Zapomnijcie o typowych, seryjnie produkowanych pucharach, które po sezonie po prostu lądują w klubowej gablocie. Polski futbol kobiecy doczekał się wreszcie symbolu z prawdziwego zdarzenia. To 15-kilogramowe dzieło sztuki, które od teraz będzie największym marzeniem każdej dziewczyny grającej w piłkę nad Wisłą.
Nowe trofeum Orlen Ekstraligi Kobiet ujrzało światło dzienne 1 czerwca 2026 roku podczas historycznej, pierwszej Gali podsumowującej rozgrywki. Jednak to nie na czerwonym dywanie, a na murawie puchar nabrał prawdziwego życia. 30 maja trofeum po raz pierwszy powędrował w górę, a zaszczyt ten przypadł nowym mistrzyniom kraju – piłkarkom Czarnych Antrans Sosnowiec. To potężny sygnał: kobieca piłka rośnie w siłę, a zawodniczki wreszcie grają o stawkę, która w pełni oddaje ich morderczą pracę i ambicje.
Opowieść odlana z mosiądzu
Za projekt odpowiada Studio Renes, które od początku odrzuciło sztampowe pomysły. Zamiast gładkiej, nic nieznaczącej bryły, stworzono puchar, który ma opowiadać historię drogi na szczyt.
Gdy przyjrzycie się mu z bliska, od razu zauważycie jedenaście strzelistych ramion. To dosłowny symbol jedenastu zawodniczek na boisku. Każde z tych ramion jest nieco inne, dokładnie tak, jak różne są dziewczyny w szatni – każda ma własny bagaż doświadczeń, unikalny talent i charakter. Wszystkie jednak wyrastają z jednego, solidnego fundamentu. To piękna, namacalna metafora jedności, wzajemnego zaufania i tej niewidocznej dla kibiców, codziennej orki na treningach.
Kształt, który łamie stereotypy
W tym projekcie nie ma przypadków. Ostre, wyraźne przełamania formy to hołd dla ciągłej walki ze stereotypami i pokonywania barier, z którymi kobiecy futbol mierzył się przez lata. Z kolei otwarte zwieńczenie pnące się ku górze przypomina o najważniejszej zasadzie sportu: zdobycie mistrzostwa to wcale nie jest koniec drogi. To zaledwie początek kolejnego, jeszcze trudniejszego wyzwania.
Puchar, który zakłada klubowe barwy
Projektanci wpadli na jeszcze jeden, absolutnie genialny pomysł. Konstrukcja trofeum jest ażurowa. Zaprojektowano ją tak, by w chwili największego triumfu można było wpleść w puchar klubowy szalik lub mistrzowską szarfę. W tym jednym, magicznym momencie, w gąszczu konfetti latającego nad murawą, puchar dosłownie stapia się z drużyną i na zawsze przyjmuje jej barwy.
Wykonanie tego cacka to absolutna maestria. Połączenie artystycznego odlewu z mosiądzu, precyzyjnego, ręcznego wykończenia i grubej warstwy lśniącego chromu robi na żywo piorunujące wrażenie. Piłkarki z Sosnowca przetarły szlak. Kolejny sezon zapowiada się pasjonująco, a obiekt pożądania jest teraz piękniejszy i bardziej naładowany emocjami niż kiedykolwiek wcześniej.
Nowy symbol mistrzostwa. 🤩
Orlen Ekstraliga Kobiet ma własny puchar! 🏆
SZCZEGÓŁY👇
🔗 https://t.co/LIFtDS8m02 pic.twitter.com/0DMoahOlHC— Łączy nas piłka kobieca (@laczynaskobieca) June 2, 2026