Bryndza

Autor

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

error: Content is protected !!