Remis, który smakuje jak największe zwycięstwo. W ósmej kolejce Kobiecej Ligi Narodów CONMEBOL, Albiceleste zremisowały 1:1 z Peru, ale ten wynik wystarczył, by przypieczętować ich bezpośredni awans na Mistrzostwa Świata 2027.
Są w futbolu takie wieczory, gdzie statystyki, nerwy i młodzieńcza fantazja spotykają się na jednej murawie. Piątkowe spotkanie reprezentacji Argentyny było właśnie jednym z nich. Po niezwykle zaciętym meczu z Peru, zawodniczki Albiceleste osiągnęły swój wymarzony cel: na kolejkę przed końcem zmagań zapewniły sobie miejsce na Mistrzostwach Świata FIFA Brazylia 2027™.
Dominacja gospodyń i błysk młodej gwiazdy
Od pierwszego gwizdka to Argentyna dyktowała warunki gry. Liczby mówią same za siebie – gospodynie całkowicie zdominowały środek pola, notując aż 75% posiadania piłki. Zamknęły rywalki na ich własnej połowie, oddając łącznie 27 strzałów (przy zaledwie 8 po stronie Peru). Brakowało jednak najważniejszego: skuteczności. Żelazna defensywa La Bicolor przez długi czas skutecznie odpierała ataki.
Aby przełamać ten impas, potrzeba było iskry. I ta przyszła z najmniej oczekiwanej strony – prosto z ławki rezerwowych, w postaci przedstawicielki nowej generacji argentyńskiego futbolu. W 75. minucie, gdy napięcie na trybunach sięgało zenitu, na listę strzelców wpisała się Mercedes Diz.
Ciekawostka: Mercedes, zdobywając bramkę w wieku zaledwie 17 lat i 101 dni, udowodniła, jak potężnym arsenałem młodych talentów dysponuje Argentyna. Co więcej, dwiema najmłodszymi strzelczyniami w tej edycji Ligi Narodów CONMEBOL są właśnie Argentynki – Diz ustępuje jedynie swojej koleżance z kadry, Annice Paz (16 lat i 345 dni), która wcześniej trafiła do siatki w meczu z Urugwajem.
Peruwiański charakter i ostateczna ulga
Kiedy wydawało się, że gospodynie dowiozą jednobramkowe prowadzenie do końca, Peru pokazało swój słynny, waleczny charakter. W 85. minucie wysoki pressing przyniósł efekty – szybki odbiór piłki w niebezpiecznej strefie bezlitośnie wykorzystała Cherrie Cox, ustalając wynik spotkania na 1:1. Był to już drugi gol Peruwianek w tym turnieju zdobyty po wysokim odbiorze (więcej takich bramek mają na koncie tylko Argentyna i Wenezuela – po 3).
Mimo nerwowej końcówki i faktu, że wskaźnik goli oczekiwanych (xG) drastycznie faworyzował Argentynę (3.3 do 0.6), końcowy gwizdek arbitra oznaczał tylko jedno: eksplozję radości w obozie gospodyń. Strzały celne (8 do 5 dla Argentyny) zeszły na dalszy plan w obliczu świętowania.
¡Las jugadoras argentinas, con el cartel de Clasificadas a la #FIFAWWC 2027! ✈️🇦🇷 pic.twitter.com/kA1PGu1j92
— CONMEBOL.com (@CONMEBOL) June 6, 2026
Kierunek: Brazylia!
Ten punkt był na wagę złota. Argentyna po raz piąty w swojej historii melduje się na najważniejszym piłkarskim turnieju globu, potwierdzając ogromny rozwój kobiecej piłki w tym kraju.
W 9., ostatniej już kolejce Ligi Narodów, Albiceleste zagrają na luzie z Ekwadorem, mogąc powoli pakować walizki do Brazylii. Peru natomiast spróbuje pożegnać się z turniejem zwycięstwem przed własną publicznością, podejmując Boliwię.
Kobiecy mundial w Ameryce Południowej zyskał właśnie kolejnego, potężnego uczestnika!