Brazylia kusi słońcem, legendarnymi stadionami i obietnicą wielkiego piłkarskiego święta. Ale powiedzmy sobie szczerze – zanim w 2027 roku usłyszymy gwizdek na Copacabanie, większość europejskich reprezentacji czeka prawdziwa droga przez mękę.
Znamy już szczegóły fazy play-off europejskich eliminacji. O ile cztery najlepsze ekipy z Dywizji A mogą niedługo zacząć przeglądać katalogi z hotelami, tak dla pozostałych 32 zespołów zaczyna się bezwzględna walka o przetrwanie. Stawka jest ogromna: siedem bezpośrednich przepustek na mistrzostwa świata i jedna, dość niewdzięczna, szansa w barażach interkontynentalnych.
Oto jak wygląda rozkład jazdy na jesień. Zaparzcie mocną kawę, bo UEFA po raz kolejny zafundowała nam regulaminową łamigłówkę.
Zaznaczcie w kalendarzach. To będzie gorąca jesień
Wszystko zacznie się w Nyonie, i to szybciej niż myślicie. To tam zapadną pierwsze wyroki, które zdefiniują końcówkę roku dla wielu reprezentacji.
- 18 czerwca 2026: Wielkie losowanie obu rund. Matematyka schodzi na dalszy plan, zaczynają się spekulacje i szukanie „grupy marzeń”.
- 7–13 października 2026: Pierwsza runda baraży (dwumecze). Kto mrugnie pierwszy, ten odpada.
- 26 listopada – 5 grudnia 2026: Druga runda play-off. Finałowe starcia, często w mroźnej, zimowej aurze, która nie wybacza błędów.
- Luty 2027: Baraże interkontynentalne. Turniej ostatniej szansy dla jednego pechowca z Europy.
Dwie ścieżki do raju. Jak to w ogóle działa?
UEFA podzieliła pierwszą rundę na dwa oddzielne tory. Kto uważał na lekcjach z Ligi Narodów, ten szybko załapie zasady.
Ścieżka nr 1 – Dawid kontra Goliat
Tutaj wicemistrzynie i trzecie zespoły z grup Dywizji A zagrają ze zwycięzcami grup (i dwoma najlepszymi wiceliderami) z Dywizji C. Różnica w rankingu jest potężna, więc żeby uniknąć sensacji, ekipy z Dywizji A są rozstawione i rewanż zagrają na własnym terenie. Osiem najlepszych drużyn gra dalej.
Ścieżka nr 2 – Równa walka na zapleczu
To będzie prawdziwa rzeźnia. Najsłabsze drużyny Dywizji A (te z czwartych miejsc) oraz zwycięzcy grup Dywizji B tworzą koszyk rozstawionych. Ich rywalkami będą zespoły z drugich i trzecich miejsc Dywizji B. Szanse są tu dużo bardziej wyrównane, a przewaga własnego boiska w rewanżu może okazać się kluczowa. Zwycięska ósemka dołącza do reszty stawki.
Runda druga, czyli wygrana to jeszcze nie awans
W drugiej fazie zabawa w ścieżki się kończy. Mamy 16 drużyn, które tworzą 8 par. Teoretycznie silniejsi (zwycięzcy Ścieżki 1) są rozstawieni i to oni decydujący mecz zagrają u siebie.
Ale uwaga, tu wjeżdża chyba najbardziej frustrujący punkt regulaminu: samo wygranie dwumeczu nie daje pewnego awansu!
Bezpośredni bilet do Brazylii zgarnie tylko siedem najlepiej sklasyfikowanych zespołów (według ogólnego rankingu europejskich kwalifikacji z 2026 roku). Drużyna z najsłabszym bilansem, mimo wygranej w dwumeczu, ląduje w lutowych barażach interkontynentalnych. Nikt nie chciałby być na ich miejscu, choć pocieszeniem jest fakt, że europejski rodzynek włączy się do walki dopiero w drugiej fazie tego turnieju.
Globalny tort. Ile kto dostaje?
Na koniec rzut oka na to, jak FIFA podzieliła 32 miejsca na brazylijskim mundialu. Stary Kontynent wciąż trzyma się mocno, ale konkurencja nie śpi:
| Konfederacja | Pewne miejsca | Szanse w barażach |
| Europa (UEFA) | 11 | 1 |
| Azja (AFC) | 6 | 2 |
| Afryka (CAF) | 4 | 2 |
| Ameryka Płn. i Środkowa (CONCACAF) | 4 | 2 |
| Ameryka Płd. (CONMEBOL) | 3 (w tym gospodynie) | 2 |
| Oceania (OFC) | 1 | 1 |
Zatem matematyka jest prosta, ale droga na boisku już niekoniecznie. Przed nami miesiące taktycznych szachów, potu i łez. Kto zapakuje walizki na mundial, a kto obejrzy go w telewizji? Pierwsze odpowiedzi poznamy tuż po czerwcowym losowaniu.